Zwycięskie derby Kłosa na zakończenie rundy jesiennej

     

 

 

Pozytywny akcent Kłosa na półmetku sezonu

 

 

 

 Kłos Łysa Góra  –  Start Biadoliny Szlacheckie   6-2  (4-1)

(Notatka z meczu także w poniedziałkowym dodatku sportowym Dziennika Polskiego)

 

Bramki:

0-1 Żurek ‚8

1-1 Śliwa ’11

2-1 Mytnik ’17

3-1 Śliwa ’23

4-1 Ogar ’26

5-1 Kuboń ’72

6-1 Kural ’82

6-2 Curyło ’88

 

Widzów: 50

Sędziował: Maksymilian Wróblewski (Brzesko)

Żółte kartki: Gaczoł, Kural, D. Bodzioch dwie (Kłos) – Dąbroś, B. Bodzioch, Curyło, Kusion (Start)

Czerwone kartki: D. Bodzioch (88 min. – w konsekwencji dwóch żółtych, Kłos)  –  Banaś  (11 min.  – słowna obraza asystenta, Start).

 

KŁOS: Rzepa – Widło, Matura, Stachelek, Nowak (31. D. Bodzioch) – Gaczoł (46. Kural), Berezowski (71. Czyż), Mytnik, Kuboń – Śliwa (82. P. Kutek), Ogar.

 

Start: M. Gurgul – Banaś, Florczak, Kusion, Wołek – Kozioł (76. Chmielarz), Pałka (62. Zych), B. Bodzioch, Pabian (81. Pasula) – Curyło, Żurek (59. Dąbroś).

 

  – Na pożegnanie piłkarskiego roku 2017, w sobotnie popołudnie na boisku Kłosa doszło do piłkarskich derbów Gminy Dębno w których zmierzyły się ekipy Kłosa i Startu Biadoliny Szlacheckie.  W 7 min. po strzale Mytnika z ok. 13 m. zmierzającą piłkę do bramki, z linii bramkowej, głową wybił Kusion, ta interwencja uchroniła jego zespół od straty gola. Wynik spotkania otworzyli przyjezdni za sprawą Żurka, który spożytkował dogranie B. Bodziocha w pole karne i celnym strzałem głową umieścił piłkę w bramce.  Odpowiedź miejscowych była bardzo szybka, bowiem już trzy minuty później prawą stroną ruszył Gaczoł, zaadresował podanie do Ogara, ten zaś minął obrońcę Startu i podał na wolne pole do Śliwy, który minął golkipera przeciwnika i trafił do pustej już bramki.  Sześć minut później ponownie prawym skrzydłem zaatakował aktywny w pierwszej części spotkania Gaczoł i tym razem skierował podanie do Ogara, ten wygrał pojedynek biegowy z defensorem Startu i zagrał wzdłuż linii bramkowej, a całą ładną akcję drużyny wykończył skutecznie Mytnik, po którego strzale piłka odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do bramki. W tym momencie Kłos objął prowadzenie, którego (jak się później okazało), nie oddał już do końca.  W 23 min. pojedynku Śliwa dostał podanie z prawej strony boiska w pole karne, będąc tyłem do bramki, mimo asysty obrońcy, w trudnej pozycji zdołał obrócić się z piłką i huknął mocno po ziemi lewą nogą, a futbolówka znalazła drogę do bramki i było 3-1 na korzyść miejscowych.  Kolejny gol dla Kłosa padł w 26 min.  tym razem lewą flanką zaatakowali gospodarze, a konkretnie Mytnik, który przedarł się z piłką pod pole karne i dostrzegł na 14 m. Ogara, do niego też zagrał, a napastnik Kłosa strzałem z tzw. pierwszej piłki, podniósł prowadzenie swojego zespołu.  Jeszcze przed zejściem na przerwę groźnie z dystansu na bramkę Kłosa strzelił B. Bodzioch, lecz piłkę nad poprzeczkę przeniósł Rzepa.  Po gwizdku kończącym pierwsze trzy kwadranse, obie drużyny schodziły przy rezultacie 4-1, nie mały wpływ miała na to czerwona kartka dla obrońcy Startu, który już  w 11 min. opuścił plac gry za słowną obrazę asystenta.

    W 57 min. gry z lewej strony pola karnego na bramkę uderzał D. Bodzioch, ale po jego przymiarce piłka trafiła w boczną siatkę. Siedem minut później uderzenie Kubonia z odległości 16 m minęło poprzeczkę.  Z rzutu wolnego groźnie strzelił Kural w 67 min. piłkę na rzut rożny zdołał odbić rutynowany M. Gurgul.  W 71 min. po dośrodkowaniu Ogara z rzutu rożnego, po główce Śliwy  Dąbroś wybił piłkę z linii bramkowej, a dobitkę Kubonia w „krótki róg” na korner odbił M. Gurgul. Po kolejnym stałym fragmencie z narożnika boiska, zawodnicy Kłosa cieszyli się z bramki; dokładne dośrodkowanie Ogara, wprost na głowę Kubonia i było już 5-1 dla zawodników z Łysej Góry, a trzecią w tym meczu asystę zaliczył Patryk Ogar. W 82 min. piłkę w okolicach pola karnego przeciwnika,  przejął Kural, wszedł z nią w pole karne, po tym jak ominął golkipera przyjezdnych nie miał najmniejszych kłopotów z ulokowaniem jej w siatce i było 6-1.  Na dwie minuty przed końcowym gwizdkiem, goście zmniejszyli rozmiary porażki, kiedy to z lewej strony pola karnego, Curyło ładnym strzałem pod poprzeczkę ustalił rezultat zawodów.

 W 71 min. plac gry z powodu kontuzji musiał opuścić Berezowski, który rozgrywał kolejne dobre zawody w barwach Kłosa.

 

 

Pozostałe mecze 13 kolejki:

 

Pogórze Gwoździec – Uszew 0-2

Korona Niedzieliska – Poręba Spytkowska 1-3

Arkadia Olszyny – Victoria Porąbka Usz. 3-1

Jedność Paleśnica – Strażak Mokrzyska / Szczepanów 6-2

Iva Iwkowa – Temida Złota –odwołane z powodu złego stanu boiska

Iskra Łęki – Tymon Tymowa  –odwołane z powodu złego stanu boiska