„Zdziesiątkowany” Kłos zwycięża w Gwoźdźcu

 

Pogórze Gwoździec – Kłos Łysa Góra  1-3  (1-2)

 

 

 

 

Bramki:

 

0-1 Marmol ‚9

1-1 D. Macheta ’18

1-2 Szafrański ’23

1-3 Stolarz ’79

 

Widzów: ok. 90

Żółte kartki: Motak,  W. Suchan (Pogórze) – Szafrański (Kłos)

 

Skład drużyny zostanie podany dopiero po wyjaśnieniu gdyż są pewne rozbieżności…  Na boisku przebywał inny zawodnik, niż ten który widniał w protokole przedmeczowym.

 

KŁOS: K. Sacha – Szot, Matura, Siudut, Marmol – M. Sacha (75. A. Tyrkiel), Bibro, Bąba (68. Zborowski), Gaweł – Stolarz (83. Morys), Szafrański.

 

Pogórze: Grzesicki – Potępa (41. Czchowski), Franczyk, Wąs, D. Macheta – K. Macheta, Motak (71. Gajda) , Górka, Soból – Suchan, „zawodnik nr 11.”

 

–  W 2 min. sprzed pola karnego uderzał po ziemi Górka, ale K. Sacha obronił, cztery min. później miała miejsce podobna sytuacja, tyle że tym razem strzelał grający trener gospodarzy Tokarczyk, występujący w tym meczu jako Dudek…  Do bezpańskiej piłki dopadł Marmol, który oddał niesygnalizowany strzał z blisko 25 m. futbolówka po uderzeniu zawodnika Kłosa wpadła do siatki, obok bezradnego bramkarza Pogórza. To był naprawdę ładny gol.  W 14 min.  Gaweł podał w pole karne do Bibry, który posłał piłkę wzdłuż linii bramkowej, ale nikt nie „zamykał” tej akcji, po kontrze gospodarzy na strzał z 14 m. zdecydował się  Suchan, ale w tej sytuacji niecelnie i piłka łagodnym łukiem minęła bramkę, której strzegł K. Sacha.  W 18 min. gry z piłką faulowany został D. Macheta za co arbiter podyktował rzut wolny na wysokości  ok. 18 m. sam poszkodowany egzekwował ten stały fragment gry, po którym piłka wpadła do bramki, obok słupka mimo interwencji golkipera Kłosa.  Dobrą okazję do strzelenia bramki miał Bibro w  19 min. którego „kąśliwy” strzał z 13 m. schwytał Grzesicki.  W 23 min. na lewej stronie boiska piłkę przejął Szafrański, napastnik Kłosa zdecydował się na uderzenie ze sporej odległości, a piłka nad bramkarzem, trafiła do bramki w boczną siatkę i Kłos kolejny raz prowadził w tym meczu. Szafrański uderzył nie do obrony.   Po dwóch kwadransach gry z rzutu rożnego centrował K. Macheta, a w polu karnym najwyżej do piłki wyskoczył Suchan, jego uderzenie głową  nie przyniosło zmiany rezultatu, piłka  minęła poprzeczkę.  W 37 min. z piłką w polu karnym znalazł się Szafrański, a po jego strzale lewą nogą w tzw. „długi róg”  futbolówka minęła słupek.   Jeszcze przed przerwą z dystansu na bramkę strzelał Matura, ale nad poprzeczką.

 

–  Po zmianie stron, przewagę osiągnęło  Pogórze; w 49 min. zawodnik gospodarzy (nr 11)  podał prostopadle do D. Machety, który znalazł się w sytuacji jeden na jeden z K. Sachą, ale w tym pojedynku górą był bramkarz Kłosa. Chwilę później K. Sacha schwytał piłkę po uderzeniu nr 11.    W  54 min. po składnej akcji Kłosa, w polu karnym piłkę spod nóg Bibry wytrącił obrońca miejscowych.  W 56 i 57 min. K. Sacha pewnie bronił strzały K. Machetyoraz D. Machety, odpowiednio z 14 m. oraz sprzed pola karnego.  – Po faulu Suchana na  Gawle (69 min.), z wolnego strzelał Szafrański, ale nad poprzeczką.   W 71 min. dośrodkowanie Górki w pole karne, zmierzające do zawodnika gospodarzy grającego z nr 11  „przeciął”  K. Sacha wychodząc do piłki.  Na 11 min. przed końcem meczu, piłkę przejął Szafrański, po czym ograł bocznego obrońcę Pogórza  i spod linii końcowej dograł na 4 m. gdzie czekał już dobrze ustawiony Stolarz i skierował piłkę do siatki, ustalając tym samym wynik spotkania na 1-3.

Jeszcze przed kocowym gwizdkiem na bramkę Grzesckiego strzelali; Zborowski i Szafrański, ale w obu przypadkach bramkarz miejscowych chwytał piłkę.

Wielkie brawa  należą się dla K. Sachy, który z konieczności zajął miejsce między dwoma słupkami, za interwencje w tym meczu, które uchroniły zespół od utraty goli.