Zwycięstwo Kłosa w Szczepanowie

 

 

 

Drużyna Kłosa zachowała czyste konto w przedostatnim meczu rundy jesiennej

 

 

 

Strażak II Mokrzyska / Szczepanów  –  Kłos Łysa Góra  0-3  (0-1)

 

 

Bramki:

0-1 Stypka ’36

0-2 Bodzioch ’48

0-3 Kumorek ’62

 

=

Widzów: 80

Sędziował: R. Chojecki (KS Brzesko)

Żółta kartki: Gurgul (Mokrzyska II/ Szczepanów)  –  S. Kural (Kłos).

 

 

KŁOS: Michalik – Matura, S. Kural, Chrapusta – Marmol (84. Bogacz), Stachelek, Knap (69. Książek), Śliwa, M. Kutek (82. P. Nowak) – Bodzioch (55. Kumorek), Stypka (72. Malec).

 

Strażak II Mokrzyska / Szczepanów: Dudek – A. Nowak, B. Kural, Gurgul, Płaneta – Chmielarz, Niedźwiedzki, Moneta. Piwowarczyk – Chruściel, Seidler.

 

  Przyzwoite widowisko obejrzeli w Szczepanowie zgromadzeni widzowie, które toczyło się w szybkim tempie, obie drużyny pozostawiły po sobie dobre wrażenie, gospodarze postawili Kłosowi trudne warunki, ale ostatecznie to Kłos wywiózł po niełatwym meczu komplet punktów do Łysej Góry. Proces kruszenia muru obronnego rezerw Strażaka  trwał 36 min.  bowiem wtedy padł pierwszy gol w meczu,  defensywa Kłosa zagrała z tyłu  „na zero”.

 W 6 min. gry z lewej strony pola karnego wzdłuż bramki, na długi słupek zagrywał Chruściel, a uderzenie Płanety okazało się niecelne.  W 22 min. Śliwa ruszył prawą boiska, będąc już w polu karnym usiłował zmieścić piłkę przy bliższym słupku Dudka, ale ta próba okazała się niecelna. Dwie minuty później piękne uderzenie Stypki z odległości 25 m  trafiło w poprzeczkę, a chwilę później  ten sam zawodnik posłał futbolówkę obok słupka bramki gospodarzy.  W 30 min.  prawą stroną w pole karne Kłosa przedarł się Piwowarczyk, jego strzał z ostrego kąta trafił w słupek, po czym piłka opuściła boisko.   Kiedy nastała 36 min.  przyjezdni cieszyli się  ze zdobytego gola,  miejscowi bronili się we własnym polu karnym po uderzeniach zawodników Kłosa, dwukrotnie futbolówkę odbijał Dudek, ale przy tym jak Stypka efektowną i efektywną przewrotką skierował piłkę do bramki, był już bezradny, a jego koledzy z drużyny zmuszeni byli wznawiać grę od środka.  W 38 min. po dośrodkowaniu Knapa z rzutu rożnego, na bramkę gospodarzy, głową strzelał Matura, lecz piłka minęła poprzeczkę i rezultat spotkania nie zmienił się.

 

 Po zmianie stron, zawodnicy Kłosa bardzo szybko strzelili gola na 0-2, w 48 min.  spod linii autowej, z rzutu wolnego w pole karne piłkę wstrzelił S. Kural,  golkiper miejscowych piąstkował ją tak, że ta spadła wprost pod nogi Bodziocha, którego ładne uderzenie z tzw. „pierwszej piłki”  wpadło pod poprzeczkę bramki strzeżonej przez Dudka.  To był gol naprawdę ładnej urody. Dwie minuty później sprzed pola na bramkę Kłosa uderzał Moneta, lecz futbolówka leciała w środek bramki, to nie mogło w żaden sposób zaskoczyć Michalika, który uporał się z tą  przymiarką bez żadnych kłopotów.  W 53 min. zawodnicy z Łysej Góry wyprowadzili kontratak z własnej połowy, M. Kutek zagrał do Bodziocha, ten  indywidualną akcje prawą flanką, zakończył  mocnym strzałem po ziemi w krótki róg, ale na posterunku był Dudek, broniąc to uderzenie.   Pięć minut później  z rzutu wolnego na bramkę  Strażaka II, lewą nogą strzelał Stypka, Dudek obronił. W 60 min.  także po rzucie wolnym, tym razem na bramkę Kłosa, uderzył z 20 m  Gurgul, a piłkę nad poprzeczkę przeniósł dobrze dysponowany Michalik, przez co gospodarze wznawiali grę z rzutu rożnego.  W 62 min.  kluczowe podania w środku boiska wymienili M. Kutek, Knap i Śliwa, ten ostatni dokładnym podaniem  w pole karne „obsłużył”  Kumorka, który chwilę wcześniej  pojawił się na placu gry, w sytuacji sam na sam z bramkarzem,  minął go i trafił do pustej już bramki, podnosząc prowadzenie  Kłosa na 0-3.  W końcowych fragmentach   meczu próbowali jeszcze zmienić rezultat:  Matura (81 min.), który po centrze Książka z kornera, uderzał na bramkę głową, ale futbolówka poszybowała nad poprzeczką,  a w 90 min. w sytuacji sam na sam z bramkarzem Strażaka II, znalazł się Malec, ale jego próbę nogą obronił  Dudek.  Nieco wcześniej golkipera Kłosa próbował zaskoczyć Płaneta strzałem w długi róg, lecz ten odbił piłkę, a defensorzy Kłosa wyjaśnili sytuację ekspediując piłkę z dala od własnej bramki.

 Dobrze tego dnia funkcjonowała formacja defensywna Kłosa, która mimo kilku groźnych ataków ze strony gospodarzy, zachowała czyste konto.  W pojedynkach powietrznych, równych sobie nie miał Matura, a i Michalik nie dał się zaskoczyć. Kolejny pojedynek w którym z bardzo dobrej strony pokazali się Śliwa, Knap, S. Kural i Bodzioch.  Za tydzień ostatni pojedynek w tym roku, który zakończy piłkarskie zmagania na szczeblu klasy „A”.  W pojedynku derbowym, Kłos podejmie Start Biadoliny Szlacheckie.   10. 11. 2019 (Niedziela)  godz. 11-00

 

Pozostałe mecze 12 kolejki: 

 

Start Biadoliny Szlach. – Korona Niedzieliska  0-2

Poręba Spytkowska – Pogórze Gwoździec  4-0

Uszew – Grom Sufczyn  6-2

Victoria Porąbka Uszewska – Iva Iwkowa  7-0

Tymon Tymowa – Jedność Paleśnica 3-1

Victoria Bielcza – Jadowniczanka II Jadowniki  4-1