Wstydliwy wynik w Jadownikach z tamtejszymi rezerwami Jadowniczanki

 

 

 

Nie było przełamania także w Jadownikach.
Ósmy mecz Kłosa bez ligowego zwycięstwa.

 

Jadowniczanka II Jadowniki  –  Kłos Łysa Góra  2 – 0  (1-0)

 

 

Bramki:

1-0 T. Mól ’25

2-0 T. Mól ’68

 

Widzów: 70

Żółte kartki: Pięta, Mól, Świerad, J. Bujak (Jadowniczanka II)

 

 

KŁOS: Michalik – Marmol, Chrapusta, Nowak (46. M. Sacha), Gala – Knap, M. Kutek (88. P. Kuboń), Świstak, Tyrkiel (66. Książek) – Kural, Śliwa (46. K. Kuboń).

 

Jadowniczanka II:  Kleśny – Mularz, Świerad, J. Bujak, Kozub – Kubala (76. Sułek), Stolecki, (86. Kołek) Nowacki, Pięta (80. Węgrzyn) – Mól (89. Szuba) , Zięć (66. Sosin).

 

 

 – Mimo iż grę naszego zespołu kolejny raz chwali przeciwnik…   punkty  kolejny raz zostają  u przeciwnika…

 Przykro ogląda się drużynę, która w każdym meczu walczy, posiada optyczną przewagę, dominuje, stwarza sobie sytuacje podbramkowe,  a ostatecznie przegrywa…    Nie inaczej było w niedzielę w Jadownikach, gdzie Kłos w bardzo ważnym meczu zmierzył się z  rezerwami Jadowniczanki.  Było to spotkanie dwóch ostatnich drużyn w  zestawieniu ligowym. Przed meczem, Jadowniczanka II miała 4 pkt.  zaś Kłos  zaledwie 1 „oczko”.  Tego meczu nie można było przegrać!   Po ostatnim gwizdku,  3 pkt. na swoje konto dopisały sobie  rezerwy Jadownik i w tym momencie mają ich 7,   a Kłos…  został przy swoim mizernym  1 pkt.  który już teraz oznacza długą, ciężką  walkę do końca  sezonu o zachowanie ligowego bytu.

 Drużynie rezerw Jadownik trzeba  na pewno pogratulować, albo pozazdrościć skuteczności linii ataku, bowiem  po dwóch strzałach na bramkę, które oddali w przeciągu  trwania meczu, zdobyli  dwa gole!   Więc skuteczność  100% !     Należy zadać pytanie, ile sytuacji musi mieć  znowu, drużyna Kłosa, która tylko do przerwy mogła prowadzić w tym spotkaniu 0-4,  jednak nieskuteczność  była  rażąca, a i poprawnie w bramce gospodarzy spisywał się Kleśny, który niejednokrotnie uratował swój zespół nie tylko od utraty gola, ale od  pogromu.  Już w 4 min.  Knap uderzył z rzutu wolnego na bramkę gospodarzy, ale w tej sytuacji na róg piłkę odbił wspomniany już Kleśny. Minutę później po rzucie wolnym, który wykonywał Kural, Śliwa  usiłował lobować bramkarza gospodarzy, ale piłka spadła tuż za bramką.  W 7 min.  rozgrywający bardzo dobre spotkanie Knap, obsłużył  idealnym podaniem za obrońców, Śliwę, który stanął „oko w oko” z Kleśnym lecz w tym pojedynku górą okazał się  bramkarz  rezerw Jadowniczanki.  W 10 min. z bliskiej odległości bramkarza gospodarzy usiłował zaskoczyć Kural,  lecz po jego próbie, piłkę głową nad poprzeczkę przebił jeden z defensorów  z Jadownik.  W 19 min. lewą flanką pod pole karne miejscowych przedostał się Gala, zagrał wzdłuż bramki, gdzie  Knap uderzył z tzw. „pierwszej piłki” lecz nad bramką.  Kolejna akcja w meczu, to także atak gości: Kural skierował podanie do Śliwy, ten zaś zagrał na główkę do Tyrkiela, lecz młodzieżowiec Kłosa  uderzył niecelnie i rezultat nadal nie zmienił się.  W 25 min. pierwszy nie tylko strzał na bramkę Kłosa, ale i pierwsza akcja miejscowych dała im  od razu prowadzenie, kiedy to podanie z głębi pola Nowackiego spożytkował Mól, który podprowadził piłkę  w okolice 16 metra i płaskim strzałem otworzył wynik meczu.  Nieco wcześniej gola strzelił Śliwa, lecz sędzia asystent uniósł chorągiewkę w górę, sygnalizując spalonego.  W 28 min.  strzał Świstaka z rzutu wolnego  (z 30 m), sprawił sporo problemów  Kleśnemu i o mało go nie zaskoczył, lecz z trudem piłkę nad bramkę przeniósł golkiper gospodarzy.  W 32 min. piłkę dostał Śliwa na własnej połowie, pomimo asysty dwóch obrońców, zdołał przemieścić się z nią w kierunku bramki przeciwnika i oddać strzał, ale tym razem Kleśny  swoją kolejną interwencją odbił futbolówkę na róg. 

 Po zmianie stron, pierwsi na bramkę zaatakowali zawodnicy Kłosa,   akcję zakończył strzałem M. Kutek, lecz futbolówka poszybowała nad poprzeczką.  W 65 min. mocne uderzenie K. Kubonia (wprowadzonego na plac gry), zblokowali obrońcy Jadowniczanki, a minutę później próba M. Kutka minęła poprzeczkę.  W 68 min. Pięta zagrał w kierunku Móla, który przejął piłkę i  znalazł się w sytuacji „sam na sam” z golkiperem Kłosa i strzałem w  tzw. długi róg posłał piłkę do siatki, podnosząc na 2-0, ustalając jednocześnie rezultat spotkania.  W końcowych minutach pojedynku,   ani Marmol, ani Świstak nie znaleźli recepty na to by pokonać w sytuacjach ‚sam na sam’ dobrze dysponowanego  Kleśnego, któremu bardzo dużo zawdzięcza zespół na pewno w tym meczu.

 

 

Pozostałe mecze 8 kolejki:

Uszew – Jedność Paleśnica  3-5

Grom Sufczyn – Gnojnik  0-1

Victoria Porąbka Usz. – Pogórze Gwoździec 2-1

Iva Iwkowa – Korona Niedzieliska  0-2

Victoria Bielcza – Iskra Łęki / Sokół II   5-3

Tymon Tymowa – Spółdzielca Grabno  4-0

Pauza:   Start Biadoliny Szlacheckie

 

T A B E L A 

(90minut.pl)