Wejście Smoka, Ogara! Hat-trick 16 – letniego zawodnika Kłosa

 

                    Wejście Smoka,  Ogara!  Hat-trick  16 – letniego zawodnika Kłosa

 

 

 

 

 

Kłos Łysa Góra  –  Olimpia  Bucze  5-0  (0-0)

 

Bramki:

1-0 Wróbel ’47

2-0 Ogar ’83

3-0 Ogar ’86

4-0 Książek ’88 -k.

5-0 Ogar ’89

 

 

Widzów: 110

Sędziował: J. Czekaj (Brzesko)

Żółte kartki:  Siudut, Matura, Ogar (Kłos)  –  P. Boruta, Rudnik, Rakowski (Olimpia)

 

KŁOS: Wołek – M. Sacha, Matura, Siudut, Urbaszewski – Nowak (81. K. Sacha), Gaweł, Bibro, Książek – Wróbel (56. Ogar), Stolarz.

 

Olimpia: Rakowski – Cichostępski (39. Kromka), B. Boruta, Rudnik, Wójtowicz – F. Kania, P. Boruta, Duda, Przybysławski – Strąg (82. Lalik), Pleszyński.

 

 

–   W  10 kolejce Kłos zdołał wreszcie przełamać fatalną passę meczu bez zwycięstwa i po niezwykle ciekawym pojedynku rozgromił Olimpię Buczę. Na ligowe zwycięstwo Kłosa przyszło czekać równo 50 dni  (ostatni raz w lidze drużyna z Łysej Góry zwyciężyła w Gwoźdźcu z tamtejszym Pogórzem 1-2, w drugiej kolejce).  Pierwszy raz od dawna było można zobaczyć gospodarzy, którzy zagrali  efektowną i efektywną piłkę.  Warto dodać, że na pozycji ostatniego stopera wystąpił od początku grający trener łysogórskiej drużyny, Mariusz Sacha, który jak się okazało później bardzo dobrze pokierował drużynę na boisku, a jego obecność wprowadziła wiele spokoju w grze zespołu.  Bardzo dobrze w tym pojedynku funkcjonował blok defensywny gospodarzy, nie sposób pominąć golkipera Kłosa, Tomasza Wołka, który po chorobie powrócił do składu i bronił bezbłędnie.   Przez całe dziewięćdziesiąt minut mecz był bardzo wyrównany, w pierwszej połowie gospodarze stwarzali sobie wiele sytuacji pod bramką Olimpii, jednak w kilku przypadkach zawodziła skuteczność.   Prawdziwe  „wejście Smoka” zaliczył 16 – letni młodzieżowiec Kłosa, Patryk Ogar, który w ciągu 6 minut zdobył 3 bramki (!!!), a na dodatek  wypracował rzut karny dla drużyny, który na bramkę zamienił później Damian Książek. Jako ciekawostkę dodam, że obecny trener Olimpii Bucze, był także trenerem Patryka Ogara w trampkarzach Okocimskiego Brzesko i byłby nim nadal, jednak działacze brzeskiego OKS-u nie podjęli rozmów na temat ewentualnego pozostania wychowanka Kłosa w brzeskim klubie.  Dla Patryka ten mecz miał na pewno podwójne znaczenie…  🙂

–   Już w 4 min. miejscowi stworzyli sobie dogodną okazje ku temu by wyjść na prowadzenie, dokładnie na 12 m. podał Bibro, a Wróbel, który przejął piłkę  strzelił z 12 m. po ziemi zbyt lekko i czytelnie by zaskoczyć Rakowskiego.  Z własnej połowy piłkę w pole karne wrzucił Wójtowicz, główkę F. Kani z 6 m. odbił  Wołek.  W 16 min. po dokładnym podaniu Stolarza, w dogodnej sytuacji znalazł się Wróbel, kolejna jego próba była nie przyniosła pożądanego efektu.  Dziesięć minut później (26 min.)  z prawej strony boiska, piłkę w pole karne wrzucił Siudut, strzał głową Stolarza, nad poprzeczką. Wójtowicz stracił piłkę  na rzecz Wróbla, który będąc w polu karnym wycofał na „szesnastkę” do Gawła którego strzał został zablokowany przez defensorów Olimpii i futbolówka wyszła na róg.  W  35 min. z ok. 20 m.  za zagranie ręką jednego z zawodników Olimpii, rzut wolny egzekwował Gaweł, jego przymiarka nieznacznie minęła „okienko”  bramki strzeżonej przez Rakowskiego.   W 41 min. piłkę na połowie rywala przejął Bibro, który oddał niesygnalizowany strzał na bramkę,  piłka nieznacznie minęła bramkę gości.  Na minutę przed końcem pierwszej odsłony, po  kontrze przyjezdnych z lewej strony pola karnego piłkę na 6 m. zagrał Przybysławski, a próba strzału P. Boruty była zupełnie nieudana.  Obie drużyny schodziły do szatni przy bezbramkowym remisie.

 

–  Drugą połowę  udanie rozpoczęli miejscowi, bowiem  już  w 47 min.  Bibro dośrodkował w pole karne wprost na głowę  Stolarza, którego strzał zdołał odbić Rakowski, a wobec dobitki Wróbla był już bezradny i musiał skapitulować po raz pierwszy.  Po zdobyciu gola przez Kłosa, drużyna nieco zwolniła tempo i lekką optyczną przewagę osiągnęli gracze Olimpii Bucze, jednak ataki tej drużyny na niewiele się zdały; w 53 min.  Wołek udanie interweniował po mocnym strzale F. Kani z ok .13 m. z prawej strony pola karnego.  W 80 min. po rzucie wolnym pośrednim, Duda  strzelił po ziemi, ale nie trafił w bramkę.  Nic nie wskazywało na to, że podopieczni trenera Mariusza Sachy rozstrzelają przyjezdnych…   w 83 min. po podaniu Gawła, piłkę w polu karnym przejął Ogar i pewnym strzałem w „długi róg”  podwyższył na 2-0.   W 86 min.  Gaweł skierował podanie do Ogara, który posłał piłkę  lobem z ok. 16 m. nad wychodzącym z bramki Rakowskim i było  już  3-0.   W 88 min. gry szarżującego w polu karnym  Ogara  sfaulował kapitan przyjezdnych Rudnik, za co obejrzał jedynie żółty kartonik,  a podyktowaną „jedenastkę”  na bramkę zamienił, Książek, który rozegrał bardzo dobre spotkanie.   Wysokie zwycięstwo  Kłosa przypieczętował Ogar w 89 min.  który otrzymał podanie z głębi pola i mimo asysty obrońców Olimpii, zachował się jak rasowy napastnik  i z daleka  umieścił piłkę tuż przy słupku bramki Rakowskieko, który zmuszony był skapitulować po raz piąty tego dnia.  Tym trafieniem, Patryk Ogar zapewnił sobie hat-tricka.