W meczu z Olimpią Kąty, Kłos był tylko tłem…

porażka

 

 Po słabej grze, Kłos ponosi dotkliwą porażkę na własnym terenie.

 

 

 

 

Kłos Łysa Góra  –  Olimpia Kąty  2-6  (1-3)

Meczowa galeria autorstwa Anny Gaweł, dostępna  tutaj.

 –

Bramki:

 

0-1 Szczepański ‚6

0-2 Bieniek ’10

1-2 Ogar ’28

1-3 M. Cebula ’43

2-3 Widło ’59 -k.

2-4 M. Cebula ’64 -k.

2-5 P. Kusiak ’81

2-6 J. Nowak ’90

 –

Widzów: 70.

Sędziował: Grzegorz Wroński (KS Tarnów)

Żółte kartki: Widło (Kłos) – P. Kusiak, S. Maciaś (Olimpia K.)

 

KŁOS: Wołek – M. Sacha, Matura, J. Sacha, P. Nowak (72. Mirek) – Marmol (81. Stolarz), Płaneta, Widło, K. Sacha (58. Koczwara) – Ogar, Śliwa.

Olimpia K.: Mirosław Szewczyk – Grzybowski, S. Maciaś, Motak, Szczepański (69. Mateusz Szewczyk) – M. Cebula, Bieniek, P. Kusiak, D. Cebula – J. Nowak, Leśniak (79. Mida).

 

  

– Kłos doznał wysokiej porażki po słabej grze z wyżej notowanym rywalem.  Słaba gra w defensywie przyczyniła się do łomotu, który sprawiła gospodarzom, dobrze zorganizowana w grze Olimpia Kąty.   Pierwsza akcja w meczu mogła przynieś gospodarzom bramkę; ale po podaniu Ogara „w uliczkę”  – Śliwa będąc w sytuacji jeden na jeden z Mirosławem Szewczykiem, trafił prosto w niego.  W 5 min. przyjezdni objęli prowadzenie za sprawą Szczepańskiego, który z 6 m. skierował piłkę do bramki strzeżonej przez Wołka. W 10 min. Olimpia podwyższyła na 0-2;  po centrze z rzutu rożnego i strzale główką jednego z zawodników tej drużyny, futbolówka odbiła się od obrońcy Kłosa, lecz ze skuteczną dobitką pospieszył Bieniek i wpakował futbolówkę z bliska do siatki.  W 22 min. ze środkowego sektora boiska, na lewą stronę Płaneta zaadresował piłkę do Marmola, lecz strzał na bramkę tego ostatniego był zupełnie nieudany.  Dwie minuty później Wołek obronił groźne uderzenie M. Cebuli w tzw. „krótki róg”.  W 28 min. Ogar przejął piłkę i po indywidualnej akcji i strzale w dolny róg bramki uzyskał kontaktowe trafienie.  Kiedy dwie minuty dzieliły obie drużyny do zakończenia pierwszej odsłony spotkania; rzut wolny z prawej strony boiska, spod linii autowej wykonywał J. Nowak, jego precyzyjne dogranie spożytkował M. Cebula i celną główką podwyższył rezultat spotkania na 1-3.

 – Po zmianie stron jako pierwsi na bramkę rywala zaatakowali goście, mocne uderzenie sprzed pola karnego P. Kusiaka „na raty” obronił Wołek. Minute później, to Kłos stanął przed szansą na zdobycie bramki, lecz Śliwa w dogodnej sytuacji posłał piłkę nad poprzeczkę i wynik nie uległ zmianie.  W 50 min. J. Nowak nie potrafił pokonać Wołka w polu karnym i futbolówka padła łupem golkipera  miejscowych.  W 53 min. pojedynku  z lewej strony pola karnego  zacentrował Ogar, lecz Śliwa nie sięgnął futbolówki.   Gdy na zegarku wybijała niespełna godzina gry (59 min.), Szczepański nieprzepisowo powstrzymywał w obrębie „szesnastki”  Marmola, za co arbiter odgwizdał rzut karny. Egzekutorem „jedenastki” okazał się Widło, który strzałem tuż przy słupku, zmusił do kapitulacji Mirosława Szewczyka.  5  min. później to Olimpia zdobyła bramkę z rzutu karnego, gdy chwilę wcześniej Koczwara  sfaulował Bieńka w polu karnym, a pewnym egzekutorem „jedenastki” okazał się M. Cebula.   W 81 min. P. Kusiak z łatwością poradził sobie w polu karnym Kłosa, ogrywając obrońcę gospodarzy po czym łagodnym lobem nad wychodzącym z bramki Wołkiem, posłał futbolówkę do siatki i było już 2-5.   W 90 min. meczu, strata piłki przez drużynę Kłosa w środkowej strefie boiska, J. Nowak przejął piłkę, wtargnął z nią w pole karne i mając przed sobą golkipera miejscowych nie dał mu szans obrony, ustalając tym samym wynik meczu na 2-6.

Pozostałe mecze 13 kolejki:

Strażak Mokrzyska – Victoria Porąbka Usz. 4-1

Sokół Maszkienice – Olimpia Bucze 2-2

Arkadia Olszyny – Iskra Łęki 3-1

Spółdzielca Grabno – Victoria Bielcza 0-2

Piast Czchów – Tymon Tymowa 2-7

Iva Iwkowa – Poręba Spytkowska 2-4

TABELA