W bezpośrednim meczu o V miejsce, Tymon wyraźnie lepszy od Kłosa

 

 

 

Przegrana Kłosa na koniec sezonu w Tymowej

 

 

Tymon Tymowa  –  Kłos Łysa Góra  6-2  (2-1)

 

 

Bramki:

1-0 Wilczek ’12

2-0 Buchowicz ’28

2-1 Meller ’34 -samobójcza

3-1 Buchowicz ’58

3-2 Śliwa ’69

4-2 Wilczek ’74

5-2 Wilczek ’79

6-2 Michalczyk ’89

 

Sędziował: L. Stolarz (KS Brzesko)

Widzów: 90 

Żółte kartki: Stypka, Bodzioch (Kłos)

 

KŁOS: Michalik – Chrapusta, M. Kutek, Stachelek, Gala – Kędroń (63. Książek), Knap, Świstak (73. Bogacz), Stypka, Tyrkiel (61. Bodzioch) – Śliwa.

 

Tymon: Stachurski – M. Pachel, Pawłowski, Surówka (60. Wiśniowski), Motak – Meller, Budyń (60. Pachota), Mendyk, Buchowski – Michalczyk, Wilczek.

 

  – Ostatni mecz sezonu 2018 / 2019 pomiędzy  Tymonem, a Kłosem był decydujący o tym która z tych dwóch drużyn zajmie piątą lokatę na finiszu rozgrywek. Przed jego rozpoczęciem na piątym miejscu był Tymon z dorobkiem 43 pkt. a tuż za nim Kłos z 41 pkt.  tylko zwycięstwo pozwoliłoby Kłosowi przeskoczyć sąsiada z tabeli. Tak się jednak nie stało;  młody, ambitny zespół z Tymowej prowadzony przez trenera Pawła Pachotę  był tego dnia wyraźnie lepszy w każdym aspekcie rzemiosła piłkarskiego i odniósł zasłużone zwycięstwo w stosunku 6-2 nad Kłosem, przypieczętowując tym samym piątą lokatę w ligowej tabeli.

  Od samego początku pojedynku inicjatywa należała do zawodników Tymona, którzy raz po raz starali się sforsować obronę przeciwnika. Choć jako pierwsi dogodną sytuację strzelecką mieli przyjezdni z Łysej Góry (3 min.), ale Śliwa po podaniu od Kędronia, w dogodnej sytuacji nie zdołał pokonać Stachurskiego.  To co nie udało się na początku drużynie Kłosa, udało się gospodarzom w 12 min.  po kontrataku spod własnej bramki, precyzyjną wrzutkę z prawej strony pola karnego spożytkował Wilczek i celną „główką”  uprzedził wychodzącego do piłki Michalika i było 1-0.  Dwie minuty później na bramkę Stachurskiego uderzał z dystansu Stypka, ale nieznacznie pomylił się w tej sytuacji, a w 22 min. jeden z obrońców Tymona zablokował wślizgiem piłkę po strzale Śliwy.  W 28 min. golkiper miejscowych wznawiał grę spod własnej bramki, wykopem piłki i… zaliczył przy tym asystę, futbolówka minęła linię obrony  Kłosa, dopadł  do niej Buchowicz i mając przed sobą Michalika, posłał piłkę między słupki, podnosząc na 2-0.  W 32 min. indywidualną szarżą popisał się Kędroń, aż wreszcie zaadresował podanie do Tyrkla, którego strzał z lewej strony pola karnego  obronił Stachurski.  W 34 min. doszło do nieporozumienia między Stachurskim i Mellerem, który interweniował tak niefortunnie, że zaskoczył swojego bramkarza, i wtedy wynik zawodów zmienił się na 2-1.   Tuż przed przerwą  Michalik w bardzo ładnym stylu obronił przymiarkę zawodnika Tymowej.

  Po zmianie stron, obraz gry nie uległ większym zmianom, miejscowi kontrolowali przebieg wydarzeń boiskowych, zdobywając kolejne bramki: w 58 min. na 3-1 podniósł Buchowicz,  uderzając sprytnie sprzed pola karnego, a piłka która odbiła się przed Michalikiem na śliskiej murawie, utrudniła mu dodatkowo interwencję.  Minutę później, kontaktową bramkę zdobył Śliwa, który urwał się obrońcom Tymona i przez chwilę było 3-2, lecz złudzeń na odniesienie korzystnego wyniku, zespół Kłosa pozbawił Wilczek, który trafił do siatki jeszcze dwukrotnie: w 74 i 79 min.  (kompletując hat – tricka w tym meczu), a  przysłowiową kropkę nad „i”  postawił Michalczyk w 89 min.  ustalając rezultat zawodów na 6-2.

  – Po wielu sezonach gry w Czchowie (na boisku Piasta),  w roli gospodarza,  Tymon doczekał się własnego obiektu, bardzo ładnie i starannie wykończonego, który na pewno jest wizytówką klubu powstałego w 2009 roku, co oznacza że bieżący rok jest dla Tymona jubileuszowym.

 

 

Pozostałe mecze 26 kolejki:

 

Victoria Bielcza – Jedność Paleśnica  –goście zrezygnowali z wyjazdu na mecz

Strażak Mokrzyska / Szczepanów – Korona Niedzieliska  2-2

Victoria Porąbka Usz. – Iva Iwkowa  2-2

Start Biadoliny Szlach.  – Pogórze Gwoździec  4-2

Spółdzielca Grabno – Poręba Spytkowska  2-7

Uszew  –  Sokół Borzęcin  3-3