Trzecie ligowe zwycięstwo podopiecznych trenera Andrzeja Hajnysza

Nike Saber

 Najniższy wymiar kary dla Ivy…

 

 

Kłos Łysa Góra  –  Iva Iwkowa  1-0  (0-0)

 

 

Bramka:

1-0 Kuboń ’57

 

Widzów: 60

Sędziował: M. Stolarz (Brzesko)

Żółte kartki: Stachelek, Widło, Kuboń (Kłos) – Dzięgiel, Repetowski (Iva)

KŁOS: Rzepa – Widło, Matura, Stachelek, P. Nowak – Bodzioch, Gaczoł, Golonka (46. Książek), Kuboń (82. Świstak) – M. Sacha (57. Berezowski) – Śliwa.

 

Iva: Grzesicki – Dzięgiel, Kostrzewa, Kurzydło, Motak (87. Zapiór) – D. Nowak, Grzymek, Wnęk, Repetowski – Gurgul (63. Strzelec), Szot (72. Zięć).

 

 – Trzecie ligowe zwycięstwo odnieśli zawodnicy Kłosa, w nowym sezonie.  W sobotę okazali się lepsi o jedną bramkę od Ivy i zainkasowali komplet punktów. Gospodarze przystąpili do tego meczu bez Patryka Ogara i Jerzego Sachy. Już w pierwszej akcji meczu, z ostrego kąta w tzw. „krótki róg” strzelał groźnie Gurgul, ale Rzepa był na posterunku i uporał się z tym strzałem.  W 5 min. z prawej strony boiska, w tempo zagrał Stachelek do Śliwy, który wyprzedził obrońcę przyjezdnych i znalazł się w sytuacji „sam na sam” z Grzesickim;  ten pojedynek wygrał golkiper Ivy i po strzale napastnika Kłosa odbił piłkę w bok. W 13 min. po podaniu Repetowskiego, potężny strzał Wnęka z ok. 19 m. zablokował Widło.  W 29 min. M. Sacha zagrał prostopadle w pole karne do Kubonia, który stanął „oko w oko” z Grzesickim  i tym razem górą był golkiper gości. W 33 min. na strzał sprzed pola karnego zdecydował się Repetowski, ale po jego próbie futbolówka poszybowała nad poprzeczką bramki strzeżonej przez Rzepę. Jeszcze przed zakończeniem pierwszej części spotkania, gospodarze byli bliscy objęcia prowadzenia; w 42 min. piłkę przejął doświadczony M. Sacha, dokładnie wrzucił z prawej strony boiska w pole karne, gdzie piłkę w powietrzu przyjął Śliwa i po jego strzale, zmierzającą piłkę do bramki z linii wybił Kurzydło.   W pierwszej połowie dwukrotnie w polu karnym przeciwnika powalony został Śliwa, w obu przypadkach gwizdek arbitra milczał…

  – Druga odsłona meczu przebiegała wyraźnie pod dyktando gospodarzy, którzy zepchnęli drużynę Ivy do defensywy. Dwukrotnie po strzałach Śliwy, od utraty bramki Iwkowian ratował słupek!   W 48 min. z rzutu wolnego z odległości 25 m. strzelał Śliwa, ale Grzesicki schwytał piłkę.  W 57 min. z  rzutu rożnego w pole karne zacentrował 16- letni Książek, a dogranie to spożytkował Kuboń, który mimo trudnej pozycji, skierował piłkę do bramki i zmusił Grzesickiego do kapitulacji i gospodarze objęli prowadzenie.  W 60 min. rozgrywający dobre zawody Kuboń, znalazł się w sytuacji „jeden na jeden” z golkiperem Ivy, po tym jak minął go w polu karnym został zahaczony przez niego i padł na ziemię, po raz kolejny gwizdek arbitra milczał. W 67 min.  Berezowski „obsłużył”  podaniem w uliczkę Śliwę, który huknął mocno na bramkę, ale piłka trafiła w słupek i rezultat nie zmienił się. W 69 min. z okolic lewego narożnika pola karnego groźny, mocny strzał zawodnika gości D. Nowaka wpadł wprost w rękawice Rzepy. W 78 min. po dośrodkowaniu Książka w pola karne, w dogodnej sytuacji Kuboń przeniósł piłkę nad poprzeczką. Minutę później sprzed pola karnego mocno strzelił Śliwa na bramkę Ivy, ale ponownie trafił w słupek.  W końcowych minutach gospodarze mieli okazje na podwyższenie wyniku: w 83 min. z prawej strony pola karnego mocny, płaski strzał w „długi róg” Śliwy, był nieznacznie chybiony, a kiedy chwilę później strzelał z 16 m. Gaczoł, Kurzydło zablokował piłkę.

 

Najbliższy mecz: Pogórze Gwoździec – Kłos Łysa Góra 10.09.2016 (Sobota) godz. 16-00

Trening: Wtorek (6.09.2016) godz. 18-40

Drużyna

Pozostałe mecze 4 kolejki:

Victoria Porąbka Usz. – Sokół Maszkienice 2-0

Uszew – Poręba Spytkowska 3-4

Korona Niedzieliska – Pogórze Gwoździec 2-5

Jedność Paleśnica – Arkadia Olszyny 1-0

Błękitni Przyborów – Tymon Tymowa 2-2

Temida Złota – Start Biadoliny Szlach. 1-0

T A B E L A

(90 Minut)