Sparingowe zwycięstwo Kłosa w końcówce meczu

Śliwa Damian

 

 

 

Bramki decydujące o wygranej, padły w ostatnich minutach
Hat – trick Damiana Śliwy

 

 

 

Sparing:

 

Spółdzielca Grabno  –  Kłos Łysa Góra  2-4  (1-0)

Bramki:

1-0 P. Morys ’32

2-0 Mucha ’46

2-1 Śliwa ’51

2-2 Bodzioch ’74

2-3 Śliwa ’85

2-4 Śliwa ’86

Widzów: 20

Sędziował:  G. Dolasiński (KS Tarnów)

KŁOS: Rzepa – M. Sacha, Matura, Nowak, Mytnik – Bodzioch, M. Kutek, Marmol, K. Kuboń – Ogar,  Śliwa.

Grali także: Michałek, Płaneta, P. Kutek, D. Kutek, Golonka.

  W drugim spotkaniu sparingowym, Kłos pokonał na wyjeździe Spółdzielcę  Grabno, choć do przerwy to gospodarze prowadzili jedną bramką.  Już w 2 min. gospodarze „zatrudnili” Rzepę, który uporał się z „główką” Sz. Kubonia. W 13 min. ze skrzydła piłkę wrzucił K. Kuboń do Ogara, lecz napastnika Kłosa uprzedził golkiper Spółdzielcy. W 22 min. w dogodnej sytuacji strzeleckiej znalazł się zawodnik miejscowych, Chamioło, który mając przed sobą Rzepę, przestrzelił nad poprzeczką, a była to doskonała okazja dla gospodarzy na objęcie prowadzenia.  W 25 min. dobrze zapowiadającą się akcję Kłosa, przerwał w polu karnym Sz. Baca, a minutę później rzut wolny z odległości 18 m. egzekwował K. Kuboń, po którego uderzeniu piłka trafiła w poprzeczkę bramki  Spółdzielcy.  W 32 min. pojedynku błąd w defensywie Kłosa, wykorzystali zawodnicy z Grabna, Mucha zagrał do P. Morysa, który zamarkował uderzenie, myląc bramkarza Rzepę i posłał futbolówkę do siatki z najbliższej odległości.  Pięć minut później, znowu Mucha i P. Morys zagrozili bramce Kłosa, ale ten ostatni w dogodnej sytuacji nie trafił w bramkę.   Na 3 min. przed końcem pierwszej połowy z ok. 20 m. z półwoleja strzelał Ogar, przymiarka ta okazała się niecelna.

  W drugą część meczu udanie weszli gospodarze, bowiem  w pierwszej akcji po zmianie stron, Dębski przerzucił piłkę nad obrońcami Kłosa w pole karne do Muchy, który strzałem w „długi róg” podwyższył na 2-0.  W 51 min. wprowadzony do gry po przerwie Płaneta, prostopadłym podaniem ze środka „uruchomił” Śliwę, który znalazł się w sytuacji sam na sam z golkiperem Grabna i umieścił piłkę tuż przy słupku.  Chwilę po tym, na prawej stronie piłkę przejął Michałek, podał do K. Kubonia, który zacentrował w pole karne, główka Ogara, trafiła jednak w słupek. W 53 min. niemalże kopia akcji  opisywanej przed chwilą;  Michałek przejął piłkę na prawej flance, zagrał do Ogara, ten zaś spod linii końcowej wstrzelił ją w pole karne do Śliwy, lecz napastnik Kłosa nieczysto trafił w piłkę i rezultat nie zmienił się.  W 56 min.  groźnie na bramkę Kłosa strzelał Chamioło, ale piłka poszybowała nad poprzeczką.

 Bramkarz gospodarzy, dwukrotnie ochronił uchronił swój zespół od utraty bramki (w 67  min.) najpierw obronił mocny strzał z bliska Ogara, a kilkanaście sekund później gdy z ostrego kąta strzelał Śliwa, wybił piłkę poza linię końcową po czym grę z  rzutu rożnego wznawiali piłkarze Kłosa. W 71 po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, K. Nowak nieznacznie chybił strzelając głową.   W 74 min. Śliwa pressingiem wymusił błąd na graczach gospodarzy, najpierw na obrońcy, później na bramkarzu który popełnił błąd przy wybijaniu piłki i zagrał ją wprost pod nogi Bodziocha, a ten strzałem pod poprzeczkę doprowadził do remisu.  W 85 min. z głębi pola Ogar zagrał prostopadle, na dobieg do Śliwy, który dogodnej okazji nie zmarnował i umieścił piłkę tuż przy słupku, dając swojej drużynie prowadzenie.  Minutę później Śliwa, otrzymał piłkę z głębi pola, przyjął ją na klatkę piersiową i strzałem z powietrza zmusił do kapitulacji bramkarza miejscowych, ustalając rezultat meczu i kompletując w ten sposób hat – tricka.

 Treningi: Wtorek i piątek, boczne boisko godz. 19-30

Następny mecz sparingowy:  Victoria Bielcza – Kłos Łysa Góra  (19/20.03.2016)