Porażka po bezbarwnej grze

 

Korona Niedzieliska – Kłos Łysa Góra  2-0 (0-0)

 

 

Bramki:

1-0  Korona ’54

2-0 Korona ’86 -k.

 

KŁOS: J.Batko – Szot, Siudut, Marmol, Urbaszewski – Kural (Bąba ’76), K.Sacha, M.Gaweł (Morys ’82), Książek – Stolarz (Zborowski ’67), Bibro.


Widzów: 70.

Mecz bez kartek.

 

 

– W meczu 18 kolejki kl. A.  drużynie Kłosa Łysa Góra przyszło zmierzyć się z rewelacyjnie spisującą się wiosną, Koroną Niedzieliska, która nie straciła jeszcze punktu w tej rundzie.  – Do tego pojedynku Kłos przystąpił bez trzech podstawowych zawodników:  Bogumiła Szafrańskiego, Piotra Matury, oraz Mateusza Tyrkiela.    – Samo spotkanie porywającym widowiskiem nie było, gospodarze stworzyli sobie nieco więcej sytuacji pod bramką rywala co pozwoliło zainkasować kolejne 3 pkt. w tej rundzie.

– W  15 min. meczu boczny obrońca Korony groźnie uderzał sprzed pola karnego, a futbolówka przeleciała nad poprzeczką bramki Kłosa,  dwie minuty później  z 18 m. na bramkę uderzał Bibro, ale jego próba została zablokowana przez miejscowych obrońców.  W 20 min. gospodarze zmarnowali  dogodną sytuację w polu karnym Kłosa, jeden z zawodników gospodarzy nie trafił w bramkę z 8 m.  a  strzał S. Świątka  sprzed pola karnego z 24 min., nie sprawił problemów J. Batko.  Po upływie  blisko 30 min.   po dośrodkowaniu na 4 m. w pole karne, piłkę nad poprzeczkę  przeniósł P. Lipchardt.  Przed przerwą na bramkę gospodarzy uderzał Gaweł, ale w tym przypadku piłkę zablokowali defensorzy z Niedzielisk.  Do przerwy bezbramkowy remis.

 

–  Po zmianie stron pierwszą akcję ofensywną  przeprowadzili zawodnicy z Łysej Góry;  Stolarz zgrał piłkę do Gawła na 13 m. który oddał strzał, lecz niecelny.  W  54 min. niezdecydowanie obrońców Kłosa zostało wykorzystane przez miejscowych, po dograniu wzdłuż linii bramkowej, niepilnowany K. Lipchardt  skierował piłkę do siatki co pozwoliło gospodarzom objąć prowadzenie.  Kilka minut później po akcji skrzydłem na bramkę Korony uderzał K. Sacha z prawej strony pola karnego, lecz piłka minęła słupek bramki strzeżonej przez Pudełka.  W  73 min. podanie Zborowskiego otworzyło drogę  do bramki Książkowi, który znalazł się w sytuacji sam na sam  z Pudełkiem, a ten w  ostatniej chwili wytrącił piłkę spod nóg pomocnika Kłosa.  W 86 min.  po rzucie rożnym egzekwowanym przez Koronę w polu karnym, bramkarz Kłosa, nieprzepisowo powstrzymywał zawodnika gospodarzy, zmierzającego do piłki za co sędzia podyktował rzut karny, a ten stały fragment gry został  pewnie wykorzystany przez  P. Lipchardta. Do końca wynik już nie uległ zmianie. Korona z trzema zwycięstwami pozostaje niepokonaną w tej rundzie.  Drużyna Kłosa zagrała słaby mecz, strzały na bramkę rywali można by policzyć na palcach jednej ręki.   Już za tydzień będzie okazja do zrehabilitowania się za ta „wpadkę”  w sobotnim meczu ze Spółdzielcą Grabno.