Porażka Kłosa ze spadkowiczem

      Porażka Kłosa ze spadkowiczem

 

 

 

Iskra  Łęki  –  Kłos  Łysa Góra   3-1  (1-0)

 

Bramki:

 

1-0  Curyło ’11

2-0 Myrlak ’66

3-0  Wolsza ’87

3-1 Stolarz ’88

 

 

Sędziował:  J. Wielgosz (KS Brzesko)

Żółte kartki: Wolsza (Iskra) – Nosek  (Kłos)

Widzów: 60

 

KŁOS: W. Batko – Matura, Siudut, Nosek, Urbaszewski – K. Sacha (58. Bąba), Nowak (65. Banaś), Widło, M. Sacha (46. Książek) – Bibro, Stolarz.

 

Iskra:  Michalik – Żurek (46. Bodzioch), Kordek, Dawid Gładysz, M. Urbaś (57. Myrlak) – Damian Gładysz, Hajnysz, Kornaus (74. Machalski), Curyło – G. Urbaś, Wolsza.

 

–  Udanie ten mecz rozpoczęła drużyna Iskry, bowiem już w 11 min. objęła prowadzenie po tym jak spod linii końcowej  Dawid Gładysz wstrzelił piłkę w pole karne, a niepilnowany Curyło z linii bramkowej wepchnął ją tylko do bramki.  Groźnie strzelał na bramkę Kłosa Curyło w 18 min. z ok. 20 m.  ale piłka minęła słupek.  W 24 min. Kornaus wrzucił piłkę w pole karne na 5 m, w  dogodnej sytuacji znalazł się G. Urbaś, jednak w tym przypadku górą był W. Batko, który schwytał piłkę.   W 34 min.  po faulu na Stolarzu rzut wolny z ponad 30 m. wykonywał Widło, jego piekielnie mocny strzał zmierzający w „okienko” bramki, przeniósł za bramkę Michalik.  Na minutę przed przerwą  po centrze z rzutu rożnego, na bramkę Kłosa główkował Curyło, ale W. Batko nie dał się zaskoczyć.

 

–  Po zmianie stron drużyna z  Łysej Góry przyspieszyła nieco tempo gry.  W 56 min. piłkę rozgrywali Książek i Bibro, po podaniu tego ostatniego na 16 m.  Nowak  oddał strzał na bramkę, ale wysoko nad poprzeczką.   W 66 min. po podaniu z głębi pola na lewe skrzydło, futbolówkę przejął Myrlak, który  „przedarł” się pod bramkę gości i strzałem w długi róg posłał piłkę do bramki, podnosząc na 2-0.  W 70 min. rzut wolny wykonywał Bibro, po strzale głową Ksiązka, Michalik skutecznie interweniował, natomiast 2 min. później  na 14 m. piłkę wyłożył Bibro, strzelał na bramkę Widło lecz niecelnie.   W 77 min.  lewą nogą na bramkę Iskry uderzał sprzed pola karnego Książek, jednak próba ta była chybiona.  Kilkadziesiąt sekund później po zagraniu ręką w polu karnym, jednego z obrońców Iskry, gwizdek arbitra milczał…     – W 80 min. na strzał z 19 m. zdecydował się Widło, prawdziwa „bomba”  zmierzająca w dolny róg bramki Iskry, została sparowana na róg przez golkipera miejscowych.   Składna akcja Iskry w 82 min.  wykańczał ją Wolsza strzałem z bliska, W. Batko wyciągnął się jak struna i zdołał zablokować futbolówkę ciałem.  W końcowych minutach tego pojedynku padły dwie bramki:  w 87 min. dokładną wrzutkę z rzutu rożnego,  Dawida Gładysza spożytkował  Wolsza, który strzałem głową posłał piłkę pod poprzeczkę i było 3-0.

Po straconej bramce, goście wznowili grę i Banaś z prawej strony pola karnego  posłał piłkę  na 5 m.  gdzie Stolarz wyprzedził obrońców Iskry i zdobył bramkę.