Porażka Kłosa z pretendentem do awansu

 

 

Wysoka porażka Kłosa z pretendentem do awansu

 

 

 

Uszew  –  Kłos Łysa Góra  5-0  (1-0)

KŁOS: Hebda – Widło, Śliwa, Paweł Nowak, Urbaszewski – K. Sacha, Mirek, K. Kuboń, Kural, Bibro – Bąba.

Uszew: Koźma – Mirski, W. Kukla, Manelski, Jagielski – Zydroń, Tryliński (71. Franczyk), Pabian (77. P. Kukla) , Frankowski – Żak, Płachta.

 Widzów: 50.

 Sędziował: M. Czyż (KS Tarnów)

 Żółte kartki: Tryliński, Manelski, Zydroń  (Uszew) – Widło (Kłos).

   – Kłos przegrał wysoko z aspirującą do awansu Uszwią, 5-0, choć pierwsza odsłona pojedynku wcale nie zapowiadała tak wysokiej porażki przyjezdnych, którym przyszło zmierzyć się z wicelidrem rozgrywek w bardzo mocno okrojonym składzie. W 14 min. rzut wolny dla Kłosa egzekwował Kural, jego przymiarkę z ok. 24 m. schwytał Koźma.  Dwie minuty później, Płachta strzelił z 14 m. po ziemi, Hebda był na posterunku, chwytając piłkę bez kłopotów.   Gospodarze otworzyli wynik spotkania w 38 min. kiedy to Płachta strzelał z 5 m.  futbolówkę zdołał odbić Hebda tak, że ta trafiła w tego samego zawodnika i wpadła do bramki.

  – Po zmianie stron; w 49 min. z rzutu wolnego Manelski trafił w słupek,  wykonując ten stały fragment z wysokości połowy boiska, a  chwilę później dośrodkowanie W. Kukli z prawej strony pola karnego ‚przeciął’ golkiper Kłosa.  W 52 min. w dogodnej sytuacji dla gospodarzy przestrzelił fatalnie Płachta z ok. 12 m. do pustej niemalże bramki.  W  59 min.  Bibro, ‚uruchomił’ prostopadłym podaniem Bąbę,  ale napastnika Kłosa uprzedził wychodzący z bramki Koźma na 14 m.   Kolejne minuty przebiegały pod dyktando gospodarzy, którzy wykorzystali błędy w defensywie  gości i brak konsekwencji w obronie, strzelając kolejne bramki.  Hat-trick w tym meczu skompletował Płachta, powiększając tym samym swój dorobek bramkowy do 20 trafień w lidze.