Pół tuzina bramek w Łysej Górze na zakończenie rundy jesiennej

 

 

Podział punktów w ostatnim meczu tego roku

 Piękny gol Jakuba Stypki z rzutu wolnego

 

 

 

Kłos Łysa Góra  –  Tymon Tymowa  3 – 3  (1-1)

 

 

Bramki:

0-1 Michalczyk ’21

1-1 Ogar ’33

2-1 Śliwa ’49

2-2 Meller ’59

2-3 Piechnik ’87

3-3 Stypka ’90+3

 

Widzów: 70

Sędziował: D. Gnutek (KS Bochnia)

Żółte kartki: Michałek, Książek, Bodzioch, Stachelek, Knap, Śliwa, Matura (Kłos) – Motak, Buchowicz (Tymon).

 

KŁOS: Michałek – M. Sacha, Matura, Stachelek, Chrapusta – Książek (58. Bodzioch), M. Kutek (86. Malec), Knap, Marmol (76. Stypka)  – Śliwa, Ogar.

 

Tymon: Stachurski – Dumana, Ochel, Kożuchowicz, Pawłowski – Meller (82. Pachel), Motak (58. Pachota), Piechnik, Buchowicz (88. Chojecki) – Michalczyk, Wilczek.

 

  – Na zakończenie rundy jesiennej bieżącego sezonu, prawdziwą strzelaninę na stadionie Kłosa urządzili sobie zawodnicy miejscowych oraz Tymona. W pojedynku ostatniej kolejki padło aż sześć bramek, a drużyny podzieliły się punktami.   W doliczonym czasie gry, zgromadzeni tego dnia widzowie na stadionie Kłosa na chwilę wstrzymali oddech…   po niesamowitym uderzeniu z rzutu wolnego  18 -letniego Jakuba Stypki, który po tym stałym fragmencie zapewnił swojej drużynie punkt.   Finezyjny strzał młodzieżowca Kłosa to nie dzieło przypadku,  zawodnik ten niejednokrotnie już w ten sposób pokonywał bramkarzy rywali. Warto przypomnieć, że w pojedynku drugiej kolejki:  Kłos – Sokół Borzęcin,  Stypka w 90 minucie popisał się pięknym strzałem po którym golkiper rywali nawet nie drgnął, a kibice długo podniecali się strzałem młodego zawodnika. Nie inaczej było w dniu dzisiejszym.  Gol naprawdę ładnej urody, który bez wątpienia był ozdobą meczu. Warto także odnotować, że między słupkami gospodarzy (pod nieobecność Szczepana Rzepy), miejsce zajął Krzysztof Michałek, który nie jeden raz bronił bardzo udanie, a jego postawa w bramce pozwoliła uniknąć Kłosowi porażki.  15 bramkę w bieżących rozgrywkach strzelił dla Kłosa, Damian Śliwa i po zakończonej rundzie jesiennej jest samodzielnym liderem klasyfikacji strzelców brzeskiej klasy „A”.

  – Początek spotkania w ogóle nie zwiastował tego, że bramki będą padały z taką częstotliwością. W 12 min. meczu w sytuacji sam na sam z Michałkiem znalazł się Michalczyk, lecz górą w tym pojedynku był golkiper Kłosa, który obronił strzał napastnika Tymona na wysokości linii pola karnego. Dwie minuty później po prostopadłym zagraniu Knapa w pole karne przeciwnika, zmierzającego do piłki Ogara uprzedził golkiper Tymona.  W 18 min. na strzał sprzed pola karnego zdecydował się kapitan gości, Meller, ale była to próba zupełnie nieudana po której futbolówka nie zmierzała w światło bramki.  Worek z bramkami rozwiązali goście z Tymowej, za sprawą  Michalczyka, który spożytkował podanie Piechnika z prawej strony pola karnego i z odległości 9 m nie miał problemów z umieszczeniem piłki w bramce, dając tym samym prowadzenie swojej drużynie.  Kilka chwil później w natarciu na bramkę przeciwnika Kłos, po dograniu Knapa w pole karne, z bliskiej odległości Chrapusta nie zdołał pokonać Stachurskiego. W 26 min. po ładnej akcji Kłosa, Marmol zacentrował w  pole karne, a tam Śliwa ładnym strzałem głową był bliski pokonania golkipera z Tymowej, lecz ten zdołał schwytać piłkę.  W 33 min. gry zawodnicy z Łysej Góry doprowadzili do wyrównania,  ze środkowej strefy boiska, podanie w pole karne posłał rozgrywający dobre spotkanie Knap, a mimo asysty dwóch obrońców, Ogar zdołał  pokonać bramkarza przyjezdnych i było 1-1. W 42 min. groźny strzał na bramkę Kłosa oddał Wilczek, lecz futbolówka nieznacznie minęła słupek bramki strzeżonej przez Michałka. W odpowiedzi gospodarze:  po zagraniu Śliwy w pole karne, z bliska strzelał Książek, a Stachurski był na posterunku.

  – Po zmianie stron z nieco większym zaangażowaniem ruszyli od początku miejscowi, a efektem tego był szybko zdobyty gol, bowiem w 49 min.  M. Kutek, kapitalnym podaniem ze środkowego sektora boiska  „uruchomił” na prawej stronie aktywnego w tym meczu Ogara, który wygrał pojedynek biegowy z defensorem Tymona i  zaadresował podanie w pole karne do Śliwy, który w niełatwej sytuacji posłał piłkę w długi róg, pozbawiając jakichkolwiek szans na obronę Stachurskiego i było 2-1 dla Kłosa.  Prowadzeniem tym miejscowi cieszyli się zaledwie 10 min. ponieważ po takim upływie czasu podopieczni trenera Pawła Pachoty doprowadzili do wyrównania; po tym jak wznawiali grę od rzutu z autu, z boku pola karnego Wilczek wypatrzył osamotnionego Mellera, do niego też skierował podanie, a ten ze stoickim spokojem skierował piłkę do bramki i w 59 min.  ponownie był remis, 2-2.  Kilka minut wcześniej Śliwa  sprawdzał czujność Stachurskiego w bramce, lecz uderzenie napastnika Kłosa schwytał bramkarz Tymona.  W 68 min. Stachelek dogrywał piłkę w pole karne do Śliwy, ale podanie to „przeciął” wychodzący na przedpole Stachurski. W 76 min. meczu gwizdek sędziego milczał w sytuacji gdy piłkę rękoma zagarnął obrońca Tymona w obrębie pola karnego, co wywołało sporo kontrowersji i oburzenia wśród zawodników i kibiców.  Trzy minuty później ekipę z Tymowej od utraty bramki uratował najpierw Stachurski, który odbił futbolówkę po ładnym uderzeniu Śliwy, a później słupek po dobitce Ogara. O sporym szczęściu mogą mówić przyjezdni w tej sytuacji.   Emocje nie skończył się, mecz trzymał w napięciu aż do ostatniego gwizdka arbitra;  w 87 min. piłkę za obrońców Kłosa dostał Piechnik i dogodnej sytuacji nie zmarnował, strzelając gola na 2-3. Wydawało się, że trzy punkty pojadą do Tymowej, a to na pewno byłoby krzywdzące dla gospodarzy, którzy sporo zaangażowania włożyli w ten mecz.  W doliczonym czasie gry  z okolic prawego narożnika pola karnego (ok. 20 m), rzut wolny podyktowany za faul, wykonywał  Jakub Stypka, jego finezyjne uderzenie nad murem i nad bramkarzem gości znalazło drogę do bramki, po czym sędzia odgwizdał koniec meczu.  Sprawiedliwym remisem, choć z delikatnym wskazaniem na gospodarzy, zakończył się  ostatni już pojedynek w tym roku kalendarzowym.  Przerwa w rozgrywkach potrwa do połowy marca 2019, a w pierwszym meczu na wiosnę Kłos podejmie na własnym terenie Strażak Mokrzyska / Szczepanów.

  Rundę jesienną zawodnicy Kłosa zakończyli w środku ligowej stawki, na 7 pozycji z dorobkiem  20 pkt.  O jedno oczko mniej ma Tymon Tymowa, sklasyfikowany na 8 miejscu, także 19 pkt. ma Jedność Paleśnica.  Niebawem na stronie klubu podsumowanie  piłkarskiej jesieni w wykonaniu Kłosa.

 

Pozostałe mecze  13 kolejki:

 

Pogórze Gwoździec – Start Biadoliny Szlacheckie 1-1

Iva Iwkowa – Victoria Porąbka Usz.  3-3

Poręba Spytkowska  –  Spółdzielca Grabno  3-0

Korona Niedzieliska  –  Strażak Mokrzyska / Szczepanów  0-1

Sokół Borzęcin Górny  –  Uszew 4-0

Jedność Paleśnica  –  Victoria Bielcza  2-1

 

T A B E L A

(90 Minut)