Po zwycięstwie nad Iskrą, Kłos wydostał się z przedostatniego miejsca

Śliwa Damian

 

 

 

Udany rewanż Kłosa, za jesienną porażkę na własnym obiekcie

 

 

 

 

Iskra Łęki – Kłos Łysa Góra  1-3 (0-2)

 Bramki:

0-1 Ogar ’12
0-2 Śliwa ’18
0-3 Śliwa ’69

1-3 Zapart ’90 +1

Widzów: 60
Sędziował: Tomasz Chmura (KS Tarnów)

Żółte kartki: P. Kusiak dwie, Gazda (Iskra) – Bodzioch (Kłos).

Czerwona kartka: P. Kusiak (Iskra)  83 min. – w konsekwencji dwóch żółtych.

Kłos: Rzepa – Widło, Gaczoł, Nowak – Bodzioch, Ogar, Płaneta (84. Michałek), Koczwara (79. Mirek) – Stachelek (68. M. Kutek), Śliwa.

Iskra: Michalik – Budzioch, Zapart, Gazda, Stąsiek (46. Rzenno) – Kizior, P. Kusiak, Grabania (56. K. Wójcik), M. Kusiak – D. Wójcik, Pagacz (85. Ciura).

 
 – Mocno osłabiony Kłos, który przystąpił do tego meczu bez podstawowych zawodników: Mariusza Sachy, Marcina Marmola i Kamila Kubonia, udanie zrewanżował się Iskrze za porażkę w rundzie jesiennej (4-3) i pewnie pokonał rywala na jego boisku, wywożąc cenne punkty z Łęk, które pozwoliły Kłosowi wydostać się z przedostatniego miejsca z tabeli, bowiem mimo takiej samej ilości punktów, bezpośredni stosunek bramek pomiędzy Iskrą a Kłosem, jest korzystniejszy dla drużyny z Łysej Góry.
 Podopieczni trenera Andrzeja Hajnysza, zawodnicy Kłosa od pierwszego gwizdka sędziego ruszyli z większym animuszem co stosunkowo szybko pozwoliło strzelić dwa ważne gole, które miały wpływ na końcowe zwycięstwo.  W 8 min. meczu z lewej strony pola karnego po ziemi w „długi róg” strzelał Śliwa, ale Michalik zdołał schwytać piłkę. W 12 min. bardzo dobre podanie Płanety ze środkowej strefy boiska w pole karne Iskry do Ogara, który mimo asysty dwóch obrońców  zdołał pokonać Michalika, otwierając tym samym wynik meczu.  Dwie minuty później Rzepa obronił mocne uderzenie M. Kusiaka z okolic lewego narożnika pola karnego. W 15 min. solowa akcja Śliwy zakończona strzałem na bramkę, Michalik odbił piłkę w górę, głową próbował strzelać na bramkę Stachelek, lecz nie sięgnął piłki.  W 18 min. Rzepa wybijał piłkę z własnego pola karnego, Stachelek strącił  ją głową w kierunku Śliwy, który precyzyjnym strzałem z 10 m.  tuż przy słupku, podwyższył na 0-2.  Bramce Kłosa, poważnie zagroził D. Wójcik, który będąc tyłem do bramki (na 16 m), obrócił się z piłką i oddał mocny strzał, nieprzyjemny dla bramkarza, ale Rzepa stanął na wysokości zadania, udanie interweniując w tej sytuacji. W 37 min. Rzepa „przeciął” dośrodkowanie Garbani do Kiziora na 5 m.  Jeszcze przed końcem pierwszej odsłony, Ogar uderzył mocno z 22 m ale Michalik uporał się z przymiarką młodzieżowca Kłosa.
  W 47 min. Ogar posłał prostopadłe podanie z własnej połowy do Stachelka, który stanął „oko w oko” z Michalikiem, w tym pojedynku lepszy okazał się bramkarz Iskry, który interweniował nogami na przedpolu, przerwał atak przyjezdnych. W 61 min. mocny strzał Płanety z rzutu wolnego z odległości 20 m. trafił w mur.  W 67 min. kolejny raz dobrą interwencją, utracie bramki zapobiegł Michalik, który po dwójkowej akcji  Ogar – Śliwa, obronił strzał tego ostatniego.  Idealnym, prostopadłym podaniem Ogar, „obsłużył”  Śliwę, który  pomimo iż na przeciw siebie miał dwóch obrońców Iskry, oraz jej bramkarza, ze stoickim spokojem posłał piłkę między słupki bramki miejscowych, zmuszając do kapitulacji Michalika. W 73 min.  strzał z dystansu D. Wójcika, zmierzający w dolny róg bramki, obronił Rzepa.  Potężne „bomby” aktywnego w tym meczu Płanety, na bramkę Iskry;  w 71 min. na róg wybili defensorzy miejscowych, a w 76 min Michalik obronił strzał środkowego pomocnika Kłosa. W 88 min. mocny strzał M. Kusiaka sprzed pola karnego odbił w bok bramkarz Kłosa.  Miejscowi odpowiedzieli jednym trafieniem, w doliczonym już czasie gry, dośrodkowanie Kiziora na „długi słupek” wykorzystał grający trener Iskry, Piotr Zapart, który „na raty” skierował piłkę do bramki z bliska.
(90 Minut)
Trening: Środa (27.04.2016)  godz. 19-00