Po trudnym meczu, Kłos pokonuje Orła Stróże

gol

 

  Nieoceniona wygrana Kłosa w meczu o przysłowiowe „sześć punktów”

 

 

Kłos Łysa Góra  –  Orzeł Stróze 2-1 (1-1)

Bramki:

0-1 Izworski ’36

1-1 Drużkowski  ’41 -k.

2-1 Samobójcza ’68

Widzów: 110

Sędziował: M. Wróblewski (b. dobrze) (KS Brzesko)

Żółte kartki: Nowak, Marmol, Drużkowski, Matura (Kłos) – Bolechała, Kubik, Falkowski (Orzeł).

Czerwona kartka: Falkowski, 85 min. -brutalny faul (Orzeł).

KŁOS: Rzepa – Matura, M. Sacha, Mirek (63. Bodzioch), Dadej (37. Kot) – Nowak, Drużkowski (89. Jakubas), Śliwa, J. Kuboń – Marmol, J. Sacha (88. Smaga).

Orzeł: M. Kubik – Falkowski, Sułkowski, P. Kubik, Fijor (79. Łękawski) – Kuna (46. Garbacz), Mleczko (46. Szuba), Potok, Czajka (74. Malisz) – Izworski, Bolechała.

 

 – Zarówno dla jednej jak i drugiej drużyny był to bardzo ważny pojedynek w kontekście utrzymania się w lidze. Po końcowym gwizdku, w nieco lepszej sytuacji znaleźli się podopieczni trenera Marka Małysy, którzy po ciężkim i wyrównanym meczu walki, mogli dopisać sobie kolejne 3 pkt. w tej rundzie, awansując na 10 lokatę w ligowej tabeli.  Gospodarzom zwycięstwo nie przyszło łatwo: w meczu nie zagrali: Damian Czyż i Mateusz Gaweł, zaś w 37 min. plac gry zmuszony został opuścić Krzysztof Dadej wskutek urazu.

 – W pierwszych fragmentach tego pojedynku  dogodniejsze okazje stwarzali sobie miejscowi, ale pierwszą bramkę zdobyli przyjezdni, po niegroźnej stosunkowo akcji. W  4 min. gry z  linii „szesnastki, płasko uderzał na bramkę Izworski, Rzepa odbił piłkę na róg. Po dośrodkowaniu z tego stałego fragmentu gry, z odległości 3 m. na bramkę gospodarzy główkował Fijor, ale i tym razem Rzepa był na posterunku.  W 7 min. z półwoleja na bramkę Orła strzelał Marmol, po jego strzale futbolówka minęła prawy słupek i golkiper przyjezdnych wznawiał grę od własnej bramki.  W 13 min. J. Kuboń  wyłożył piłkę Marmolowi na  16 m. ten oddał strzał, ale w środek bramki i M. Kubik nie miał problemów z schwytaniem futbolówki. Kolejny raz bramkarza Orła niepokoił Marmol w 24 min. gdy strzelał sprzed pola karnego, jednak i tym razem M. Kubik był na posterunku.  W 27 min. doskonałą, wręcz idealną sytuację na zdobycie gola mieli gospodarze:  na wysokości 18 m. strzelał J. Sacha, M. Kubik odbił piłkę przed siebie, po czym Marmol  „walił niczym w kaczą dupę”  🙂  jego dwie dobitki z 8 m. udanie bronił M. Kubik. W 36 min. gry w niegroźnej sytuacji, z prawej strony pola karnego Czajka dograł niemalże na linię bramkową skąd niepilnowany Izworski nie miał najmniejszych problemów ze skierowaniem jej między słupki, dając tym samym swojej drużynie prowadzenie.  Na 8 min. przed końcem pierwszej odsłony precyzyjnie z rzutu wolnego przymierzył P. Kubik, ale minimalnie chybił i piłka opuściła plac gry.  W 41 min. lewą stroną pola karnego z piłką wdarł się Marmol, nieprzepisowo w obrębie „szesnastki” zawodnika Kłosa powstrzymywał Bolechała, za co arbiter wskazał „na wapno”.  Pewnym egzekutorem „jedenastki” okazał się Drużkowski i doprowadził do wyrównania.

  – Po zmianie stron, bramce gości dwukrotnie poważnie zagroził  Drużkowski,  którego próby z rzutów wolnych bronił z największym wysiłkiem M. Kubik (52 i 54 min.)  – W 68 min. miejscowi przejęli piłkę, J. Sacha dograł do Marmola, który przemieścił się w pole karne, po minięciu rywala oddał strzał, po którym M. Kubik odbił piłkę na róg. Po tym stałym fragmencie, który egzekwował J. Kuboń,  jeden z defensorów przyjezdnych interweniował tak niefortunnie, że zaskoczył swojego bramkarza i w tym momencie Kłos objął prowadzenie.  Na minutę przed końcowym gwizdkiem sprzed pola karnego na bramkę Rzepy strzelał Malisz, lecz nad poprzeczką.

Pozostałe mecze 20 kolejki:

Uszew – Dunajec Mikołajowice 1-2

Victoria Porąbka Uszewska – Olimpia Bucze 1-0

Sokół Maszkienice – Spółdzielca Grabno 5-1

Pogórze Gwoździec – Poręba Spytkowska 1-3

Victoria Bielcza – Korona Niedzieliska 4-5

Olimpia Kąty – Iva Iwkowa 1-2

T A B E L A