(Po)Grom(ie)…

 

 

W drugiej odsłonie meczu, Kłos zawłaszczył sobie boisko rywala „zza miedzy”

 

 

Grom Sufczyn  –  Kłos Łysa Góra   0 – 4  (0-1)

 

Bramki:

0-1 Śliwa ’44 -k.

0-2 Stypka ’56

0-3 Stypka ’78

0-4 Knap ‚ 89

 

Widzów: ok. 200

Sędziował: J. Hajduk (KS Żabno)

Żółte kartki: Kozioł, Ślęzak, Wawryka,  (Grom) –  Gala, Stypka (Kłos).

KŁOS: Michalik (88. D. Kutek) – Marmol, Gala, Śliwa, Chrapusta – Tyrkiel (65. K. Kuboń), Ogar (81. Nowak), M. Kutek (83. Kural), Świstak, Knap – Stypka (85. M. Sacha).

 

Grom:  T. Sacha – Wawryka, Ślęzak, M. Kuboń , Kmieć – Boruchowski (64. Urbański),  Sanek, Kozioł (46. Kącik), Wątor, Sowa (76. Studziński) – Hryhorashyk.

 

 – 7 mieszkańców Sufczyna zagrało wczoraj w składzie Kłosa Łysa Góra w meczu   derbowym, zaś w ekipie gospodarzy zagrał zaledwie jeden, mało tego to wychowanek Kłosa!   Kłosowi, który pokonał odległość ok. 200 metrów na ten wyjazd,  nie dość, że przyszło rywalizować w derbach  z reprezentantami innych  gmin i powiatów (Dąbrowa Tarnowska, Brzesko, Zakliczyn, Tarnów), to i także innej narodowości,  gdyż takiej jest Vasyl Hryhorashyk (Ukraina).  Ewenementem na dodatek tego jest to, że  czteroosobowy zarząd klubu Kłos, stanowi trzech mieszkańców Sufczyna  🙂

   – Pierwsza odsłona meczu na pewno nie zwiastowała takiej strzelaniny, którą urządził sobie Kłos w drugiej części pojedynku. Obie drużyny  grały zachowawczo i bardzo ostrożnie.  W 11 min. gry  będący  tyłem do bramki Stypka, zdołał obrócić się z piłką i oddać strzał ku bramce, ale futbolówkę zmierzającą w dolny róg bramki, schwytał T. Sacha. W 26 min. ten sam zawodnik zdecydował się na strzał z okolic 20 m. lecz jego przymiarka  poszybowała nad poprzeczką bramki strzeżonej przez T. Sachę. W 40 min.   stuprocentową sytuację miał Ogar, który stanął  „oko w oko” z  T. Sachą, jednak jego strzał minął poprzeczkę bramki, a była to bardzo dobra okazja na objęcie prowadzenia. W 41 min. Tyrkiel dostrzegł Stypkę i do niego skierował podanie w okolice pola karnego, a napastnik Kłosa, w asyście dwóch obrońców uderzył na bramkę gospodarzy, piłkę zmierzającą pod poprzeczkę, nad bramkę przeniósł T. Sacha.  W 44 min. rzut wolny na bramkę Kłosa (z okolic lewego narożnika pola karnego) wykonywał Śliwa, w momencie strzału na bramkę,  Kozioł (Grom Sufczyn),  w zupełnie niegroźnej sytuacji pociągnął za koszulkę Chrapustę, utrudniając mu tym samym start w kierunku piłki, za co arbiter wskazał na „wapno”.   Bardzo pewnie ten stały fragment gry na bramkę zamienił Śliwa, który zmusił  T. Sachę do tego by wyjął piłkę  z siatki.   Takim też rezultatem  (0-1), zakończyła się pierwsza odsłona pojedynku.

  –  Druga połowa, przebiegała już tylko pod dyktando Kłosa, który rozpoczął ją ze zdecydowanie większym animuszem,  a  Grom był tylko tłem dla gości.  W 47 min. nastąpiło ostrzelanie bramki Gromu, kiedy to po czterech z rzędu  rzutach rożnych, miejscowi wybronili się i dzięki temu, że T. Sacha odbijał piłki po próbach: m in. Śliwy, Ogara poza linię końcową i nie stracili gola.  W 49 min. powinno być 0-2 dla Kłosa,  Ogar zagrał wzdłuż linii bramkowej, z piłką minął się Stypka,  zaskoczony tym Knap, że futbolówka trafiła pod jego nogi, oddał strzał, jednak nad poprzeczką,  wówczas odetchnęła obrona Gromu.  W 56 min.  z własnej połowy piłkę posłał Śliwa, w kierunku napastników swojej drużyny:  Tyrkiel strącił  ją do Stypki, po tym wymienili podania i   Stypka lobem posłał  piłkę do bramki nad wychodzącym T. Sachą,  ta jeszcze odbiła się od słupka i przekroczyła linię bramkową:  0-2 na korzyść Kłosa. W 73 min. Stypka opanował piłkę na wysokości 60 metra, podał do K. Kubonia, który z odległości ok. 18 m  uderzył w kierunku dolnego rogi bramki, ale i w ten punkt rzucił się T. Sacha i sparował ją na korner. Chwilę później z prawej strony pola karnego zacentrował Chrapusta, ale uderzenie głową Śliwy minęło spojenie bramki Gromu. W 78 min.  rozgrywający kolejny raz bardzo dobre zawody w defensywie, Śliwa, przejął piłkę w decydującym momencie tej akcji i skierował ją w środkową strefę do K. Kubonia, ten zaś sprytnym, długim podaniem  otworzył drogę do bramki Stypce, a napastnik Kłosa wywiązał się ze swoich zadań jak należy i okazji tej nie zmarnował,  usytuował piłkę między słupkami bramki Gromu, podwyższając wynik na 0-3.   

  Znudzony typowym „bezrobociem”  golkiper Kłosa, Michalik, został zastąpiony przez D. Kutka, który  po tym jak uporał się ze strzałem z rzutu wolnego Hryhorashaka, wybijał piłkę z własnego pola karnego i… zaliczył asystę, bowiem doświadczony Knap, dokonał dzieła zniszczenia i  ze skraja pola karnego przelobował bramkarza Gromu i  ustalił wynik spotkania na 0-4.  To był piłkarski majstersztyk w wykonaniu pomocnika Kłosa.

 

 

 

Pozostałe mecze 10 kolejki: 

Victoria Porąbka Uszewska – Korona Niedzieliska  1-2

Victoria Bielcza – Gnojnik  2-0

Uszew – Jadowniczanka II Jadowniki  4-5

Start Biadoliny Szlach.  – Spółdzielca Grabno 2-5

Iva Iwkowa – Jedność Paleśnica  2-3

Tymon Tymowa – Pogórze Gwoździec  7-0

Pauza:  Iskra Łęki / Sokół II

 

Komentarze wyłączone

Komentarze wyłączone