Pechowa porażka Kłosa w Uszwi

 

 

          Pechowa porażka Kłosa w Uszwi

 

 

 

Uszew – Kłos Łysa Góra   1-0  (0-0)

 

Bramka:

1-0  Stec (Uszew) ’79

 

Widzów:  50.

Żółta kartka: Siudut (Kłos)

 

KŁOS: Hebda – Matura, Siudut (76. Mirek), Marmol, Nosek – Widło (65. Kural), Bogacz (79. Urbaszewski), K. Sacha, Siemieniec (74. Nowak) – Gaweł, Ogar.

 

  –  Niedzielna wygrana Uszwi z Kłosem to drugie szczęśliwe zwycięstwo tej drużyny w  tym sezonie nad podopiecznymi  trenera Mariusza Sachy. Przypomnę tylko, że jesienią kiedy to gospodarzem był Kłos, Uszew w szczęśliwych okolicznościach zainkasowała 3 pkt. wygrywając mecz 2-1. Wtedy, Kłos przegrał wygrany mecz, a Uszew oddała wtedy tyle strzałów na bramkę, że można by je policzyć na palcach jednej ręki.    – Podobny ‚scenariusz’ był w niedzielę:  mimo, że obie drużyny zajmują miejsca na przeciwległych biegunach tabeli, drużyna z Łysej Góry wysoko zawiesiła poprzeczkę  gospodarzom, a decydujący i jedyny gol w tym meczu padł po błędzie w defensywie.  To druga porażka Kłosa z Uszwią, na którą nie zasłużył. Podział punktów nie krzywdziłby żadnej ze stron.

   – W 8 min. prawą stroną boiska przedarł się Ogar, jego strzał sprzed pola karnego był jednak niecelny, futbolówka trafiła w boczną siatkę, zaś gdy minął kwadrans gry, ten sam zawodnik wyłuskał  piłkę spod nóg pomocnika gospodarzy  i przemieścił się z nią w pole karne, ale jego próba była zbyt lekka i czytelna dla Koźmy.   W 24 min. pojedynku K. Sacha zablokował w polu karnym strzał jednego z zawodników gospodarzy z ok. 8 m. po kontrataku, natomiast 2 min. później po podaniu Ogara,  na strzał z dystansu zdecydował się  Gaweł, Koźma obronił ‚na raty’.  W 32 min. po błędzie w obronie Kłosa, Nosek ratował  sytuację wybijając piłkę spod nóg zawodnika miejscowych na wysokości 5 m. we własnym polu karnym.

   –  Po zmianie stron, obraz gry nie uległ większej zmianie, gra była  wyrównana, zarówno gospodarze jak i przyjezdni stwarzali sobie sytuacje strzeleckie.  W 52 min. po ataku przyjezdnych prawą stroną z 14 m.  strzelał Siemieniec, Koźma zdołał obronić ten strzał.  W 63 min. Hebda wykazał się skuteczną interwencją, kiedy to zawodnik Uszwi mocno uderzył z 12 m. a piłka zmierzała pod poprzeczkę. W 68 min. z rzutu wolnego groźniej uderzał grający trener Uszwi, Manelski, ale po jego próbie, futbolówka minęła słupek bramki strzeżonej przez Hebdę, 3 min. później Hebda obronił płaski strzał z okolic narożnika pola karnego, zawodnika gospodarzy.  W 75 min. indywidualny rajd Marmola środkiem boiska, obrońca Kłosa dograł w tempo do Ogara, który z lewej strony pola karnego uderzył na bramkę gospodarzy ‚po długim słupku’ ale niecelnie, po błyskawicznym kontrataku miejscowych, z prawej strony pola karnego płasko strzelał Kostecki, tuż obok słupka.  W 79 min. zespół łysogórski wznawiał grę od własnej bramki, niestety błąd w obronie bocznego obrońcy tej drużyny kosztował utratę gola, gdyż gracze Uszwi w pełni skorzystali z tego ‚prezentu’ i Stec  wpakował piłkę z bliska do siatki. Jak się okazało był to gol na wagę trzech punktów dla podopiecznych Marcina Manelskiego, który w 81 min.  usiłował zaskoczyć Hebdę mocnym strzałem z dystansu po rzucie wolnym, lecz golkiper Kłosa pewnie schwytał piłkę.

 Kolejny mecz w sobotę  (12.V.br) o godz. 18-00, Kłos podejmie wtedy Dunajec Mikołajowice.


Wyniki 23 kolejki:

Temida Złota – Orzeł Stróże 2-2

Spółdzielca Grabno – Arkadia Olszyny 1-0

Korona Niedzieliska – Strażak Mokrzyska 1-0

Sokół Maszkienice – Iskra Łęki 1-4

Iva Iwkowa – Pogórze Gwoździec 3-1

Olimpia Bucze – Gnojnik 2-2

Dunajec Mikołajowice – Victoria Bielcza 2-0