Niespodzianka w Porębie Spytkowskiej

 

 

  Wyjazdowe zwycięstwo Kłosa z faworytem

 

 

 

 

Poręba Spytkowska  –  Kłos Łysa Góra  1-2  (0-2)

(Relacja z meczu także w poniedziałkowym dodatku sportowym Dziennika Polskiego)

 

Bramki:

0-1 Bodzioch ’13

0-2 Bodzioch ’39

1-2 Bieniek ’81

 

Widzów: 60

Sędziował: Rafał Gnutek (KS Bochnia)

Żółte kartki: K. Klecki, M. Borowiec, Bieniek (Poręba S.) – Marmol, Koźma (Kłos).

 

 

KŁOS: Koźma – Widło, Matura, Marmol, Stachelek – Gaczoł, Świstak, Mytnik, Nowak (56. Berezowski) – Bodzioch, Śliwa.

 

Poręba: Serafin – K. Klecki, Strugała, Sowa, Guzik – Góra (55. M. Zych), M. Borowiec (71. Serwatka), Gołąb (59. K. Borowiec), Bieniek – Gurgul, Ł. Zych.

 

  – W meczu pierwszej kolejki, otwierającej nowy cykl rozgrywkowy, faworyzowani gospodarze niespodziewanie ulegli Kłosowi Łysa Góra. Do przerwy przyjezdni prowadzili 0-2, po dwóch trafieniach 20 – letniego, Damiana Bodziocha.  Debiutancki mecz zaliczył bramkarz, Łukasz Koźma, który swoją bardzo dobrą postawą przez pełne dziewięćdziesiąt minut przyczynił się do zwycięstwa drużyny, a przy tym umiejętnie kierował linią defensywną, która tego dnia spisała się bardzo dobrze, nawet kiedy po zmianie stron gospodarze przejęli inicjatywę i zepchnęli przyjezdnych pod własne pole karne, ekipa z Łysej Góry broniła się tak umiejętnie, że wywiozła z Poręby Spytkowskiej komplet punktów.

 W 13 min. Marmol zagrał z lewej strony boiska w poprzek do Bodziocha, który bardzo ładnym strzałem z prawej strony pola karnego, w tzw. długi róg dał prowadzenie Kłosowi. W 19 min.  lewą flanką zaatakowali przyjezdni, dośrodkowanie Marmola w pole karne, zmierzające do nadbiegającego Mytnika, przeciął wychodzący z bramki Serafin. Dwie minuty później Śliwa ograł obrońców miejscowych i oddał „soczysty” strzał na bramkę, której strzegł Serafin, ale tym razem  „na raty” obronił golkiper miejscowych. W 24 min. z prawej strony piłkę w pole karne Kłosa zagrał M. Borowiec, główkował na bramkę Gurgul, lecz niecelnie.  W 27 min. pojedynku, arbiter prowadzący to spotkanie dopatrzył się zagrania ręką w polu karnym, u jednego z zawodników Kłosa, za co odgwizdał rzut karny. Wykonawcą „jedenastki”  był kapitan Poręby, Sowa, który przestrzelił nad poprzeczką i rezultat spotkania nie uległ zmianie. W 32 min. meczu, bliski zaskoczenia Serafina był Bodzioch, który z okolic linii autowej oddał niesygnalizowany strzał w kierunku bramki, ale w tej sytuacji bramkarz miejscowych stanął na wysokości zadania i schwytał piłkę, zatrzymując się na słupku.  W 39 min. Kłos podwyższył na 0-2, kluczowe w tej akcji było podanie Matury z głębi pola do Śliwy, który pomimo asysty obrońcy i bramkarza gości, zdołał oddać strzał na bramkę, po którym piłka odbiła się od poprzeczki, przytomnie w tej sytuacji zachował się Bodzioch, który pospieszył ze skuteczną dobitką i  ze stoickim spokojem wpakował futbolówkę do bramki. 

  Po zmianie stron, z większym animuszem zaatakowali gracze Szczepana Goryczki, którzy osiągnęli optyczną przewagę, częściej przebywali na połowie Kłosa, lecz jak zaznaczyłem na wstępie, dobrze funkcjonowała tego dnia linia obronna Kłosa, z Piotrem Maturą na czele, który raz po raz rozbijał akcje ofensywne miejscowych, a i w pojedynkach powietrznych o górne piłki nie miał sobie równych.  W 47 min. groźnie z rzutu wolnego przymierzył K. Klecki z okolic narożnika pola karnego, futbolówkę zmierzającą tuż przy bliższym słupku, pewnie schwytał debiutujący w barwach Kłosa, Koźma.  W 55 min. po strzale Gurgula, piłka obiła poprzeczkę bramki przyjezdnych, a trzy minuty później Koźma nie dał się zaskoczyć M. Borowcowi, który mocno  strzelił z dystansu.  W 61 min. dobrą okazję do zdobycia bramki mieli gospodarze, po tym jak z rzutu rożnego zacentrował M. Borowiec, a strzał z woleja Guzika, trafił w słupek bramki Kłosa, chwilę później zawodnicy z Łysej Góry przeprowadzili kontratak, po zagraniu Mytnika w pole karne do  Śliwy, osamotniony napastnik Kłosa, mając obok siebie dwóch obrońców gospodarzy, zdołał oddać strzał w kierunku bramki, po czym piłkę na rzut rożny odbił Serafin.  Aktywny w tym meczu Śliwa, w 77 min. dośrodkował w pole karne z bardzo trudnej pozycji, do Bodziocha, który nieczysto trafił głową w piłkę, a była to doskonała okazja na uwieńczenie naprawdę dobrego występu, hat – trickiem.  W 79 min. w dogodnej sytuacji znalazł się Ł. Zych,  jego bardzo mocny strzał  z ok. 11 m. padł łupem Koźmy.  W 81 min. miejscowi szybko rozegrali rzut wolny, w zamieszaniu w polu karnym Kłosa, Bieniek zdołał skierować piłkę między słupki i było 1-2.  Jeszcze na 3 min. przed końcowym gwizdkiem, Matura usiłował zaskoczyć bramkarza Poręby, strzałem z daleka, ale w tej sytuacji piłka nieznacznie minęła bramkę.

 

Następny mecz:  Kłos Łysa Góra  –  Pogórze Gwoździec  15.08.2017 (Wtorek) godz. 18-00

Pełny terminarz klasy „A” w wersji elektronicznej do pobrania   —>  tutaj

 

 

Pozostałe mecze 1 kolejki:

 

Pogórze Gwoździec – Korona Niedzieliska 4-2

Start Biadoliny Szlach. – Jedność Paleśnica 1-1

Tymon Tymowa – Arkadia Olszyny  1-9

Victoria Porąbka Usz. – Uszew 2-2

Strażak Mokrzyska – Szczepanów – Iva Iwkowa 0-0

Iskra Łęki – Temida Złota 5-1