Niemoc wciąż trwa…

 

 

Kłos nadal bez zwycięstwa.  Tym razem porażka w Uszwi

 

 

Uszew  –  Kłos Łysa Góra  3 – 0  (0-0)

 

Bramki:

1-0 Pabian ’54

2-0 Biernat ’89

3-0 Pabian ’90+3

 

Widzów: 80

Sędziował: Z. Smoleń (KS Bochnia)   b. dobrze

Żółte kartki: P. Cebula ( na ławce, kierownik LKS Uszew), Kotra, Pabian, Biernat, J. Cebula (Uszew) – Kural (Kłos).

 

KŁOS: Michalik – Kural, Śliwa, Marmol, Gala (75. P. Nowak) – Bodzioch (66. Książek), Knap, M. Kutek (88. Malec), Świstak, Tyrkiel (58. Ogar) (70. M. Sacha) – Stypka.

 

Uszew: Grzesicki – Papież, Rams, Kukla, Kotra – Golec, Frankowski (46. J. Cebula), Niewola, Seidler (80. Biernat) – Pabian, N. Nowak.

 

  – Piątej ligowej porażki doznali zawodnicy Kłosa Łysa Góra, którzy mimo  optycznej przewagi w pierwszej części sobotniego pojedynku, nie zdołali strzelić bramki, a ku temu mieli trzy bardzo dobre okazje. Po zmianie stron przewaga należała do zawodników z Uszwi, którzy w 54 min. wyszli na prowadzenie za sprawą Pabiana, a w samej końcówce meczu dołożyli  jeszcze dwa trafienia.

  W 18 min, Kural obsłużył Stypkę idealnym podaniem, napastnik Kłosa znalazł się w sytuacji  sam na sam z Grzesickim, lecz ten pojedynek należał do golkipera gospodarzy. W 26 min. Stypka ponownie znalazł się w sytuacji sam na sam z  Grzesickim, po tym jak ze środka pola zagrał mu piłkę M. Kutek,   napastnik Kłosa oddał  strzał na bramkę, ale i tym razem Grzesicki stanął na wysokości zadania, interweniując nogami.  W 43 min. zespół Kłosa miał trzecią dogodną sytuację, kiedy to  „oko w oko” z Grzesickim stanął Marmol,  także w tej sytuacji górą był golkiper Uszwi, który uratował po raz trzeci swój zespół od utraty gola.  Przy bezbramkowym remisie, obie drużyny schodziły na przerwę.

  Po zmianie stron inicjatywę przejęli gospodarze, którzy objęli prowadzenie za sprawą Pabiana w 54 min. który precyzyjnym uderzeniem w dolny róg, otworzył wynik spotkania.  Dwie minuty później, Kukla wstrzelił piłkę w pole karne, głową strzelał na bramkę Kłosa Pabian, ale niecelnie.  W 58 min. po dośrodkowaniu Knapa z rogu,  głową strzelał Tyrkiel, lecz zbyt lekko by zaskoczyć dobrze spisującego się w bramce Grzesickiego. W 63 min na strzał sprzed pola karnego zdecydował się Marmol, ale piłka przeleciała nad poprzeczką bramki Uszwi.  W 83 min. z rzutu wolnego strzelał Kural, ale trafił w mur, a chwilę później po wrzutce na 5 m.  piłki głową nie sięgnął jednak Śliwa.  Końcówka tego meczu należała  już tylko do miejscowych: w 89 min. prawą stroną przedarł się grający trener gospodarzy, Kukla i dokładnie dośrodkował w pole karne  wprost na głowę Biernata i było 2-0.  W doliczonym czasie gry z błędu w defensywie Kłosa skorzystali gospodarze, a konkretnie Pabian, który zachował najwięcej zimnej krwi w polu karnym i z bliska trafił do siatki, ustalając tym samym rezultat spotkania, oraz po raz drugi wpisując się na listę strzelców tego dnia.

  Wobec zwycięstwa Jadowniczanki II Jadowniki nad Pagenem Gnojnik 4-0, oraz  wygranej Victorii Bielcza nad Startem Biadoliny Szlacheckie 3-1, Kłos spadł na ostatnie miejsce w ligowej tabeli.

 

Następny mecz: Kłos Łysa Góra – Jedność Paleśnica  12.09. 2020 (Sobota) godz. 16-00

 

Pozostałe mecze 6 kolejki:

Victoria Bielcza – Start Biadoliny Szlacheckie  3-1

Victoria Porąbka Usz. – Spółdzielca Grabno  4-1

Iva Iwkowa – Pogórze Gwoździec  1-1

Jadowniczanka II Jadowniki – Gnojnik 4-0

Jedność Paleśnica – Korona Niedzieliska  (Niedziela)  godz. 14-00

Grom Sufczyn – Iskra Łęki / Sokół II  (Niedziela)  godz. 16-00

Tymon Tymowa:  pauzuje