Nie tak miało być…

remis

Porażka  po bezbarwnej grze

 

 

Arkadia Olszyny – Kłos Łysa Góra 3-0  (2-0)

Bramki:

1-0 D. Kuboń ‚5

2-0 Budyn ’42

3-0 K. Waśko ’67

Widzów: 60

Sędziował: J. Hajduk (KS Żabno)

Żółta kartka: Budyn (Arkadia)

KŁOS: Rzepa – M. Sacha, P. Nowak, Marmol, Gaczoł (76. P. Kutek) – Widło, Płaneta, Bodzioch, Stachelek (32. K. Kuboń)- Śliwa, Ogar.

Arkadia: Ł. Jakosz – M. Kuboń, Borowiec (52. Mietła), M. Nowak, Kołodziej – K. Waśko, M. Waśko (80. M. Jakosz), D. Kuboń (25. Biskup), Majzner – P. Waśko, Budyn (85. Baca).

 

 Po pierwszych dwóch meczach rundy wiosennej rozegranych przez Kłosa z czołowymi drużynami: Startem Biadoliny Szlacheckie (0-0) i Victorią Porąbka Uszewska (1-2), obraz gry drużyny z Łysej Góry był obiecujący i przed meczem z Arkadią Olszyny pozwalał myśleć o osiągnięciu korzystnego rezultatu w tej potyczce. Jeśli zawodnicy Kłosa w ogóle myśleli by nawiązać kontakt z Iskrą Łęki (13 pkt.), to takie mecze jak niedzielny z Arkadią Olszyny należało wygrać !   Postawa Kłosa w tym meczu była… delikatnie rzecz ujmując: słaba.  Mnożyły się straty piłki, niecelne podania, które wędrowały do przeciwnika…  brakowało pomysłu na grę, a strzałów na bramkę przeciwnika było jak na lekarstwo i można by policzyć jej na palcach jednej ręki.  W przeciwieństwie do dwóch poprzednich spotkań, Kłos nie stanowił kolektywu i był tylko tłem dla Arkadii, która tak naprawdę wielkiego futbolu nie zaprezentowała, jednak przy biernej postawie Kłosa, zwycięstwo jest jak najbardziej zasłużone.

 Już w 5 min. spotkania gospodarze objęli prowadzenie za sprawą doświadczonego D. Kubonia,  miejscowi „rozklepali” obronę Kłosa, a wspomniany D. Kuboń, mając przed sobą Rzepę, strzelił pod poprzeczkę otwierając wynik spotkania. Chwilę później Rzepa interweniował dwukrotnie gdy na bramkę napierali zawodnicy z Olszyn. W 7 min. z dystansu uderzał Widło, ale Ł. Jakosz schwytał piłkę. Po niespełna pół godzinie gry z lewej strony boiska piłkę w pole karne wrzucił M. Nowak, główka Budyna okazała się jednak niecelna i minęła słupek bramki strzeżonej przez Rzepę.  Tuż przed zakończeniem pierwszej odsłony meczu (42 min.) z okolic prawego narożnika boiska, w pole karne piłkę po ziemi zagrał K. Waśko, Rzepa interweniował tak niefortunnie, że ta wyślizgnęła mu się z rąk,  przytomnie zachował się w tej sytuacji Budyn, który z bliska wepchnął ją do bramki i gospodarze cieszyli się z dwubramkowego prowadzenia. Minutę później Rzepa „przeciął” dośrodkowanie Kołodzieja do nadbiegającego P. Waśki.

 Po zmianie stron, najlepszą i chyba jedyną w tym meczu okazję na uzyskanie gola kontaktowego mieli zawodnicy Kłosa w 49 min.  wtedy to po dośrodkowaniu Ogara z rzutu rożnego, groźny strzał głową na bramkę oddał Widło, ale Ł. Jakosz intuicyjnie odbił futbolówkę na róg. Minutę później strzał K. Kubonia (z 17 m.) na bramkę Arkadii okazał się niecelny.  W 55 min. Płaneta centrował z rzutu wolnego spod linii autowej, w pole karne, z ostrego kąta na bramkę strzelał Widło, ale tym razem Ł. Jakosz zdołał obronić „na raty”.  W 57 min. groźny kontratak Arkadii przerwał ofiarną interwencją, osamotniony M. Sacha, wybijając piłkę spod nóg napastnika miejscowych.  W 67 min. zespół Kłosa stracił piłkę w środkowej strefie boiska na rzecz gospodarzy, którzy przenieśli akcję w pole karne, K. Waśko ograł zwodem defensora przeciwnika i bez trudu umieścił piłkę między słupkami.

Trening obowiązkowy: Środa (13.04.2016) godz. 19-00

Pozostałe mecze 16 kolejki:

Victoria Porąbka Usz. – Start Biadoliny Szlach.  4-2

Iskra Łęki – Poręba Spytkowska  1-3

Pogórze Gwoździec – Strażak Mokrzyska  2-5

Błękitni Przyborów – Tymon Tymowa 0-1

Sokół Maszkienice – Korona Niedzieliska 3-1

Victoria Bielcza – Iva Iwkowa  0-4