Nie ma składu, nie ma ładu…

sedzia

 

          Trzecia z rzędu, a pierwsza na własnym terenie, porażka Kłosa
Cztery rzuty karne w meczu

 

 

Kłos Łysa Góra  –  Temida Złota  3-6 (2-2)

Notka z meczu także w poniedziałkowym dodatku sportowym Dziennika Polskiego

Bramki:

1-0 Śliwa ’18 -k.

2-0 Mleczko ’22

2-1 Kupiec ’36

2-2 Wiewióra ’39 -k.

3-2 Śliwa ’54 -k.

3-3 Adamczyk ’75

3-4 Wiewióra ’76 -k.

3-5 Kupiec ’90

3-6 Kupiec ’90 + 2

Widzów: 70

Sędziował: Michał Ślaski (Tarnów)

Żółte kartki: M. Kutek dwie, Mleczko dwie, M. Sacha (Kłos) – Łach, Adamczyk (Temida)

Czerwone kartki: M. Kutek (63 min.), Mleczko (89 min.) (Kłos) – w konsekwencji dwóch żółtych

KŁOS: D. Kutek – Matura, M. Sacha, Nowak, Golonka(79. Gaczoł) – Stolarz, Stypka (40. Książek) (81. Berezowski), Bodzioch, M. Kutek – Śliwa, Mleczko.

Temida: Kwaśny – Łach, Kopytko, Motak, Piech – Adamczyk, B. Pachota (86. Mazgaj), Jaje, Drużkowski (74. Krakowski) – Wiewióra, Kupiec.

  – Trzeciej z rzędu porażki, a pierwszej w tym sezonie na własnym boisku i pierwszej od 7 maja 2016, bowiem taka miała miejsce w meczu ze Strażakiem Mokrzyska 0-3 (mecz sezonu 2015/2016), doznał bardzo mocno osłabiony zespół Kłosa. Temida zakończyła zwycięską serię meczów ligowych Kłosa u siebie, a licznik zatrzymał się na cyfrze 6. Borykający się od blisko miesiąca, z bardzo poważnymi problemami kadrowymi, wywołanymi przez kontuzję oraz epidemię chorób, zespół Kłosa pomimo tego, że dwukrotnie obejmował prowadzenie w tym pojedynku, ostatecznie musiał przełknąć gorycz porażki z beniaminkiem tegorocznych rozgrywek, choć mało co wskazywało, że losy spotkania potoczą się właśnie w ten sposób.  Miejscowi kończyli ten mecz w liczebnym osłabieniu, po tym jak w konsekwencji dwóch żółtych kartek, a w efekcie kartoników w kolorze czerwonym, plac gry opuścili Mateusz Kutek i Rafał Mleczko.  W składzie gospodarzy zabrakło kontuzjowanych: Grzegorza Widło, Patryka Ogara, Łukasza Drużkowskiego. Choroby zatrzymały: Kamila Kubonia, Sławomira Świstaka i Szczepana Rzepę, którego miejsce między słupkami zajął niespełna 18 -letni Dominik Kutek. 

Mecz tylko na początku ułożył się po myśli gospodarzy, którzy prowadzili 2-0…

 W 15 min. po dośrodkowaniu z prawej strony pola karnego na bramkę D. Kutka strzelał głową Drużkowski, lecz piłka minęła poprzeczkę. W 18 min. meczu Piech sfaulował w obrębie pola karnego Golonkę, za co arbiter wskazał na „wapno”. Pewnym egzekutorem „jedenastki” okazał się Śliwa, strzelając w dolny róg bramki. W 22 min. na strzał sprzed pola karnego zdecydował się Śliwa, jego próbę odbił przed siebie Kwaśny, a ze skuteczną dobitką pospieszył Mleczko i ulokował piłkę w bramce. Było 2-0 dla Kłosa. W 36 min. piłkę na połowie rywala stracił zespół gospodarzy, skrzętnie wykorzystali to przyjezdni i po kontrataku zdobyli bramkę kontaktową; dogranie Wiewióry sfinalizował Kupiec, strzelając w krótki róg bramki. Trzy minuty później w polu karnym nieprzepisowo powstrzymywany był Wiewióra, za co arbiter odgwizdał rzut karny. Sam poszkodowany zamienił ten stały fragment gry na gola, doprowadzając tym samym do remisu, przy którym do szatni na przerwę schodziły obie drużyny.

  W 46 min. po przerzucie piłki z lewej strony pola karnego na przeciwległą, w słupek trafił B. Pachota. W 52 min. po podaniu od Bodziocha, strzelał na bramkę Mleczko w tzw. ‚krótki róg’ ale na posterunku był Kwaśny, a chwilę później Bodzioch strzelił nieznacznie nad poprzeczką. W 54 min. Motak nieprzepisowo powstrzymywał we własnym polu karnym Śliwę, rozległ się gwizdek sędziego, a arbiter wskazał na jedenasty metr. Po raz drugi tego dnia Śliwa z rzutu karnego wpisał się na listę strzelców i po raz drugi tego dnia na prowadzenie wyszli gospodarze. Było 3-2. Bez wątpienia ozdobą meczu było trafienie Adamczyka na 3-3, zawodnik Temidy huknął potężnie z lewej strony boiska, z prawie 30 m. piłka wpadła pod poprzeczkę bramki strzeżonej przez D. Kutka i był remis 3-3.  Kilkanaście sekund później po podaniu Bodziocha z głębi pola, obrońcom Temidy „urwał się” Śliwa, będącemu w polu karnym napastnikowi Kłosa, grząska murawa uniemożliwiła oddanie strzału na bramkę w dogodnej sytuacji.  W 76 min. arbiter podyktował czwarty w tym meczu rzut karny, tym razem po faulu na B. Pachocie, Wiewióra strzelił przy słupku i Temida objęła prowadzenie 3-4.  W ostatnich minutach pojedynku, goście dwukrotnie trafiali do bramki przeciwnika; w 90 min. nieudaną pułapkę ofsajdową Kłosa wykorzystał Kupiec i strzałem z bliska zmusił do kapitulacji D. Kutka, a w doliczonym już czasie gry, ten sam zawodnik znalazł się w sytuacji „sam na sam” z bramkarzem Kłosa i trafił do bramki, kompletując w ten sposób hat-tricka a jednocześnie ustalając rezultat spotkania na 3-6.

Pozostałe mecze 11 kolejki:

Błękitni Przyborów – Victoria Porąbka Usz. 0-6

Korona Niedzieliska – Uszew  3-0

Pogórze Gwoździec – Start Biadoliny Szlach. 2-2

Arkadia Olszyny – Sokół Maszkienice 1-4

Tymon Tymowa – Poręba Spytkowska 3-0

Iva Iwkowa – Jedność Paleśnica 2-2