Męczarnie Dunajca

młodzi

 

 

  Wymęczone zwycięstwo Dunajca z Kłosem

Kłos Łysa Góra  –  Dunajec Mikołajowice  2 – 4 (2-1)

k

Bramki:

 1-0 Samobójcza ’16

1-1 Urasiński ’34

2-1 Śliwa ’39

2-2 Jarosz ’64

2-3 Brożek ’73

2-4 Orkisz ’89

Żółte kartki: Małysa, Nowak (Kłos) – Orkisz (Dunajec).

Widzów: 70

Sędziował: G. Wroński (KS Tarnów)

KŁOS: W. Batko – Matura, M. Sacha, Mirek, Małysa (84. Baca) – J. Kuboń (76. Kot), Czyż, Drużkowski, Nowak (84. Stolarz) – Śliwa(90. K. Sacha), Gaweł.

Dunajec: Sumara – Siudut, Morys, Tarlaga, Ł. Mucha – Brożek, Gajdur (65. P. Mucha), Jarosz, Bibro – Mastalerz (65. Orkisz), Urasiński (83. Piestrzyński).

 Na zakończenie rundy jesiennej sezonu 2013 / 2014 Kłos poniósł porażkę z Dunajecem Mikołajowice, który na półmetku rozgrywek zajmuje drugą pozycję w ligowej tabeli i poważnie aspiruje do awansu do wyższej klasy rozgrywkowej.  Sobotnie zwycięstwo z Kłosem nie przyszło im łatwo. Goście musieli sporo napracować się by wywieź z Łysej Góry komplet punktów.  W zespole Dunajca wystąpił Marcin Siudut, który w minionym sezonie grał jeszcze dla Kłosa Łysa Góra.

  – W 16 min. pojedynku po wrzutce w pole karne do Śliwy, Siudut walczący ze Śliwą, interweniował tak niefortunnie, że skierował piłkę do własnej bramki i Kłos objął prowadzenie. Minutę później groźnie sprzed pola karnego na bramkę Sumary uderzał Gaweł, po którego próbie piłka nieznacznie minęła poprzeczkę. W 19 min. Gajdur wyłożył piłkę Mastalerzowi w polu karnym, a ten z najbliższej odległości nie potrafił skierować piłki do siatki i fatalnie przestrzelił, a była to sytuacja stuprocentowa. W 30 min.  gospodarze szczęśliwie wybronili się we własnym polu karnym po naporze Dunajca na bramkę, po  czym solową akcję przeprowadził Gaweł, ograł dwóch obrońców przyjezdnych i przemieścił się z futbolówką w pole karne, jego strzał  z ostrego kąta ciałem obronił Sumara i rezultat nie zmienił się. W 32 min. Gajdur zagrał krosowe podanie do Bibry, który dostrzegł w polu bramkowym Mastalerza, do niego też skierował piłkę, a napastnik Dunajca ponownie zmarnował sytuację stuprocentową z  2 m.  W 34 min. J. Kuboń znalazł się w sytuacji sam na sam z golkiperem Dunajca, z ok. 8 m.  trafił piłką w niego,  bo ekspresowym kontrataku, przyjezdni doprowadzili do wyrównania: Urasiński huknął mocno na bramkę Kłosa,  W. Batko fantastyczną interwencją odbił piłkę, ale wobec dobitki tego samego zawodnika był już bezradny. Jeszcze przed przerwą dobrze grający gospodarze, wyszli na prowadzenie raz jeszcze: w 39 min. po składnej akcji całego zespołu, Drużkowski podał piłkę w okolice prawego narożnika pola karnego, skąd Gaweł dokładnie zacentrował w pole karne, a tam z powietrza Śliwa celną główką posłał piłkę do siatki i było 2-1.

  Po zmianie stron jako pierwsi zaatakowali gospodarze, ze środka podanie Drużkowskiego do Śliwy, ten oddał strzał na bramkę, ale Sumara był na posterunku.  W 64 min. rzut wolne egzekwował kapitan Mikołajowic, Bibro, jego wrzutkę w pole karne spożytkował Jarosz, który dopadł do piłki i z najbliższej odległości wpakował ją do bramki, doprowadzając tym samym do wyrównania. W 73 min. pozostawiony bez opieki Brożek strzelił płasko sprzed pola karnego i piłka znalazła drogę  do bramki i było 2-3, po golu młodzieżowca Dunajca, zespół objął prowadzenie.  Gospodarze za wszelką cenę dążyli do wyrównania: w  77 min.  po podaniu Śliwy, Gaweł bardzo mocno strzelił na bramkę Dunajca z okolic prawego narożnika pola karnego, piłkę zdołał zablokować Ł. Mucha, zaś 2 min. później po dośrodkowaniu Gawła z rzutu rożnego, główkę M. Sachy instynktownie odbił poza linię końcową golkiper przyjezdnych.  W 89 min. z prawej strony boiska Bibro z iście chirurgiczną precyzją dośrodkował w pole karne, gdzie wprowadzony do gry Orkisz dołożył tylko głowę do piłki i tym sposobem padł czwarty gol dla Dunajca.

W sobotnich pojedynkach:

Victoria Porąbka Uszewska – Uszew 1-8

Sokół Maszkienice – Iva Iwkowa 4-1

TABELA