Mecz po którym należy zapaść się pod ziemię

 

 

 

Domowa porażka Kłosa

 

 

 

Kłos Łysa Góra  –  Uszew 0-1  (0-0)
(Notka z meczu w poniedziałkowym dodatku sportowym Dziennika Polskiego)
 
 
Sędziował: Kamil Nawrocki (Bochnia)
Żółte kartki: Marmol (Kłos) – Pabian, Rams (Uszew)
Widzów:  ok. 60
 
Kłos: Rzepa – Matura, Nowak, Marmol, Gaczoł (83. Świstak) – M. Kutek, Kuboń, Mytnik, Bodzioch – Śliwa, Ogar.
 
 
Uszew: Pytel – Kukla, Rams, Baka, Frankowski – P. Baran, Kowalczyk, Pabian, Grzesicki – Szczygieł, Chmielarz (64. K. Baran).
 
 
 –
 – Mecz z Uszwią był dla Kłosa pojedynkiem o  „sześć punktów” – zwycięstwo gospodarzy dałoby utrzymanie w „A” klasie, jednak po końcowym gwizdku ze zwycięstwa cieszyli się przyjezdni, którzy tym samym przedłużyli swoje szanse na zachowanie bytu w lidze na przyszły sezon i w ostatniej kolejce podejmie na własnym terenie Temidę ze Złotej, będzie to mecz „o życie”.    Gospodarze zaprzepaścili szansę  na zwycięstwo; w ciągu pierwszych siedmiu minut stworzyli sobie trzy sytuacje bramkowe, jednak w decydującej fazie akcji zawodziła skuteczność i za tydzień, Kłos także zagra decydujący, bardzo trudny mecze na wyjeździe z Victorią Porąbką Usz.
  Sobotnie spotkanie drużyn z dolnej części tabeli toczyło się w szybkim tempie, już w 2 min. Ogar strącił piłkę do Śliwy, który w polu karnym w dogodnej sytuacji nieczysto trafił w piłkę. W 4 min. Ogar dokładnie zacentrował z rzutu rożnego do Śliwy, który z odległości 6 m. strzelił główką, ale piłkę zmierzającą między słupki, chwytał Pytel. Trzy minuty później strzał M. Kutka odbił przed siebie golkiper Uszwi, do dobitki pospieszył Ogar, ale Pytel zdołał tuż przed nim schwytał piłkę w ręce.  W 13 min. po uderzeniu jednego z zawodników Uszwi, piłka trafiła w poprzeczkę.   Tuż przed gwizdkiem sędziego, kończącym pierwszą połowę, idealnie, w tempo, między obrońców podał Kuboń do Ogara lecz w ostatniej chwili napastnika Kłosa ubiegł Pytel, wychodzący na przedpole.
  – Po zmianie stron, jako pierwsi zaatakowali zawodnicy Kłosa, w 51 min. płaski strzał Śliwy z okolic „szesnastki” odbił jeden z defensorów Uszwi, a dobitka Ogara w „długi róg” minęła słupek bramki.  Pięć minut później gospodarze krótko rozegrali rzut rożny, Ogar przedłużył do Śliwy, ten strzelił z pierwszej, lecz futbolówkę poza linię końcową wybili obrońcy przyjezdnych i był kolejny rzut rożny dla Kłosa.  W 62 min. Jagielski huknął mocno sprzed pola karnego, ale niecelnie,  futbolówka poszybowała nad poprzeczką. W 67 min. po faulu Bodziocha, z okolic prawego narożnika pola karnego, mocny strzał Kowalczyka z rzutu wolnego trafił w mur bramki Kłosa.  W 78 min. po podaniu Śliwy, sprzed pola karnego, po ziemi strzelił Ogar, ale piłka minęła słupek bramki, której strzegł Pytel. W 80 min.  z prawej strony pola karnego zagrał Gaczoł do Śliwy, lecz zabrakło mu niewiele by sięgnąć piłki.  Minutę później znowu z prawej flanki w pole karne zagrywał Gaczoł, a przymiarka Ogara była nieznacznie chybiona.  Na sześć minut przed końcem meczu gospodarze przeprowadzili atak, ale nie udało się zakończyć go strzałem na bramkę, co skrzętnie wykorzystali przyjezdni i przeprowadzili błyskawiczną kontrę z własnej połowy, piłkę w pole karne dostał Kowalczyk i będąc w polu karnym, mimo asysty obrońcy Kłosa zdołał pokonać wychodzącego z bramki Rzepę, strzelając po ziemi. Jak się okazało był to jedyny gol w meczu na wagę kompletu punktów dla Uszwi.
 Gospodarze, mimo klarownych sytuacji pod bramką przeciwnika nie znaleźli sposobu na to by pokonać bramkarza przyjezdnych i są w bardzo trudnej sytuacji przed ostatnim meczem derbowym z Victorią Porąbka Usz.
 
 

Pozostałe mecze 25 kolejki:

 

Temida Złota – Jedność Paleśnica 0-2

Pogórze Gwoździec – Iva Iwkowa 0-1

Arkadia Olszyny – Poręba Spytkowska 2-0

Korona Niedzieliska – Victoria Porąbka Usz. 2-3

Tymon Tymowa – Start Biadoliny Szlach. 1-2

Błękitni Przyborów – Sokół Maszkienice  0-3 w.o.  – Błękitni wycofali się z rozgrywek