Mecz na remis

strazak

 

 

Podział punktów w derbach Gminy Dębno

 

 

  Kłos Łysa Góra  –  Start Biadoliny Szlacheckie  1-1  (1-0)

Bramki:

1-0 Śliwa ’13

1-1 Stec ’51

Mecz bez kartek

Widzów: 80

Sędziował: R. Kaczówka (KS Żabno).

 

Kłos: Hebda – Matura, M. Sacha (76. Jakubas), Mirek, Śliwa – Widło (59. Siudut), Marmol, Kural, Drużkowski, Kuboń (72. K. Sacha) – Czyż (72. Bogacz).

Start: Kozub – Kuras, Rogóż, Tybon, Urbański – Gibała (64. Bednarek), Kurek (79. Jurek), S. Wojtas, Wodka – J. Wojtas (84. Wołek), Stec.

Galeria zdjęć autorstwa Anny Gaweł, dostępna tutaj

Relacja z meczu także w poniedziałkowym Dzienniku Polskim

– Sprawiedliwym remisem zakończyły się derby Gminy Dębno. Pojedynek stał na przyzwoitym poziomie, prowadzony był w dość szybkim  tempie. W 6 min. solową akcję strzałem z ok. 18 m zakończył Śliwa, piłkę nad poprzeczkę zdołał przenieść Kozub, chwilę później po dośrodkowaniu w pole karne na bramkę gości główkował Czyż lecz nad poprzeczką. W 13 min. rzut wolny na wysokości 40 metra egzekwował Kural, po jego wstrzeleniu piłki w pole karne, na bramkę uderzał Śliwa, Kozub zdołał odbić piłkę przed siebie, ale wobec dobitki tego samego zawodnika był już bezradny.  W 29 min. lewą stroną pola karnego przedarł się Stec, jego mocny strzał z ostrego kąta minął poprzeczkę bramki strzeżonej przez Hebdę.

 Po zmianie stron miejscowi mieli doskonałą okazję do podwyższenia wyniku, lecz nieporozumienia w polu karnym Kozuba z Rogóżem nie potrafili wykorzystać Marmol i Czyż (48 min.)  W 51 min. po podaniu S. Wojtasa „w uliczkę”  do piłki doszedł Stec i będąc w sytuacji jeden na jeden z Hebdą, posłał piłkę do siatki pewnym uderzeniem, doprowadzając tym samym do remisu. W 74 min. Śliwa niepokoił Kozuba kąśliwym strzałem sprzed pola karnego, ale golkiper przyjezdnych obronił „na raty” przymiarkę zawodnika Kłosa. W 88 min. Stec uwolnił się spod opieki obrońców Kłosa i przemieścił się z futbolówka w pole karne, będąc w sytuacji „sam na sam” z Hebdą, góra  okazał się golkiper Kłosa.  W 90 min. przed szansą zdobycia swojej drugiej bramki tego dnia, stanął Śliwa,  mając przed sobą tylko Kozuba,  z ok. 13 m. strzelił obok słupka.

 

 TABELA