Lider odnosi zwycięstwo, choć do przerwy zanosiło się na niespodziankę…

Piłka
 Olimpia Bucze uczyniła kolejny krok do awansu.

 

 

 

 

Olimpia Bucze – Kłos Łysa Góra 3-1 (0-1)
 (Notatka z meczu także w poniedziałkowym Dzienniku Polskim)
Bramki:
0-1 Ogar ’44 -k.
1-1 Handzlik ’59
2-1 Wolsza ’66
3-1 Przybysławski ’72
Widzów: 90
Żółte kartki: S. Smulski (Olimpia) – Bodzioch, Koczwara, Nowak (Kłos).
Sędziował: Zbigniew Smoleń (KS Brzesko).

KŁOS: Rzepa – M. Sacha, Niemiec, Nowak, J. Sacha – Marmol, Koczwara, Widło, Bodzioch – Bujak, Ogar.
Olimpia: Rakowski – Kubic, Stolarz (84. Malaga), Boruta, Lalik – F. Kania, Handzlik, Wolsza (88. Frankowski), J. Smulski (46. Przybysławski) – K. Kania, Radecki (74. S. Smulski).
 – Mocno osłabiony Kłos, który do meczu przystąpił bez sześciu swoich podstawowych zawodników, w pojedynku z liderem bardzo długo stawiał mu opór. Do przerwy nawet zanosiło się na niespodziankę. Nie dość, że przyjezdni  stawili się w „okrojonym” składzie, to na domiar złego, golkiper Kłosa mecz ten kończył z kontuzją kostki.  O ile pierwsza połowa miała wyrównany charakter gry, tak w drugiej odsłonie meczu optyczną przewagę osiągnęli gospodarze, którzy jednak grali nieskutecznie.  W początkowych fragmentach pojedynku, grający trener gospodarzy Marek Handzlik dwukrotnie niepokoił golkipera Kłosa, lecz ten był na posterunku i udanie bronił jego strzały.  W 10 min. mocne uderzenie Widły z rzutu wolnego nad poprzeczkę sparował Rakowski.  W 24 min.  gospodarze wykonywali rzut rożny, po dośrodkowaniu z tego stałego fragmentu gry Handzlik  uderzał głową, lecz nieznacznie się pomylił. W 40 min. Koczwara idealnie „obsłużył” podaniem  z prawego skrzydła Ogara, który stanął „oko w oko” z Rakowskim, lecz przestrzelił w 100 % sytuacji, przenosząc  futbolówkę nad poprzeczką. W 44 min. Bujak wznawiał grę rzutem z autu, do Ogara w pole karne który został faulowany przez defensora Olimpii za co arbiter odgwizdał rzut karny, który na bramkę zamienił sam poszkodowany pewnym strzałem  w dolny róg bramki.
  – Po zmianie stron z większym animuszem ruszyli gospodarze, którzy częściej utrzymywali się przy piłce i stwarzali sobie okazje bramkowe. W 52 min. uderzał Przybysławski, ale Rzepa zdołał sparować piłkę na róg. W 59 min. grający trener gospodarzy, Handzlik, precyzyjnie przymierzył z dystansu z wolnego, pod poprzeczkę i doprowadził do wyrównania. W 66 min. w zamieszaniu w polu karnym Kłosa, najprzytomniej zachował się Wolsza, który z bliska  strzelił do pustej już bramki, dając swej drużynie prowadzenie.  W 72 min.  Przybysławski egzekwował rzut wolny z okolic narożnika pola karnego, jego próba okazała się na tyle skuteczne, że miejscowi mogli cieszyś się ze zdobytego gola. Zawodnik Olimpii  uderzył w tzw. „krótki róg” i piłka znalazła drogę do bramki. Dwie minuty później, po podaniu z głębi pola, Przybysławski znalazł się w sytuacji  „sam na sam” z Rzepą, w tym pojedynku górą okazał się bramkarz Kłosa.  4 min. później w bliźniaczej sytuacji ponownie lepszy Rzepa. Po błędzie obrońców Kłosa w 81 min. F. Kania trafił w poprzeczkę.

Pozostałe mecze 22 kolejki:

 

Victoria Bielcza – Victoria Porąbka Usz. – przełożony na 4.06.2015

Tymon Tymowa – Poręba Spytkowska 2-1

Olimpia Kąty – Piast Czchów 8-1

Iskra Łęki – Iva Iwkowa 1-1

Arkadia Olszyny – Spółdzielca Grabno 4-1

Strażak Mokrzyska – Sokół Maszkienice 2-0