Kwadrans, który wstrząsnął Kłosem… Strzelanina w Biadolinach.

wtopa

 

 

Fatalny początek spotkania w wykonaniu Kłosa ustawił mecz

 

 

 

Start Biadoliny Szlach.  –  Kłos Łysa Góra  4-3 (4-2)

 

Bramki:

1-0 Curyło ‚4

2- T. Matura ‚7

3-0 Curyło ‚9

4-0 T. Matura ’15

4-1 Śliwa ’42

4-2 Ogar ’45

4-3 P. Matura ’78

 

Widzów: 80

Żółte kartki: Banaś, Curyło (Start) – Książek (Kłos)

Czerwona kartka: S. Pałka (Start) – 77 min. niesportowe zachowanie

Sędziował: Sz. Grodowicz (KS Tarnów)

 

KŁOS: Rzepa – M. Sacha (10. P. Matura), Widło, J. Sacha, Stachelek – Kuboń (54. Berezowski), Nowak (10. Ksiązek), Gaczoł (69. Koczwara), Bodzioch – Śliwa, Ogar.

 

Start: Chmioła – Kusion, K. Pałka, S. Pałka, Banaś – Gurgul, Florczak, Curyło (67. Dąbroś), S. Wojtas – J. Wojtas, T. Matura (46. Szczecina).

 

 Prawdziwą strzelaninę urządziły sobie w derbach Gminy Dębno, zespoły Startu i Kłosa. W pierwszym kwadransie  piątkowego pojedynku, Start niczym bokser wypunktował Kłosa, aplikując gościom aż 4 (!) bramki w tak krótkim czasie. Kiedy wydawało się, że kolejne trafienia dla miejscowych są tylko kwestią czasu, przyjezdni zaczęli odrabiać straty i do samego końca gonili wynik, dzięki czemu do ostatniego gwizdka sędziego emocji na placu gry nie brakowało.  Należy zaznaczyć, że Start przerwał zwycięską serię Kłosa, 6 ligowych zwycięstw z rzędu. Bowiem 4 ostatnie mecze sezonu 2015 / 2016, ekipa Kłosa zwyciężała, a i w pierwszych dwóch kolejkach bieżącego już sezonu zawodnicy z Łysej Góry inkasowali komplet punktów w meczach z Sokołem Maszkienice i Porębą Spytkowską.

W 3 min. pojedynku z odległości 19 m. z rzutu wolnego na bramkę gospodarzy strzelał Śliwa, jego przymiarkę na róg wybił Chmioła. Minutę później gospodarze  przejęli w środkowej strefie odbitą piłkę od zawodnika Kłosa i po skutecznym kontrataku Curyło wtargnął z piłką w pole karne, ładnym strzałem w długi róg dał prowadzenie swojemu zespołowi. W 7 min. po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, celną główką piłkę do bramki posłał T. Matura z odległości 5 m i było 2-0 dla Startu. W 9 min. na strzał z dystansu zdecydował się Curyło, Rzepa nie sięgnął piłki i ta zatrzepotała w siatce, tuż przy słupku, było już 3-0. W 15 min. po dośrodkowaniu z prawej strony, z tzw. „pierwszej piłki” uderzył na bramkę J. Wojtas,  Rzepa intuicyjnie odbił w bok, ale wobec dobitki T. Matury był już bezradny i było 4-0 dla Startu, początek dla gospodarzy wymarzony. W 20 min. z prawej strony boiska w pole karne dośrodkował J. Sacha, główka Kubonia okazała się niecelna. W 33 min. nieporozumienie defensywy Startu z bramkarzem przy wyprowadzaniu piłki, przechwycił ją Śliwa, dostrzegł nadbiegającego Ogara, do  którego zaadresował podanie, lecz w tej sytuacji futbolówka po mocnym uderzeniu minęła poprzeczkę.  Dogodną sytuację strzelecką miał w 38 min. Gurgul, ale przeniósł piłkę nad bramką.  W 42 min. ze środkowej strefy boiska prostopadłe podanie w kierunku bramki otrzymał Śliwa, który wygrał pojedynek biegowy z S. Pałką i w sytuacji „sam na sam” z bramkarzem, technicznym strzałem w dolny róg, tuż przy słupku zdobył gola. Jeszcze przed gwizdkiem arbitra, oznajmującym koniec pierwszej odsłony, Rzepa wybijał piłkę spod własnej bramki, głową strącił ją Kuboń w kierunku Ogara, który przytomnie zachował się w polu karnym rywala i strzałem po ziemi zmusił do kapitulacji Chmiołę. Było 4-2 i przy takim rezultacie obie drużyny schodziły z boiska na przerwę.

– Po zmianie stron dwukrotnie z rzutów wolnych na bramkę Startu strzelali zawodnicy z Łysej Góry; w 47 min. Ogar trafił piłką w mur, a chwilę później Książek posłał piłkę wysoko nad poprzeczką. W 68 min. po nieudanej pułapce ofsajdowej Kłosa, groźny strzał J. Wojtasa z ostrego kąta w „krótki róg” obronił Rzepa.  W 73 min. po zagraniu Berezowskiego ze środka na lewą flankę do Śliwy, Banaś zażegnał niebezpieczeństwo wślizgiem. W 78 min. z rzutu rożnego na dalszy słupek dokładnie zacentrował Ogar, a  P. Matura celną główką posłał piłkę  do bramki, co pozwoliło zniwelować stratę do jednej bramki. W 80 min. rzut wolny z prawej strony boiska egzekwował Ogar, jego strzał zmierzający pod poprzeczkę z trudem odbił w bok Chmioła, wyciągając się przy tym jak struna.  W 83 min. w pole karne z piłką wpadł Gurgul, którego strzał zablokował ofiarnym wślizgiem P. Matura. Mimo częstych wizyt pod polem karnym Startu w końcowych fragmentach meczu, piłkarze Kłosa nie znaleźli już sposobu na sforsowanie defensywy gospodarzy, które pozwoliłoby zdobyć punkt.

 Gospodarze kończyli ten mecz w liczebnym osłabieniu, po tym jak czerwoną kartkę ujrzał S. Pałka.

 

Pozostałe mecze 3 kolejki:

Poręba Spytkowska – Temida Złota 3-2

Victoria Porąbka Usz. – Jedność Paleśnica 2-2

Tymon Tymowa – Arkadia Olszyny 3-0

Sokół Maszkienice – Uszew 5-1

Pogórze Gwoździec – Błękitni Przyborów 4-1

Iva Iwkowa – Korona Niedzieliska 2-3