Kolejny raz meldujemy się w Bardejovie ;-)

 

 – Korzystając z przerwy  w rozgrywkach na szczeblu klasy „A”, oraz faktu że listopadowa aura  jest sprzyjająca,  skromną delegacją Kłosa Łysa Góra, (Krzysztof Michałek i  Jakub Bujak) kolejny raz udaliśmy się do słowackiego Bardejova.  W sobotnie popołudnie, miejscowy Partizan, występujący w II lidze słowackiej spotkał się z aktualnym  piłkarskim mistrzem Słowacji, Slovanem Bratysława, w ramach  1/16  Pucharu Słowacji.   Slovan Bratysława także z powodzeniem występuje w  rozgrywkach Ligii Europejskiej, a w pierwszym meczu grupowym ograł nie byle kogo bo Besiktas Stambuł 4-2, w kolejnym zremisował z portugalską  Bragą 2-2.  W ostatnich 10 latach, Slovan Bratysława zdobył pięć tytułów mistrzowskich, a w obecnym sezonie przewodzi w ligowej tabeli, krocząc po kolejny tytuł.  Dla drugoligowego Partizana, pucharowy przeciwnik bardzo atrakcyjny i wymagający.  Bardejovskie media określiły  to spotkanie meczem roku i bez wątpienia takim meczem sobotnia potyczka była, która rozgrywana była przy wypełnionym po brzegi stadionie.   Nie zabrakło polskich akcentów… ale o tym  niżej  🙂

 Do Bardejova przyjechaliśmy odpowiednio wcześnie, by odebrać zamówione bilety u zaprzyjaźnionych włodarzy Partizana, a jednym z nich jest Alexander Tyč, który w latach swojej kariery piłkarskiej występował także na polskich boiskach w barwach Amici Wronki (z Pawłem Kryszałowiczem), a później w Śląsku Wrocław.  Pisaliśmy o tym  tutaj.  Mając troszkę wolnego czasu do rozpoczęcia meczu przechadzamy się po urokliwym miasteczku, wstępujemy do jednej z kawiarni, gdzie umówiliśmy się z przedstawicielem  IV ligowego FK Gerlachov, Petrem Frickym, popijając kawę, rozmawialiśmy o tym jak funkcjonują kluby na niższych szczeblach rozgrywkowych. Ponadto wraz z Peterem wymieniliśmy gadżety klubowe  Kłosa i FK Gerlachov 🙂 .  W tej samej kawiarni dostrzegliśmy Michala Sipl’aka zawodnika ekstraklasowej Cracovii Kraków. Warto nadmienić, że wychowanek Partizana Bardejov, nim trafił do Cracovii, także występował w Slovanie Bratysława, z którym w 2013 roku zdobył mistrzostwo Słowacji.  Udaje nam się zamienić kilka słów w miłym tonie z ekstraklasowym zawodnikiem, oraz zrobić pamiątkowe zdjęcie.

Krzysztof Michałem  wraz z Michalem  Sipl’akiem  (Cracovia Kraków)

 

 Na ok. 35 min. przed rozpoczęciem pojedynku pucharowego, udajemy się na stadion, zaraz po przekroczeniu jego bram, spotykamy znaną postać w polskim środowisku piłkarskim, jaką jest bez wątpienia  Jacek Bednarz, który będąc zawodnikiem rozegrał 5 spotkań w reprezentacji Polski, a po zakończeniu kariery pełnił  funkcję  m. in. dyrektora sportowego w Legii Warszawa, Wisły Kraków, był także Prezesem w zarządzie krakowskiej Wisły. Jacek Bednarz był także ekspertem stacji piłkarskich  Canal +,  oraz w Magazynie Orange Ekstraklasa na antenie TVN.  Z Panem Jackiem także udaje nam się zamienić kilka słów i zrobić pamiątkową fotografię. 

 Wreszcie wybiła godzina 13-00, zasiedliśmy na trybunach i zabrzmiał pierwszy gwizdek sędziego, oznajmujący rozpoczęcie spotkania.  Nie trudno było wskazać faworyta tego pojedynku, który z racji powołań swoich zawodników do reprezentacji narodowych, nie mógł wystawić optymalnego składu, mimo tego mogliśmy podziwiać zawodników europejskiego formatu, bo bez wątpienia takimi są: Joeri De Kamos, Holender, wychowanek Ajaxu Amsterdam, Serb  Dejan Drazić  mający za sobą występy w hiszpańskiej Premiera Division w Celta Vigo, czy Hiszpan Nono, który w przeszłości zakładał koszulkę  Betisu, biorąc udział w rozgrywkach Premiera Division.  W składzie Slovana Bratysława pojawił się Vernon De Marco, który na Słowację przybył z Lecha Poznań i jest podporą defensywy aktualnych mistrzów Słowacji. Innymi zawodnikami Slovana Bratysława, którzy mają piłkarską przeszłość na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce są:  Richard Guzmics (poprzednio Wisła Kraków), zabrakło go w kadrze meczowej na sobotnie spotkanie, Erick Cikos  (w przeszłości także zawodnik Wisły Kraków), nie znalazł się w kadrze meczowej,  a David Holman, który w sezonach 2014 / 2015  i 2015 / 2016 miał  epizod w Lechu Poznań,  dzień wcześniej rozgrywał mecz w reprezentacji Węgier z Urugwajem.   Strzelanie bardzo szybko rozpoczęli w tym meczu mistrzowie Słowacji, w 10 min. prowadzili oni już 0-2, a w 30 min.  było 0-4 na korzyść  Slovana.  Tuż przed zakończeniem pierwszej połowy, bramkę dla gospodarzy zdobył Michal Horodnik, za co otrzymał gromkie brawa od licznie zgromadzonej publiczności i przy stanie 1-4 obie drużyny schodziły na przerwę.  Drugą połowę Partizan zremisował 1-1, a całe spotkanie zakończyło się rezultatem 2-5 i awansem stołecznego klubu do 1/8 Pucharu Słowacji.

 

Trybuna główna stadionu Partizana Bardejov.

 

  Oprócz wcześniej wspomnianego Michala Sipl’aka, piłkarza Cracovii Kraków, słowackimi zawodnikami, którzy w przeszłości grywali w Partizanie Bardejov, a aktualnie występują na polskich boiskach są bramkarze: Marián Kelemen (Jagiellonia Białystok), oraz Matúš Putnocký  (Śląsk Wrocław, a kiedyś Lech Poznań), zaś kilka lat wstecz  wychowankowie Partizana Bardejov:  Marián Kočiš i Gabriel Pisarik  byli zawodnikami Okocimskiego Brzesko.

 Sobotni wyjazd do naszych południowych sąsiadów był piątym na stadionie Partizana Bardejov. 

 

Galeria zdjęć  —>  tutaj.

Strona internetowa Partizana Bardejov:   partizanbj.sk

 

Autor:  Jakub Bujak