Kłos rozgromił Ivę w zaległym meczu 6 kolejki. Hat – trick Damiana Śliwy.

Adios Iva

 

Dominacja Kłosa w drugiej połowie daje komplet punktów

 

 

Kłos Łysa Góra  – Iva Iwkowa  5-2  (3-2)

Zdjęcia autorstwa Anny Gaweł dostępne tutaj.

 

Bramki:

0-1 D. Nowak ’13

1-1 Śliwa ’15

2-1 K. Sacha ’16

3-1 Śliwa ’28

3-2 Ł. Wnęk ’33

4-2 Śliwa ’65

5-2 Ogar ’67

 

Widzów: 80

Sędziował: K. Bil (KS Żabno)

Żółte kartki: Śliwa, Ogar (Kłos) – Repetowski, Zapiór (Iva)

KŁOS: Rzepa – M. Sacha, Matura, J. Sacha, P. Nowak – Koczwara (82. Bodzioch), Marmol, Widło, K. Sacha – Ogar, Śliwa (80. Stolarz).

Iva: Grzesicki – Zapiór (76. W. Dzięgiel), K. Dzięgiel, Dziedzic (51. Szot), D. Nowak –  Zięć (51. Kostrzewa), Putko, Wnęk, Repetowski – Gnyla, Kowalski.

 

 

 – Pomimo braku dwóch podstawowych środkowych pomocników; Damiana Czyża i Pawła Płanety, którzy mieli wystąpić w wyjściowej jedenastce w meczu z Ivą, który miał odbyć się 21 września br,  Kłos zdołał odnieść przekonujące zwycięstwo nad Iwkową w zaległym meczu 6 kolejki brzeskiej klasy „A”.  Pierwsza odsłona meczu miała wyrównany charakter, za to w drugiej przewaga gospodarzy była już bezdyskusyjna, czego efektem były trzy strzelone bramki, które zapewniły miejscowym nie tylko wysokie zwycięstwo, ale i 8 miejsce w ligowej tabeli, na półmetku rozgrywek.  W 6 min. pojedynku po podaniu Śliwy z boku pola karnego z 5 m. do bramki nie trafił Ogar, a mógł być to wymarzony wręcz początek spotkania dla Kłosa. W 13 min. to przyjezdni objęli prowadzenie: Wnęk będący z piłką na lewej stronie pola karnego, zagrał ją wzdłuż linii bramkowej na 5 m.  gdzie D. Nowak „zamykał” akcję i wpakował futbolówkę do bramki.  Prowadzeniem tym przyjezdni nie nacieszyli się długo, gdyż dwa błyskawiczne ciosy zadał Kłos;  najpierw w 15 min. Widło przejął piłkę w środkowej strefie boiska, zagrał na prawo do Ogara, którego idealną centrę w pole karne wykorzystał Śliwa i celną główką z  9 m. doprowadził do wyrównania.  60 sekund później było już 2-1 na korzyść podopiecznych grającego trenera Mariusza Sachy, rzut wolny z 35 m. egzekwował K. Sacha, po jego próbie piłka wylądowała w bramce gości, a nie bez winy był w tej sytuacji golkiper Ivy, Grzesicki.  W 21 min.  mocno z rzutu wolnego strzelał Widło z 18 m. Grzesicki zdołał sparować futbolówkę na rzut rożny.  W 31 min. Śliwa ponownie dał znać o sobie, kiedy to wykorzystał kolejną dobrą centrę z boku pola karnego, tym razem od Koczwary i po raz kolejny celnym uderzeniem głową podwyższył na 3-1.  Dwie minuty później zawodnicy z Iwkowej zdobyli kontaktową bramkę, kiedy to po podaniu z głębi pola na 16 m.  Wnęk przejął piłkę i w polu karnym mając przed sobą Rzepę, strzelił w długi róg i rezultat meczu brzmiał 3-2.  W 35 min. Śliwa uderzał z ostrego kąta na bramkę Iwkowej, Grzesicki obronił, a kilkanaście sekund później strzał Marmola sprzed pola karnego minął bramkę w bezpiecznej, dla Iwy odległości.  Na 4 min. przed końcem pierwszej połowy po podaniu D. Nowaka,  Gnyla zmarnował wyśmienitą sytuację do wyrównania, fatalnie przestrzelił nad poprzeczką z 4 m.

 W drugiej części meczu zawodnicy Kłosa udokumentowali swoją  przewagę, która wyraźnie zarysowała się od 60 min. gry, pewnie grając w defensywie, dokładając jeszcze dwie bramki;  w 65 min. Koczwara „obsłużył” dokładnym podaniem Śliwę, ten zaś zdecydowanie wygrał pojedynek biegowy z defensorem Ivy i mając przed sobą tylko Grzesickiego, nie dał mu szans do obrony, strzelając tuż przy słupku, 4-2.  Dzieła zniszczenia dokonał Ogar w 67 min. który wykorzystał podanie pod pole karne przyjezdnych i  lobem, nad wychodzącym z bramki Grzesickim posłał piłkę do bramki, ustalając tym samym wynik spotkania.

T A B E L A