Kłos ratuje remis w ostatniej akcji meczu

Korner

 

 

Mimo słabej gry, Kłos zdołał zremisować z Błękitnymi.

 

 

 

Błękitni Przyborów  –  Kłos Łysa Góra  2-2 (0-1)

Bramki:

0-1 Śliwa ‚9

1-1 Machalski ’48 -k.

2-1 Machalski ’57

2-2 Śliwa ’90

Widzów: 70

Sędziował:  T. Krzemień (KS Tarnów)

Żółte kartki: Mika, Woda, T. Czuj, M. Urbaś, Żurek (Błękitni) – Matura, Rzepa, Marmol (Kłos).

Czerwone kartki: Potępa (22 min. Błękitni) – faul ratunkowy, M. Czuj (89 min. Błękitni) – uderzenie rywala łokciem.

KŁOS: Rzepa – Widło, Matura, Mirek, Michałek – Marmol, M. Kutek (66. M. Sacha), Kuboń, Bodzioch – Śliwa, J. Sacha.

Błękitni: Pitaś – Woda, Stós (27. M. Urbaś), T. Czuj, Potępa – Mika, M. Czuj, Duch (71. Ł. Żurek), Machalski – Chudyba, P. Żurek.

 – Sporo działo się w niedzielne popołudnie na boisku Błękitnych w Przyborowie, gdzie zgromadzeni widzowie obejrzeli nie tylko pojedynek piłkarski. Bowiem po 90 minutach, boisko trawiaste dla niektórych zawodników Błękitnych stało się…  ringiem bokserskim!  Kilku zawodników i kibiców Błękitnych zaatakowało dwóch piłkarzy Kłosa, zadając ciosy i plując jednego z piłkarzy z Łysej Góry. Doszło do zamieszania, które trwało kilka minut.  Niestety nie zaradzili temu „porządkowi” którzy także brali czynny udział w bójce. Delikatnie rzecz ujmując, by nie używać mocnych słów:  zachowanie zawodników i kibiców Przyborowia było „Nieetyczne” …

  – Faworytem w tym meczu był bez wątpienia zespół Błękitnych, który po uzyskaniu awansu z klasy „B”  śmiało poczyna sobie na wyższym szczeblu, zaś dla drużyny Kłosa, początek bieżącego sezonu udany na pewno nie jest. Przyjezdni przystąpili do tego meczu poważnie osłabieni, bowiem zabrakło w składzie: Patryka Nowaka, Pawła Płanety, Dawida Koczwary, zagranicę kraju wyjechał Damian Czyż, zaś do kraju nie powrócił jeszcze najskuteczniejszy strzelec zespołu Patryk Ogar.

W 2 min. po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Kubonia, główką na bramkę strzelał z bliska Śliwa, ale futbolówka trafiła w słupek. W 9 min. piłkę spod własnej bramki wybijał Widło, przejął ją Śliwa i po samotnym, kilkudziesięciometrowym rajdzie, ograł obrońcę miejscowych, minął także bramkarza i ze stoickim spokojem ulokował piłkę w bramce, otwierając tym samym wynik meczu. W 22 min. Marmol wygarnął piłkę spod nóg Potępy, wychodzącego na czystą pozycję zawodnika Kłosa, faulował Potępa na wysokości 18 m. za co arbiter słusznie wyciągnął czerwony kartonik i odesłał defensora Przyborowia do szatni. Egzekutorem rzutu wolnego był Widło, lecz jego mocny strzał trafił w mur.  W późniejszych minutach pierwszej połowy, Pitaś przerywał ataki Kłosa, wychodząc na przed pole, „przecinając” podania z głębi pola, które zmierzały do Śliwy i Bodziocha. W 36 min. po podaniu Ducha w pole karne, w dogodnej sytuacji podbramkowej znalazł się T. Czuj, ale nie potrafił skierować piłki między słupki bramki Kłosa, z najbliższej odległości. Na 4 min. przed końcem pierwszej odsłony, mocny strzał z woleja (z ok. 15 m.),  „na raty” obronił Rzepa.

  – Grający w liczebnym osłabieniu Błękitni, wcale nie zamierzali ograniczyć się do gry obronnej, wręcz przeciwnie, to gospodarze zepchnęli zespół Kłosa do głębokiej defensywy, wyraźnie przeważając w drugiej części pojedynku; w 48 min. Rzepa sfaulował w obrębie „szesnastki” Machalskiego, za co arbiter prowadzący to spotkanie wskazał na jedenasty metr, sam poszkodowany podszedł do ustawionej piłki, pomimo, że golkiper Kłosa wyczuł intencje strzelca, uderzenie Machalskiego z tego stałego fragmentu, okazało się skuteczne i było 1-1. W 57 min. najpierw Rzepa wygrał pojedynek „sam na sam” z jednym z zawodników Przyborowia, zaś kilka sekund później Machalski tylko dołożył nogę, kiedy to otrzymał podanie na 3 m. z lewej strony pola karnego i z bliska skierował piłkę do bramki, dając swej drużynie prowadzenie. W 63 min. po podaniu z prawej strony, strzał Ducha poszybował wysoko nad poprzeczką. Dwie minuty później, pozostawiony bez opieki Mika w polu karnym gości, zmarnował dogodną sytuację, strzelając niecelnie z boku pola karnego.  W 69 min. Rzepa w imponującym stylu obronił groźny strzał Ducha z ostrego kąta. W 72 min. T. Czuj tak nieudolnie ekspediował futbolówkę z własnej „szesnastki” że ta spadła pod nogi, zupełnie zaskoczonego M. Sachy, ale jego próba strzału „w długi róg” minęła słupek bramki, której strzegł  Pitaś.  Kiedy wszystko wskazywało na to, że kolejne 3 pkt. zainkasują Błękitni, M. Sacha podaniem z własnej połowy „uruchomił”  Śliwę, który  „podciągnął” z piłką pod pole karne Błękitnych i precyzyjnym strzałem w „długi róg”  tuż przy słupku, zdobył gola dla Kłosa, na wagę remisu.

Pozostałe mecze 6 kolejki:

Strażak Mokrzyska – Poręba Spytkowska 2-1

Pogórze Gwoździec – Arkadia Olszyny 1-0

Victoria Bielcza – Victoria Porąbka Usz.  2-3

Tymon Tymowa – Sokół Maszkienice  0-3

Iskra Łęki – Start Biadoliny Szlach. 1-3

Korona Niedzieliska – Iva Iwkowa 2-1