Kłos pokonał Ivę na własnym boisku, hat – trick Damiana Śliwy

Galeria

 

 

Wysoka wygrana zawodników Kłosa

 

 

 

Kłos Łysa Góra – Iva Iwkowa  4-0  (3-0)

(Notatka z meczu także w poniedziałkowym dodatku sportowym Dziennika Polskiego)

Bramki:

1-0 Śliwa ‚6
2-0 Ogar ’27
3-0 Śliwa ’39

4-0 Śliwa ’54 -k.

Widzów: 110
Sędziował: Jarosław Wroński (KS Tarnów)

Żółte kartki: Matura, Bodzioch, Koczwara (Kłos) – D. Nowak, Gnyla, Skirło (Iva)

KŁOS: Rzepa – Matura, Widło, J. Sacha, Marmol – Stachelek (86. P. Nowak), Kutek (61. Koczwara), Gaczoł (83. M. Sacha), Bodzioch (81. Kuboń) – Śliwa, Ogar.

Iva: Skirło – Repetowski, Pachut (46. P. Szot), D. Nowak (46. Grzymek), Motak – Gnyla, Dzięgiel, Kurzydło, Wnęk – M. Szot (77. Gurgul), Zapiór.
Hajnysz AndrzejTrener Kłosa, Andrzej Hajnysz

 – Sobotnia porażka Ivy z Kłosem, oznaczała szósty mecz bez zwycięstwa, natomiast Kłos odniósł trzecie z rzędu zwycięstwo, a i był to czwarty mecz z rzędu bez porażki dla zawodników z Łysej Góry.  Był to twardy mecz, w którym nie brakowało starć, fauli wynikających nie ze złośliwości a ferworu walki. Dobrze funkcjonowała defensywa Kłosa, która zagrała z tyłu „na zero”, wiele ważnych pojedynków główkowych w powietrzu wygrywał Matura, utrudniając życie zawodnikom z Iwkowej, a i kolejny raz dobrą partię rozgrywał Jerzy Sacha. Podopieczni trenera Andrzeja Hajnysza udanie rozpoczęli to spotkanie, bowiem w 6 min. Śliwa wykorzystał zawahanie Motaka w polu karnym, który usiłował wybić piłkę spod własnej bramki i strzałem z ostrego kąta w „długi róg” posłał futbolówkę do bramki, otwierając wynik meczu. W 26 min. z lewej strony pola karnego, rzut wolny egzekwował M. Szot, ale piłka po jego uderzeniu wylądowała w rękach Rzepy. Minutę później, gospodarze prowadzili już 2-0;  indywidualna akcja Ogara, który wreszcie  „wyłożył” piłkę Śliwie w polu karnym, ale strzał tego ostatniego odbił wychodzący na przedpole bramkarz Ivy, ze skuteczną dobitką pospieszył Ogar, który strzałem po ziemi skierował futbolówkę do pustej już bramki.  Jeszcze przed zejściem na przerwę, gospodarze zdobyli kolejną bramkę: z lewej strony boiska (spod linii autowej),  precyzyjnie zacentrował w pole karne Ogar, a tam najwyżej w powietrze wyskoczył Śliwa i finezyjnym uderzeniem głową, posłał piłkę nad bramkarzem, między dwa słupki i rezultat spotkania w tym momencie brzmiał 3-0 na korzyść Kłosa.

 Po zmianie stron, w 54 min.  Ł. Zapiór sfaulował w polu karnym, szarżującego z piłką Bodziocha, za co arbiter wskazał  na „wapno”, pewnym egzekutorem „jedenastki” okazał się Śliwa, strzelając płasko tuż przy słupku, kompletując tym samym hat – tricka, było 4-0. Definitywnie, ulotniły się wtedy resztki nadziei dla piłkarzy Ivy, na osiągnięcie korzystnego wyniku w tym meczu. W 68 min. sprzed pola karnego strzelał Koczwara, ale piłka minęła słupek bramki, a dwie minuty później Gaczoł usiłował zaskoczyć bramkarza przyjezdnych strzałem z dystansu, lecz Skirło interweniował nogą, wybił piłkę poza linię końcową, po czym grę od rzutu rożnego wznawiali miejscowi. W 76 min. groźnie na bramkę Kłosa strzelał M. Szot, ładną interwencją wykazał się Rzepa, odbijając piłkę w bok, dobitka Grzymka z bliska trafiła w boczną siatkę.

 

 

Pozostałe mecze 25 kolejki:

 

Start Biadoliny Szlach. – Poręba Spytkowska 0-2

Victoria Porąbka Usz. – Tymon Tymowa 1-0

Victoria Bielcza – Strażak Mokrzyska 1-9

Sokół Maszkienice – Arkadia Olszyny 4-1

Iskra Łęki – Korona Niedzieliska 0-2

Błękitni Przyborów – Pogórze Gwoździec 0-3

T A B E L A

(90 Minut)