Kłos pokonał na własnym terenie beniaminka z Łęk

 

 

 Mimo liczebnego osłabienia od początku drugiej połowy, gospodarze odnieśli cenne zwycięstwo nad Iskrą

 

 

 

Kłos Łysa Góra – Iskra Łęki  3-1  (2-1)
(Notka z meczu także w poniedziałkowym dodatku sportowym Dziennika Polskiego)
 
 
 
 
 
Bramki:
 
1-0 Śliwa ‚3
1-1 P. Kusiak ’37
2-1 Śliwa ’45
3-1 Bodzioch ’46
 
Widzów: 70
Sędziował: Mariusz Krupa (Bochnia)
 
 
 Żółte kartki: Matura, Kural, Stachelek, Koczwara (Kłos) – Wolsza, P. Kusiak, Pałka, M. Kusiak (dwie)  (Iskra)
 Czerwone kartki:  Widło  (Kłos, 47 min. -faul taktyczny)  – M. Kusiak (Iskra, 90 min.  dwie żółte)
 
 
KŁOS: Rzepa – Widło, Matura, Stachelek, Gaczoł – Nowak (27. Bodzioch), Kural (79. Koczwara), Kuboń, Mytnik – K. Książek (46. Koźma), Śliwa.
 
Iskra: Witek – Zydroń, Wolsza (72. W. Książek), Guzik (70. Żak), Pałka – Kostecki, Bury, M. Kusiak, P. Kusiak – Płachta, Wójcik.
 
 

 

– To nie był łatwy dla Kłosa mecz, gospodarze zainkasowali komplet punktów po trudnym i twardym meczu z przeciwnikiem, którym był tegoroczny beniaminek – Iskra Łęki. Arbiter prowadzący to spotkanie często zmuszony był używać gwizdka, bowiem mecz obfitował w faule, które wynikały z ferworu walki aniżeli złośliwości. Drużyna Kłosa rozegrała solidny mecz, tworząc kolektyw, co bezsprzecznie przełożyło się na korzystny wynik. Warto zwrócić uwagę, że niemal całą drugą część meczu, Iskra Łęki grała z przewagą jednego zawodnika bowiem w 47 min. plac gry opuścił Grzegorz Widło (Kłos), po tym jak ujrzał czerwoną kartkę za faul na jednym z zawodników przyjezdnych. Mimo tego zdeterminowani gospodarze, zagrali bardzo dobrze w defensywie, nie pozwolili na to by przeciwnik strzelił bramkę w drugiej części tego zaciętego pojedynku. Sebastian Gaczoł, obecnie zawodnik Kłosa w przeszłości występował w drużynie Iskry. Zaś  60 -letni Janusz Bury (teraz Iskra Łęki), niegdyś zakładał koszulkę drużyny z Łysej Góry.  Tak więc  zawodnikom, których wyżej wymieniłem, przyszło zagrać przeciwko swoim byłym klubom. 
  Udanie w mecz weszli zawodnicy Kłosa, bowiem już w 3 min. objęli prowadzenie za sprawą Śliwy, który przejął futbolówkę na połowie boiska i po blisko pięćdziesięciometrowym, samotnym rajdzie, ograł obrońców Iskry i strzałem po ziemi w tzw. „długi róg”, z boku pola karnego otworzył wynik meczu. W 9 min. z rzutu wolnego na bramkę miejscowych uderzał M. Kusiak, ale piłka nie zmierzała w światło bramki, strzał niecelny.  W 13 min. rozgrywający dobre spotkanie, bramkarz Kłosa, Szczepan Rzepa dwukrotnie wykazał się refleksem broniąc groźną przymiarkę P. Kusiaka, a także w ładnym stylu obronił dobitkę Płachty z 3 m.  W 15 min. gry potężny strzał Wolszy sprzed pola karnego, zablokował ofiarnym wślizgiem kapitan Kłosa, Matura i rezultat nie zmienił się.  Minutę później z rzutu wolnego strzelał Kural, ale po jego uderzeniu z tego stałego fragmentu gry, piłka trafiła w mur.  W 19 min. w polu karnym przeciwnika padł Śliwa, lecz w tej sytuacji gwizdek arbitra milczał.  W 37 min. pojedynku, podanie na lewą stronę pola karnego otrzymał P. Kusiak, który zdecydował się na strzał, ta  próba okazała się na tyle precyzyjna, że piłka wpadła do bramki i w tym momencie rezultat zawodów brzmiał  1-1.  Tuż przed gwizdkiem sędziego, oznajmiającego zakończenie pierwszej odsłony meczu, Stachelek zaadresował podanie na 20 m. do Śliwy, a napastnik Kłosa, zwrócony był tyłem do bramki Iskry, obrócił się z piłką i huknął mocno na bramkę której dostępu bronił Witek, ale w tej sytuacji  nie zdążył nawet zareagować, finezyjny strzał Śliwy wylądował pod poprzeczką i Kłos schodził na przerwę przy wyniku 2-1.
 
  Po zmianie stron, szybki cios zadali gospodarze; w 46 min. Śliwa wykorzystał błąd w obronie Zydronia, przejął piłkę  na wysokości linii bocznej pola karnego i  „wyłożył” ją nadbiegającemu Bodziochowi, który z odległości ok. 13 m.  strzałem po ziemi zmusił do kapitulacji bramkarza przyjezdnych i było 3-1 na korzyść Kłosa.  60 sekund później, Widło sfaulował jednego zawodników Iskry,  a za to przewinienie sędzia sięgnął do kieszonki po czerwony kartonik, a to oznaczało, że Widło opuścił plac gry i zmuszony był powędrować do szatni.  Niemal przez całą drugą odsłonę gospodarze walczyli w liczebnym osłabieniu, ale mimo tego blok defensywny drużyny funkcjonował poprawnie czego dowodem jest fakt że do końca meczu gospodarze nie stracili już bramki. Wobec czerwonej kartki, którą obejrzał Widło, na pozycji stopera z konieczności musiał zagrać…  autor dwóch bramek i asysty przy bramce Bodziocha na 3-1,  Damian Śliwa.  Jego gra na tej pozycji była bezbłędna.  W 53 min. mocny strzał sprzed pola karnego M. Kusiaka odbił Rzepa, a w 59 min. golkiper Kłosa uprzedził tego samego zawodnika w polu karnym, który zmierzał do prostopadłej piłki zagranej ze środkowej strefy boiska. W 70 min. grę z rzutu wolnego spod linii autowej wznawiał Kural, podał do Kubonia w pole karne, ale strzał tego ostatniego okazał się niecelny i piłka poszybowała nad poprzeczką. W 73 min. groźnie na bramkę Iskry strzelał Kural z rzutu wolnego, piłkę zmierzającą w dolny róg bramki,  schwytał jednak Witek.  W 80 min. rzut wolny dla Iskry z ok. 20 m. egzekwował Płachta, który podkręcił piłkę przy tym uderzeniu, ale Rzepa ładną interwencją odbił ją w bok i ta opuściła plac gry po czym goście wznawiali grę z rzutu rożnego, który nie przyniósł pożądanego efektu.  W ostatnich pięciu minutach tego twardego i zaciętego pojedynku, gospodarze mogli powiększyć dorobek bramkowy;  w 85 min.  idealna centra Kubonia w pole karne na 5 m. do Koźmy, po którego główce piłkę zmierzającą do bramki, w ostatniej chwili odbił Witek, chroniąc swój zespół od utraty gola. W 88 min. groźni na bramkę Ikry strzelał Bodzioch z ostrego kąta, ale golkiper przyjezdnych odbił piłkę  na rzut rożny.  Na kilkadziesiąt sekund przed końcowym gwizdkiem, gospodarze wyszli z kontrą, dwóch na jednego;  Koczwara mając  przed sobą bramkarza z Łęk, zamiast podawać do Koźmy, który miałby wtedy pustą bramkę, zdecydował się na  uderzenie, ale Witek interweniował nogami i piłka nie znalazła drogi do bramki, a była to wyśmienita okazja do podwyższenia wyniku.
 
Najbliższy mecz: Arkadia Olszyny – Kłos Łysa Góra  24.09.2017 (Niedziela) godz. 15-00
 

Pozostałe mecze 7 kolejki:

 

Pogórze Gwoździec – Victoria Porąbka Usz.  4-3

Start Biadoliny Szlach. – Temida Złota 5-0

Jedność Paleśnica – Iva Iwkowa 5-3

Poręba Spytkowska – Tymon Tymowa 3-5

Korona Niedzieliska – Arkadia Olszyny 5-1

Strażak Mokrzyska / Szczepanów – Uszew 3-1

 

T A B E L A

(90 Minut)