Kłos podzielił się punktami z Błękitnymi

Nr 9

 

 

Przyborów ratuje remis w doliczonym czasie gry

 

 

Kłos Łysa Góra  –  Błękitni Przyborów  2-2  (2-0)

Notatka z meczu także w poniedziałkowym dodatku sportowym Dziennika Polskiego

Galeria zdjęć autorstwa Pawła Matury dostępna tutaj.

 

Bramki:

1-0 Śliwa ’14
2-0 Śliwa ’34
2-1 Żurek ’60
2-2 M. Machalski ’90+2
Widzów: 60
Żółte kartki: Płaneta, Matura (Kłos) – Woda, Stós, T. Czuj, Żurek (Błękitni).

Sędziował: Karol Łuszcz (KS Żabno).

Kłos: Rzepa – Nowak, Widło, Marmol, Gaczoł – Koczwara (18. Matura), Płaneta, Ogar, Bodzioch – Śliwa, Stachelek (85. M. Sacha).

Błękitni: Duch – Urbaś, Borowiec, Stós, Woda (78. Borowiec) – M. Czuj, J. Czuj, Ciuruś (66. O. Machalski), Wojnicki (88. Potepa) – M. Machalski, Żurek.
 
 Powtórzył się w tym meczu wynik z jesieni, gdzie Kłos zremisował z Błękitnymi także 2-2, tyle że na boisku w Przyborowie to Kłos gonił wynik i doprowadził do remisu w końcowych fragmentach meczu. Tym razem to Kłos prowadził i goście zabrali się za odrabianie strat, dopinając swego w doliczonym już czasie gry.
 Podczas meczu obecny był delegat z Lubelskiego ZPN, Pan Adam Złomaniec.
 – Ciekawe widowisko obejrzeli zgromadzeni widzowie, w którym nie brakowało walki. Diametralnie dwie różne połowy rozegrał Kłos, który miał inicjatywę  przez pierwsze 45 minut, ale to za mało żeby rozstrzygnąć mecz na swoją korzyść. Druga odsłona należała zdecydowanie do Błękitnych, a miejscowi ograniczyli się jedynie do kontrataków. W 2 min. strzał  Ogara z rzutu wolnego (25 m.) minął poprzeczkę, a minutę później po dograniu Koczwary w pole karne na 11 m Ogar minął się z piłką, a Bodzioch strzelił nad poprzeczką. W 7 min. Woda zagrał w pole karne, niebezpieczny strzał głową Żurka, minął jednak bramkę. W 9 min. M. Czuj usiłował lobować Rzepę, ale golkiper Kłosa przeniósł piłkę nad bramkę.  W 14 min. gospodarze objęli prowadzenie; Koczwara wywalczył piłkę, dograł na 6 m  gdzie czekał już Śliwa i dopełnił formalności pokonując bramkarza przyjezdnych, otwierając wynik spotkania.  W 22 min. poważnie bramce Kłosa zagroził M. Machalski, który z rzutu wolnego, z ostrego kąta precyzyjnie uderzył, ale Marmol zdołał wybić piłkę zmierzającą do bramki. Chwilę później akcja miejscowych, Stachelek jednak nie zdążył do piłki zagranej przez Ogara i nieznacznie szybszy okazał się w tej sytuacji Duch. W 30 min. M. Czuj po solowej akcji uderzył na bramkę Kłosa, ale zbyt słabo i czytelnie by mogło to zaskoczyć Rzepę.  W 32 min. Stachelek zaadresował piłkę do Śliwy, który przelobował bramkarza Błękitnych, piłka wpadła do siatki, lecz asystent sędziego uniósł chorągiewkę w górę, dopatrując się pozycji spalonej. W 34 min. wzorowa wrzutka Płanety z rzutu wolnego prosto na głowę Śliwy, który skierował piłkę między słupki, a Duch nie zdążył nawet zareagować, było 2-0 dla gospodarzy. W 41 min. podanie Bodziocha z głębi pola pod pole karne przeciwnika, do Śliwy, ale napastnika Kłosa uprzedził Urbaś. Chwilę później dobrze zapowiadającą się kontrę Kłosa, przerwał faulem Stós za co arbiter ukarał go żółtą kartką. Na minutę przed końcem pierwszej odsłony, mocne uderzenie Płanety, z problemami na róg wybił Duch.
  – Po zmianie stron przewagę osiągnęli gracze Błękitnych co udokumentowali zdobyciem dwóch bramek, doprowadzając do remisu.   Jeszcze w 49 min. Śliwa wygrał pojedynek biegowy z Urbasiem, jednak jego strzał był niecelny. Minutę później groźne uderzenie M. Czuja poszybowało nad poprzeczką. W 58 min. Marmol wyłuskał piłkę spod nóg rywala, zagrał w kierunku Płanety, jednak ten nieczysto trafił w piłkę.  W 60 min. gry przyjezdni zdobyli gola kontaktowego, na 25 m. piłkę otrzymał pozostawiony bez opieki Żurek, który mając sporo miejsca i czasu, precyzyjnie przymierzył w „długi róg” i było 2-1. W 67 min. Płaneta wypatrzył Śliwę na wysokości 25 m. do niego też skierował podanie, młodzieżowiec Kłosa obrócił się z piłką i uderzył ładnie na bramkę, lecz piłka minęła poprzeczkę. W 73 min. stuprocentowej sytuacji nie wykorzystał T. Czuj, który z 7 m. przestrzelił wysoko nad bramką. W 88 min. mocny strzał Śliwy sprzed pola karnego obronił bramkarz przyjezdnych. W doliczonym już czasie gry, spod linii autowej rzut wolny wykonywał Stós, po jego wrzutce w pole karne na „długi słupek” w zamieszaniu podbramkowym, najprzytomniej zachował się M. Machalski, który wpakował piłkę do bramki, doprowadzając do remisu.
 Dla Kłosa to 8 punkt zdobyty w rundzie rewanżowej, zaś Błękitni pozostają nadal bez zwycięstwa na wiosnę.  Po przerwie zimowej, zawodnicy z Przyborowa  remisowali z Sokołem Maszkienice 4-4, Ivą Iwkowa 2-2 i Kłosem Łysa Góra także w stosunku 2-2.
Następny mecz:  Korona Niedzieliska – Kłos Łysa Góra  (3.05.2016)  godz. 17-30

Pozostałe mecze 19 kolejki:

Start Biadoliny Szlach. – Iskra Łęki 6-0

Arkadia Olszyny – Pogórze Gwoździec 3-0

Victoria Porąbka Usz. – Victoria Bielcza 6-1

Poręba Spytkowska – Strażak Mokrzyska 2-2

Iva Iwkowa – Korona Niedzieliska 3-2

Sokół Maszkienice – Tymon Tymowa 7-3

T A B E L A

(90 Minut)