Grając w liczebnym osłabieniu, Kłos odnosi zwycięstwo

 

 

 

 

 

Komplet punktów został w Łysej Górze

 

 

 

Kłos Łysa Góra  –  Spółdzielca Grabno  3-0  (0-0)
(Notka z meczu także w poniedziałkowym dodatku sportowym Dziennika Polskiego)
 
 
Bramki:
 
1-0 Ogar ’69
2-0 Gala ’86
3-0 Michalik ’88 -k.
 
Widzów: 70
Sędziował: Damian Gnutek (Bochnia)
Żółte kartki: Matura (Kłos) dwie, – Mucha, Sz. Baca, S. Gostek (Spółdzielca)
Czerwona kartka: Matura  (54 min.  dwie żółte)
 
 
 
Kłos: Michalik – Matura, Chrapusta, Marmol, Stachelek – M. Kutek, Bogacz (64. Bodzioch), Świstak (60. P. Nowak), Stypka (71. Książek) – Śliwa (74. Gala), Ogar.
 
Spółdzielca: Sakłak – Sz. Baca, K. Gostek, M. Kuboń, Sz. Kuboń (59. Muszyński) – Kędzior(64. S. Gostek), Jewuła, Rosiek, M. Mucha – Morys, Liszka.
 
 
  – W pierwszej części spotkania nie było widać wielkiej różnicy w tabeli jaka dzieli drużyny,  gra miała wyrównany charakter. W końcówce pierwszej odsłony lekką optyczną przewagę uzyskali nawet goście z Grabna.  W 8 min. po podaniu od Ogara,  strzelał na bramkę Śliwa, ale jego próba minęła nieznacznie poprzeczkę, w 19 min. w dogodnej sytuacji znalazł się Ogar, a jego strzał z lewej strony pola karnego Sakłak sparował na słupek. W odpowiedzi przyjezdni zagrozili bramce Kłosa:  w 24 min. Liszka przegrał pojedynek „sam na sam” z Michalikiem, a w 36 min. ładny i groźny strzał na bramkę Kłosa, przewrotką oddał Mucha, ale i w tej sytuacji na posterunku  był golkiper Kłosa.
 
   W 54 min. Kłos grał w liczebnym osłabieniu, po tym jak plac gry opuścił Matura, w konsekwencji dwóch żółtych kartek, a w konsekwencji czerwonej.  Strata obrońcy i gra w osłabieniu, dała impuls do gry ofensywnej. W 69 min.  ze środkowej strefy boiska, rozgrywający bardzo dobre zawody M. Kutek, obsłużył dokładnym podaniem Ogara, który znalazł się w sytuacji „sam na sam” z Sakłakiem i nie zmarnował jej, posyłając piłkę między nogami bramkarza.  W 86 min. pod pole karne przeciwnika zapędził się Marmol, jego dokładne podanie wzdłuż linii pola karnego wykorzystał pozostawiony bez opieki Gala i strzałem po ziemi podwyższył na 2-0.  Dwie minuty później, w okolicach narożnika pola karnego nieprzepisowo powstrzymywany z piłką  był Ogar, za co arbiter wskazał na rzut karny.  Jego pewnym egzekutorem okazał się golkiper Kłosa, Michalik, który po tym stałym fragmencie przypieczętował zwycięstwo gospodarzy.
 
 

Pozostałe mecze 16 kolejki:

 

Sokół Borzęcin Górny – Korona Niedzieliska 3-0

Uszew – Victoria Bielcza  2-2

Jedność Paleśnica – Start Biadoliny Szlach. 1-0

Tymon Tymowa – Victoria Porąbka Usz. 3-4

Iva Iwkowa – Strażak Mokrzyska / Szczepanów 1-4

Pogórze Gwoździec – Poręba Spytkowska 2-2