Dunajec – Kłos 3-0

     Dunajec Mikołajowice  –  Kłos Łysa Góra   3-0   (1-0)

 

 

 

 

 

 

Bramki:

 

1-0 Brożek ’26

2-0 Skórka ’51

3-0 Brożek ’84

 

Widzów: 50

Sędziował: Sz. Wiśniowski (Tarnów)

Żółte kartki: Łabuda (Dunajec) – Nosek, Matura, Nowak (Kłos)

 

 

KŁOS:  K. Sacha – Nosek, Siudut (67. Tyrkiel), Urbaszewski, Matura – Książek (76. M. Sacha), Nowak, Gaweł, M. Bibro – Marmol (46. Ogar), Stolarz (60. Bąba).

 

Dunajec: Pietuch – Kamiński, Frańczyk, Imburski, Kiełbasa – Ł. Mucha (46. Łabuda), Skórka (63. Dziaduła), Kociubiński, P. Bibro – Brożek (85. Tarlaga), Mastalerz (64. Pazdoł).

 

 

–   Niedzielne spotkanie było dla Kłosa siódmym z kolei ligowym meczem bez zwycięstwa.  Z dorobkiem 5 pkt. łysogórski zespół zajmuje 14 pozycję w ligowej tabeli po 9 kolejkach.

–  W 9 min. zawodnik gospodarzy, P. Bibro strzelał sprzed pola karnego, z rzutu wolnego, jednak obok słupka, natomiast w 14 min. K. Sacha  „przeciął”  podanie pomocnika Dunajca, które zmierzało do Ł. Muchy na 7 m.    Golkiper Kłosa, dwukrotnie udanie interweniował w 16 min. po dwóch strzałach na bramkę Kociubińskiego.  – W 26 min.  z rzutu wolnego w pole karne dośrodkował Kociubiński, gdzie najwyżej do piłki wyskoczył Brożek i po uderzeniu głową skierował  ją do siatki, dając prowadzenie swojej drużynie. Po jednej z akcji gospodarzy (w 39 min.)  zupełnie nie wyszedł strzał Mastalerzowi, po którym futbolówka poszybowała wysoko nad bramką.  Tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą odsłonę tego meczu, Pietuch schwytał piłkę po centrze w pole karne, Siuduta do Stolarza.

 

–  Po zmianie stron, szybko bramkę zdobyli gospodarze;  niepilnowany Skórka  otrzymał podanie z lewej strony pola karnego na 14 m. i mając sporo miejsca  oraz czasu, pewnym strzałem w długi róg posłał piłkę do siatki podnosząc na  2-0.   W 57 min. Łabuda próbował zaskoczyć K. Sachę strzałem z dystansu, ale piłka minęła bramkę w znacznej odległości.  W 66 min. na strzał z ok. 13 m. zdecydował się Mastalerz, K. Sacha schwytał piłkę bez problemów.  Po dośrodkowaniu Gawła w pole karne, z rzutu wolnego, Tyrkiel musnął piłkę głową, jednak bez efektu bramkowego.   Na 6 min. przed końcem  meczu P. Bibro dograł piłkę spod linii końcowej na 4 m. do Brożka, który dostawił tylko nogę i skierował piłkę do bramki, ustalając tym samym wynik meczu.  W końcowych fragmentach meczu  Kłos bliski był strzelenia honorowego gola; najpierw (86 min.)  mocny strzał Bąby z 7 m.  poszybował nad poprzeczką, podobnie  uczynił Nosek w 89 min.  tyle, że z prawej strony pola karnego, a  M. Bibro po indywidualnej akcji uderzył niecelnie na bramkę, której strzegł Pietuch.