Kłos – Korona 2-0

RAFAŁ   DZIĘKUJEMY !!!
  Kłos pokonał Koronę Niedzieliska  2-0

 

 

 

 

 

Kłos Łysa Góra  –  Korona Niedzieliska  2-0  (2-0)

 

Bramki:

 

1-0 Gaweł ’12

2-0 Stolarz ’22

 

Sędziował:  M. Sułek (Bochnia)

Żółte kartki: Książek, Urbaszewski, Bąba, K. Sacha (Kłos) – A. Zachcara (Korona)

Widzów:  ok. 70

 

KŁOS: Wołek – Siudut, Matura, Nosek, Urbaszewski (46. Bibro) – Książek, Gaweł, K. Sacha, Marmol (66. Bąba) – Ogar, Stolarz.

 

Korona: St. Zachara – K. Zachara, Policht, Sz. Zachara, D. Zachara – Rydzy, Słomka, A. Zachara, Mól – Pawlik, Budek (18. Zuzia).

 

[nggallery id=19]

 

Miłym akcentem rozpoczęło się sobotnie spotkanie,  nim zabrzmiał pierwszy gwizdek sędziego,  włodarze klubu wręczyli długoletniemu zawodnikowi Kłosa, Rafałowi Stolarzowi, który m. in. ze względów zdrowotnych postanowił zakończyć występy na boisku, podziękowanie za wzorowe reprezentowanie barw klubowych przez 17 lat (1994 – 2011), oraz za przykładną, sportową postawę.

–  Pierwszą część meczu miała wyrównany charakter ze wskazaniem na gospodarzy, którzy zdobyli dwie bramki, jak się później okazało wynik meczu został ustalony już do przerwy. W drugiej zaś odsłonie optyczną przewagę osiągnęli gracze Korony, którzy grali bardzo nieskutecznie, a w kilku sytuacjach bramkarz gospodarzy, Tomasz Wołek, ratował swój zespół od utraty bramki.

W 4 min. prawą stroną, w pole karne wdarł się Ogar, ogrywając obrońcę gości i oddał strzał z ostrego kąta jednak St. Zachara odbił piłkę, chwilę później K. Sacha wygarnął futbolówkę rywalowi i gdy znalazł się z nią na boku pola karnego dograł  na 6 m. gdzie Stolarz nie sięgnął futbolówki.  Po niespełna kwadransie gry (w 12 min.) z prawej strony boiska, Książek z iście chirurgiczną precyzją przerzucił piłkę na drugą  flankę pod linię końcową, gdzie Marmol  wycofał ją na ok. 12 m. a tam Gaweł oddał mocny strzał na bramkę i zmusił do kapitulacji S. Zacharę.   W 20 min. sprzed pola karnego rzut wolny egzekwował grający trener drużyny z Niedzielisk, Policht. Po uderzeniu tego zawodnika, piłkę zmierzającą pod poprzeczkę schwytał Wołek.   W 22 min.  nieprzepisowo w polu karnym powstrzymywany był Ogar przez Zuzię, za co arbiter podyktował rzut karny, który na bramkę zamienił Stolarz, strzelając mocno pod poprzeczkę i było 2-0 na korzyść miejscowych.  – Z decyzją arbitra o podyktowaniu jedenastki nie zgadzał się prezes Korony i zbyt ostro skrytykował orzeczenie sędziego, za co został usunięty z ławki.  W 34 min. fantastycznie w bramce spisał się Wołek, kiedy to po akcji ofensywnej, strzelali przyjezdni: najpierw uderzał Słomka, Wołek odbił futbolówkę, a ta spadła pod nogi Sz. Zachary, którego dobitkę wybronił Wołek wykazując się przy tym znakomitym refleksem. W dogodnej sytuacji w polu karnym Kłosa znalazł się Sz. Zachara (w 38 min.), kiedy to podawał mu piłkę Pawlik, ale ten pierwszy minął się z nią.  St. Zachara „przeciął” centrę Stolarza w pole karne, które zmierzało do Ogara.

 

–   Od początkowych minut drugiej części gry optyczną przewagę osiągnęła Korona która grała jednak nieskutecznie, zespół ten nie zdołał strzelić żadnej bramki mimo wielu dogodnych ku temu okazji.  W 58 min.  na strzał z dystansu zdecydował się K. Zachara, jednak piłka nie zmierzała w światło bramki, 3 min. później Ogar usiłował lobować St. Zacharę, jednak piłka minęła słupek.  W 62 min.  Ogar „zaadresował” piłkę do K. Sachy na prawą flankę pod linię boczną, ten zacentrował w pole karne do Stolarza, który jednak przeniósł piłkę nad poprzeczką i wynik nie uległ zmianie.  Groźnie z woleja uderzał Słomka w 67 min. sprzed pola karnego, jednak niecelnie, podobnie uczynił ten sam zawodnik w 69 min.  zaś w 72 min.  w dogodnej sytuacji strzeleckiej znalazł się Mól, ale przestrzelił.  W 90 min.  z rzutu rożnego dośrodkował Policht wprost na głowę Móla, ale Wołek zdołał obronić piłkę, która zmierzała do bramki. Po szybkim kontrataku gospodarzy, w polu karnym z piłką znalazł się Książek, który miał przed sobą tylko bramkarza gości, ale w tej sytuacji St. Zachara nie dał się zaskoczyć i zablokował piłkę po strzale pomocnika Kłosa.

 

Sobotni mecz był pożegnalnym dla 34  -letniego napastnika Kłosa, Rafała Stolarza, któremu pragniemy serdecznie podziękować za grę, pomoc którą zawsze służył. Rafał zostanie zapamiętany jako mistrz gry głową, bo to jeden z jego atutów boiskowych, ponadto swoją postawą na boisku, a także poza nim świecił przykładem i bez wątpienia jest dla młodszych wzorem do naśladowania. Śmiało można powiedzieć, że Rafał stanowi część historii Kłosa.

Gdy Rafał podjął już decyzję, powiedział:   ” -kończę grę, ale nie kończę z Kłosem, będę z drużyną nadal”

RAFAŁ   DZIĘKUJEMY !!!