Derby Gminy Dębno dla Kłosa

gawehatrick

 

 

     Kłos zwyciężył zdecydowanie w derbach

 

 

 

 

Kłos Łysa Góra  –  Start Biadoliny Szlacheckie  3-0  (1-0)

Bramki:

1-0 Mateusz Gaweł ’22

2-0 Mateusz Gaweł ’79

3-0 Łukasz Drużkowski ’89

Sędziował: Zbigniew Smoleń (Brzesko)

Widzów: 70

Żółte kartki: Zapart (Kłos) – Kurek (Start).

Relacja z meczu także w poniedziałkowym Dzienniku Polskim

KŁOS: J. Batko – Małysa (84. Nowak), M. Sacha, P. Matura, Nosek – Zapart, Drużkowski, Czyż, J. Kuboń – Smaga (69. Banaś), Gaweł (88.Baca).

Start: Ogorzelec – Bednarek, T. Matura (74. Jurek), Wodka, Urbański – Kurek, Plewa, S. Wojtas, Kozioł – J. Wojtas, Gąsior.

 T A B E L A

(za 90minut.pl)

 – Dla Kłosa Łysa Góra, mecz 4 kolejki, w którym przeciwnikiem była ekipa Startu Biadoliny Szlacheckie, stanowił pierwsze derby Gminy Dębno, zaś dla Startu to drugie takie zdarzenie, w którym musieli uznać wyższość rywala, bowiem w drugiej serii spotkań bieżącego sezonu zawodnicy z Biadolin przegrali na wyjeździe z innym reprezentantem naszej Gminy, z Sokołem Maszkienice 4-0, w dniu dzisiejszym Start doznał porażki 3-0.

 W 7 min. z nieporozumienia stoperów Kłosa mógł skorzystać J. Wojtas lecz jego przymiarka z 16 m. minęła słupek bramki, której strzegł J. Batko, chwilę później (8 min.) zaatakowali miejscowi: dokładny przerzut Drużkowskiego do Małysy, który zapędził się pod pole karne rywala, strzał z ‚pierwszej piłki’  grającego trenera Kłosa wychwycił Ogorzelec. W 10 min. Zapart swoją interwencją w polu karnym zablokował strzał Kurka,  natomiast w 16 min. Smaga przedryblował  trzech defensorów gości, jednak jego strzał  został zablokowany, a dobitka J. Kubonia była niecielna i rezultat nie zmienił się.  – W 22 min.  J. Wojtas został sfaulowany na wysokości 25 m.  rzut wolny egzekwował Kurek, który trafił futbolówką w mur, piłkę  przejął J. Kuboń, spiesząc z atakiem na bramkę przeciwnika, mimo  tego iż był przy tym faulowany, zdołał utrzymać się przy piłce, a arbiter w tej sytuacji słusznie zastosował prawo korzyści gry,  futbolówka trafiła do Drużkowskiego, który dostrzegł Gawła, do niego też zaadresował podanie, a napastnik Kłosa wszedł z piłką w pole karne i technicznym strzałem  po ziemi w dolny róg bramki otwarł wynik spotkania.  W 29 min. pojedynku groźnie zaatakowali piłkarze Startu, swoją ofiarną interwencją, niebezpieczeństwo zażegnał Zapart, który odważnym wślizgiem wybił na róg spod nóg szarżującego Kurka, minutę później rzut wolny Kozioła był bardzo niecelny kiedy to po jego uderzeniu piłka nie zmierzała nawet w światło bramki Kłosa.

  – W 50 min. kontratak przeprowadzili goście, Kurek zagrał do J. Wojtasa, lecz uderzenie główką tego ostatniego było niecelne. Po podaniu Gawła do Smagi (59 min.) i strzale tego ostatniego piłka poszybowała nad poprzeczką. W 70 min. mocny strzał na bramkę gości, Gawła obok słupka. W 79 min. gry  Zapart posłał dokładne podanie ze środkowej strefy boiska  do Gawła, który przemierzył z nią  ok. 20 m.  i mając przed sobą tylko Ogorzelca, ze stoickim spokojem posłał piłkę do siatki tuż przy słupku podwyższając na 2-0.  Jeszcze w 86 min. Gaweł niepokoił Ogorzelca, kiedy to po jego strzale sprzed pola karnego,  doświadczony golkiper Startu odbił futbolówkę na korner.  Kiedy wydawało się już, że wynik nie ulegnie zmianie, przed gwizdkiem arbitra kończącym to spotkanie, Drużkowski zdecydował się na  strzał z dystansu, który był bez wątpienia ozdobą meczu; zanim piłka zatrzepotała w siatce, odbiła się jeszcze od słupka, tym samym kapitan Kłosa ustalił rezultat meczu. 3-0  na korzyść Kłosa.

Kolejny mecz:  Spółdzielca Grabno – Kłos Łysa Góra (28.08.2013)  środa, godz. 17-30

Trening: Poniedziałek godz. 19-00