Derbowy rollercoaster i podział punktów

 

 

Osiem goli w historycznym, pierwszym pojedynku Grom – Kłos

 

 

 

 

Grom Sufczyn – Kłos Łysa Góra  4-4   (2-1)
(Notatka z meczu także w poniedziałkowym dodatku sportowym  Dziennika Polskiego)
 
 
 
Bramki:
 
0-1 Śliwa ’16
1-1 Sanek ’27
2-1 Kubala ’31
2-2 Śliwa ’47
2-3 Kural ’56 -k.
3-3 Nosek ’66
3-4 Bodzioch ’89
4-4 Tadeusz Sacha  ’90 +1
 
 
Widzów ok. 250
Żółte kartki: Ślęzak, Pomykacz, Sowa, Kmieć, Nosek (Grom) – Książek, Kural, Marmol, Chrapusta, Stachelek (Kłos).
Sędziował: Zbigniew Smoleń (Bochnia)
 
 
 
Kłos: Michalik – Chrapusta, Marmol, Gala (79. Tyrkiel), Kural – M. Kutek, Bodzioch, Książek (46. Stachelek), Kumorek, Stypka – Śliwa.
 
Grom: Tomasz Sacha – Gołąb, Ślęzak (79. Tadeusz Sacha), Kuboń (22. Kmieć), Pomykacz – Nosek, Kozioł, Sanek, Sowa – Kubala, Studziński (61. Ledziński).
 
 
 
 Prawdziwy rollercoaster ujrzeli licznie zgromadzeni widzowie na boisku w Sufczynie w pierwszych w historii  derbach gminy Dębno pomiędzy Gromem i Kłosem. Zwroty akcji, walka, osiem goli, pojedynek na przyzwoitym poziomie, walka do ostatniego gwizdka, to chcą oglądać kibice i to zapewniły w sobotnie popołudnie obie ekipy.  Sporo wysiłku kosztował ten mecz zawodników Gromu i Kłosa. Pierwszy kwadrans to przewaga optyczna Kłosa, w 6 min. z boku pola karnego zacentrował Stypka, a piłki głową nie sięgnął Śliwa, chwilę później strzał napastnika Kłosa zablokował obrońca gospodarzy.  W 16 min. gry precyzyjna centra Książka z rogu, bardzo dobre zachowanie Śliwy w polu karnym, który uprzedził wychodzącego do piłki Tomasza Sachę i głową skierował piłkę do bramki.  W kolejnych minutach inicjatywę przejął Grom co udokumentował strzeleniem dwóch goli: w 27 min. rozmontował obronę Kłosa i po dograniu z prawej strony pola karnego Sanek skutecznie wykończył akcję zespołu doprowadzając do remisu.  Cztery minuty później gospodarze objęli prowadzenie; korzystając z tego że defensywa Kłosa zbyt długo ekspediowała piłkę z własnego pola karnego, aż wreszcie najprzytomniej w polu karnym zachował się Kubala i skierował piłkę do pustej niemalże bramki. O sporym szczęściu mogli mówić zawodnicy Gromu w 45 min. kiedy to od utraty bramki uratowała poprzeczka, po strzale Marmola.
 
 Po zmianie stron z większym animuszem zaatakowali goście, w 46 min. główkę Śliwy schwytał Tomasz Sacha, ale minutę później po zagraniu Stachelka Śliwa w ładnym stylu wykończył akcję zespołu, strzelając z ostrego kąta, doprowadził do wyrównania. W 56 min. Gołąb sfaulował w polu karnym Śliwę, za co arbiter podyktował  rzut karny, a ten bardzo pewnie na bramkę zamienił  Kural i to Kłos w tym momencie objął prowadzenie (2-3).  W 66 min. zespół Gromu przejął piłkę i pospieszył ze składną akcją która dała wyrównanie, do prostopadłej piłki zagranej ze środkowej strefy boiska doszedł Nosek i płaskim strzałem z ok. 12 m doprowadził do wyrównania.  W 89 min. Kłos przeprowadził atak lewą flanką, odbitą piłkę po strzale  przejął Bodzioch i ładnym uderzeniem w boczną siatkę wyprowadził swój zespół na prowadzenie.
 W doliczonym czasie gry, rzut wolny spod linii autowej wykonywał Nosek, po jego wrzutce w pole karne głową piłkę do bramki skierował  wprowadzony do gry Tadeusz Sacha. W ostatniej akcji meczu kontratak Gromu w liczebnej przewadze i zmarnowana szansa na zdobycie gola, Sowa mając możliwość podania do dwóch zawodników swojej drużyny, zdecydował się na strzał, po którym nie trafił w bramkę.
 
 
Następny mecz:  Kłos Łysa Góra – Victoria Porąbka Uszewska   12. 10. 2019 (Sobota) godz. 15-00