Derbowe zwycięstwo Kłosa w Biadolinach Szlacheckich

 

 

 

Trudna przeprawa Kłosa w derbach ze Startem

 

 

Start Biadoliny Szlacheckie  –  Kłos Łysa Góra  0-2  (0-0)

(Notka z meczu także w poniedziałkowym dodatku sportowym Dziennika Polskiego)

 

Bramki:

 

0-1 Ogar ’69

0-2 Gala ’90 +1

 

Widzów: ok. 90

Sędziował: M. Sułek (KS Bochnia)

Żółta kartki: Curyło (Start) – Stypka, Bodzioch (Kłos)

 

KŁOS: Michalik – Chrapusta, Matura, Marmol, Stachelek (82. Nowak) – Knap (73. Bodzioch), M. Kutek, Kędroń (46. Mytnik), Stypka – Śliwa (89. Gala), Ogar.

 

Start: Ciszkowicz – Banaś (68. Pabian), Kusion, Florczak, Kozioł (60. Curyło) – J. Wojtas (80. Wróbel), Kłusek, Chrobak (60. Kuziel), Hryhorashyk – Wiewióra, S. Wojtas.

 

   – Pojedynek derbowy zachwycającym widowiskiem nie był, pięknym dla oka także nie, ale na pewno bardzo zaciętym. Na pierwszą bramkę przyszło czekać aż do 69 min. Asystę przy niej zaliczył…  bramkarz Kłosa, Sławomir Michalik, rozgrywający kolejne bardzo dobre spotkanie w nowych barwach.  W dużej mierze do wyjazdowego zwycięstwa Kłosa przyczynił się Patryk Ogar, który w 69 min. zdobył  gola, a w doliczonej czasie odnotował asystę  przy trafieniu wychowanka, niespełna 19 -letniego Marcina Gali.

  W 9 min. gry w dogodnej sytuacji pod bramką przeciwnika znalazł się Wiewióra, jednak napastnik Startu strzelając w tzw. „długi róg” zrobił to niecelnie, a mógł to być dobry początek meczu dla gospodarzy.  Kilka chwil później na bramkę gospodarzy strzelał Stypka, ale niecelnie, a po strzale Ogara (31 min.) z rzutu wolnego piłka trafiła w spojenie słupka z poprzeczką. W 33 min. dobrą interwencją wykazał się bramkarz Kłosa, odbijając piłkę w bok, kiedy to w polu karnym z bliska strzelał Kozioł.  Jeszcze przed zakończeniem pierwszej odsłony meczu dwukrotnie  na bramkę miejscowych strzelał Śliwa, w 34 min. po tym jak wygrał pojedynek biegowy z jednym z defensorów Startu, jego strzał przy bliższym słupku, okazał się niecelny, a trzy min. później jego próba z ok.  7 m poszybowała wysoko nad poprzeczką.  Przy bezbramkowym remisie obie drużyny schodziły na przerwę.

  Po zmianie stron, jako pierwsi bramce przeciwnika zagrozili gospodarze, a konkretnie Banaś, którego poteżne uderzenie z dystansu, z rzutu wolnego minęło o kilkadziesiąt centymetrów słupek bramki Kłosa.  W 62 min. gry Śliwa sprytnie zagrał piłkę piętą do M. Kutka w środkowej strefie boiska, ten  znalazł się z nią na wysokości 16 m  i strzałem po ziemi usiłował zaskoczyć Ciszkowicza, lecz piłka minęła słupek i rezultat nie zmienił się.  Wreszcie w 69 min.  zespół Kłosa wznawiał grę od własnej bramki, golkiper Kłosa wybił  piłkę z własnego pola karnego, ta przeleciała nad głowami defensorów Startu, dopadł do niej Ogar i znalazł się w sytuacji „sam na sam” z Ciszkowiczem, oddając pewny strzał w dolny róg bramki, otworzył wynik meczu, 0-1 na korzyść Kłosa.  W  77 min. po dośrodkowaniu Bodziocha z rzutu rożnego w pole karne, głową na bramkę uderzał  Chrapusta, piłka odbiła się od ziemi i uderzyła w poprzeczkę bramki gospodarzy, o sporym pechu może mówić zespół Kłosa w tej sytuacji.   W doliczonym już czasie gry, Stypka „uruchomił” Ogara dokładnym podaniem ze środka pola, Ogar będący na lewej stronie pola karnego zagrał na 12 m  gdzie nadbiegający Gala  (pojawił się na boisku w 89 min.), strzałem lewą nogą dopełnił formalności, ustalając jednocześnie rezultat spotkania na 0-2. 

 

 

Pozostałe wyniki 15 kolejki:

 

Spółdzielca Grabno – Korona Niedzieliska  0-5

Victoria Bielcza – Victoria Porąbka Uszewska 0-3

Poręba Spytkowska – Uszew  1-0

Sokół Borzęcin – Pogórze Gwoździec  6-1

Tymon Tymowa – Iva Iwkowa 3-0

Strażak Mokrzyska / Szczepanów – Jedność Paleśnica  2-1