Bolesne rozstanie Kłosa z Pucharem Polski

Linia autowa

 

 

Pagen odniósł wysokie i zasłużone zwycięstwo w Łysej Górze

 

 

Puchar Polski, II runda wstępna:

 

Kłos Łysa Góra  –  Pagen Gnojnik  0-6 (0-3)

Bramki:

0-1 Rubin ‚7

0-2 Rubin ’17

0-3 Ulas ’43

0-4 Stanuszek ’52

0-5 Kopeć ’59

0-6 Zapiór ’68

Widzów: 40

Sędziował: Ł. Węglarz (Brzesko)

Żółte kartki: Koczwara, Drużkowski, Bodzioch -dwie (Kłos).

Czerwona kartka: Bodzioch (87 min. – w konsekwencji dwóch żółtych – Kłos).

KŁOS: D. Kutek – Matura (46. M. Sacha), Widło, Skurnóg (39. Świstak), Golonka (32. Książek) – Bodzioch, Drużkowski, Gaczoł, Koczwara (58. P. Kutek) – Śliwa, Ogar.

Pagen: M. Konstanty – Stanuszek, K. Sacha, Krzyszkowski, Górak (71. Kula) – Orłowski, Ulas, Stelmach (53. Zapiór), Kopeć – Babraj, Rubin (67. Zając).

 

 – Trzeci zespół klasy okręgowej minionego sezonu, udzielił prawdziwej lekcji futbolu bardzo mocno odmłodzonemu zespołowi Kłosa. Aż dla pięciu juniorów, którzy wystąpili w tym meczu, były to „pierwsze szlify” w seniorskiej piłce (mowa o oficjalnych zawodach seniorów).  W skutek plagi kontuzji która dotknęła zespół Kłosa przed inauguracją nowego sezonu, defensywa tego dnia wybiegła na boisko w eksperymentalnym zestawieniu. Przyjezdni od początku przejęli inicjatywę i kontrolowali przebieg wydarzeń boiskowych do ostatniego gwizdka arbitra. Choć gospodarze stworzyli sobie sytuacje podbramkowe, zawiodła skuteczność w decydujących fragmentach, wynik mógł być nieco inny.  W 6 min. strzał zawodnika Pagenu trafił w poprzeczkę, a dobitka na pustą bramkę poszybowała nad poprzeczką. Minutę później goście otworzyli wynik spotkania za sprawą Rubina, który otrzymał dokładne podanie z prawej strony pola karnego na 12 m.  i strzelając w krótki róg, posłał piłkę do bramki.  W 17 min. autor pierwszego gola, ponownie wpisał się na listę strzelców, wykorzystując nieporozumienie Skurnóga z D. Kutkiem w zupełnie niegroźnej sytuacji i z bliska skierował futbolówkę między słupki, strzelając po ziemi.  W 24 min. na bramkę miejscowych strzelał grający trener Pagenu, Ulas, ale w tej sytuacji D. Kutek, dla którego był to pierwszy mecz w wyjściowej jedenastce Kłosa, nie dał się zaskoczyć i pewnie schwytał piłkę.  W 28 min. Śliwa przejął piłkę na połowie rywala, popędził z nią w pole karne przeciwnika, akcję tą próbował sfinalizować Koczwara, ale po jego próbie futbolówka minęła dalszy słupek bramki. Trzy minuty później, Ogar wyłuskał w polu karnym piłkę spod nóg rywala i podał na środek pola karnego do Śliwy, jego techniczny strzał w dolny róg bramki zdołał wybić na korner M. Konstanty, to była najlepsza okazja dla Kłosa na zdobycie gola kontaktowego. W 40 min. dwójkowa akcja Orłowski – Ulas, zakończona strzałem tego ostatniego, piłka musnęła poprzeczkę i opuściła plac gry.  Na dwie minuty przed końcem pierwszej odsłony, goście wznawiali grę od rzutu rożnego, piłka posłana po ziemi na wysokość 14 m. do Ulasa, ten przymierzył precyzyjnie po ziemi i piłka znalazła drogę do bramki, było 0-3 na korzyść Gnojnika.

 Po zmianie stron, jako pierwsi zaatakowali gospodarze; z lewej strony boiska wzdłuż linii bramkowej zagrywał Bodzioch w kierunku Śliwy, napastnik Kłosa nie sięgnął jednak piłki i ta wyszła poza linię autową. W 52 min. z prawego skrzydła zagrywał Stanuszek w pole karne…  piłka po rykoszecie od defensora Kłosa, odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do bramki, zupełnie myląc młodego golkipera Kłosa, było 0-4.  7 minut później miejscowi defensorzy  zbyt długo wybijali piłkę spod własnej bramki, przez chwilę zakotłowało się w polu karnym, najwięcej zimnej krwi zachował Kopeć, który z bliska skierował futbolówkę do bramki podnosząc na 0-5.  W 66 min. ze środkowej strefy boiska, ładnym, precyzyjnym podaniem na prawe skrzydło do Ogara, popisał się debiutujący w drużynie Świstak, a Ogar wypatrzył dobrze ustawionego na 5 m Śliwę, do niego też usiłował skierować podanie jednak „przeciął” je Krzyszkowski.  W 68 min. z  okolic lewego narożnika pola karnego Ulas podał do Zapióra, a ten z 14 m. strzałem po ziemi powiększył przewagę swojego zespołu. W 73 min. niesygnalizowany, rotowany strzał na bramkę Ogara,  zdołał odbić z trudem M. Konstanty.  W 86 min. potężną bombę z rzutu wolnego Ulasa, z klasą obronił D. Kutek, przenosząc futbolówkę nad poprzeczkę.

 Już za tydzień mecz 1 kolejki brzeskiej klasy „A” w której Kłos zagra na wyjeździe z Sokołem Maszkienice.

Treningi: wtorek i piątek  godz. 19-00

Najbliższy mecz: Sokół Maszkienice – Kłos Łysa Góra  14.08.2016 (Niedziela) godz. 17-30 (Klasa „A”)