Bolesna lekcja futbolu od lidera

 

 

Lider z Olszyn zaaplikował Kłosowi pół tuzina goli…

 

 

Arkadia Olszyny – Kłos Łysa Góra  6-0  (4-0)

(Notka z meczu także w poniedziałkowym dodatku sportowym Dziennika Polskiego)

 

Bramki: 

1-0 K. Waśko ’14
2-0 M. Nowak ’17 -k.
3-0 P. Budyn ’31
4-0 M. Kuboń ’43
5-0 P. Waśko ’55 -k.
6-0 K. Waśko ’81
 

Kłos: Rzepa – Matura, Marmol, Stachelek, Gaczoł – Mytnik (70. P. Kutek), Kural, K. Kuboń, Koczwara (46. Gala) – Ogar, Śliwa.

 

Arkadia: Jakosz – Borowiec, M. Nowak, Baca, T. Budyn (85. Majzner) – Mietła (46. D. Waśko), M. Kuboń (46. Kołodziej), P. Budyn (65. B. Kuboń), K. Waśko (80. G. Nowak) – M. Waśko, P. Waśko.

 

Sędziował: Tomasz Orzeł (Bochnia)

 Żółte kartki:  Kural, Matura, Śliwa (Kłos)
 Czerwona kartka:  Śliwa (Kłos)  – 76 min. – krytyka orzeczeń sędziego
 
 
 
Lider nie zawiódł jak przystało na drużynę, która przewodzi w ligowej tabeli, aplikując Kłosowi pół tuzina bramek w niedzielnym meczu ósmej kolejki. Cztery bramki sprokurowali sami zawodnicy Kłosa, po banalnych stratach piłek, oraz niecelnych podaniach…  ba!  po podaniach do nogi przeciwnika co bezkarnie wykorzystali miejscowi i z łatwością strzelali gola za golem. Tak grać nie wolno!!!  Nie dość, że Kłos wracał z Olszyn z ciężkim workiem goli, to przed nadchodzącym spotkaniem derbowym (za tydzień) z Victorią Porąbka Usz.  zabraknie na pewno najskuteczniejszego strzelca zespołu Damiana Śliwy, który w dosadny sposób krytykował decyzję sędziego w 76 min. za co ujrzał czerwony kartonik i wyleciał z boiska.  Nadal za czerwoną kartkę z poprzedniej kolejki pauzował będzie także Grzegorz Widło, a obowiązki zawodowe uniemożliwią grę Marcinowi Marmolowi, a i pod dużym znakiem zapytania stoi występ Sławomira Kurala.
 W 14 min. K. Waśko wykorzystał niezdecydowanie Rzepy przy wyjściu z bramki i uprzedził go i z najbliższej odległości otworzył wynik meczu.  Trzy minuty później gospodarze prowadzili  2-0, po tym jak Gaczoł sfaulował w obrębie „szesnastki” P. Waśkę, za co arbiter wskazał „na wapno”. Pewnym egzekutorem tego stałego fragmentu gry okazał się M. Nowak, strzelając mocno po ziemi, przy słupku.  Zwodnicy Kłosa stracili piłkę w środkowej strefie boiska co skrzętnie wykorzystali miejscowi, futbolówkę przejął P. Waśko, skierował podanie w pole karne do P. Budyna, a ten mając przed sobą golkipera Kłosa,  przymierzył precyzyjnie w tzw. „długi róg” z okolic 13 m i było już 3-0.  Kolejna (czwarta) strata piłki Kłosa w zupełnie niegroźnej sytuacji, po której padł gol, tym razem z „prezentu” skorzystał kapitan Arkadii M. Kuboń i  będąc w polu karnym strzelił z 6 m, zmuszając tym samym do kapitulacji Rzepę.   – W pierwszej odsłonie, lider rozgrywek mógł pokusić się jeszcze o dwie bramki, ale  Rzepa wygrał dwukrotnie pojedynki sam na sam z P. Waśko (39 min.) i P. Budynem (45 min.)
 – Po 10 min. gry w drugiej części pojedynku,  arbiter dopatrzył się przewinienia  Kurala w polu karnym na napastniku Arkadii i drugi raz tego dnia wskazał na rzut karny; tym razem „jedenastkę” na bramkę zamienił P. Waśko, mocnym strzałem pod poprzeczkę, nie dając najmniejszych szans do obrony Rzepie i było już  5-0.  W 65 min. po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Kurala, jeden z zawodników Kłosa uderzał na bramkę głową, lecz piłkę z linii bramkowej zdołał wybić jeszcze obrońca Arkadii. W 76 min. po dokładnym dośrodkowaniu K. Kubonia z prawej strony boiska, będący tyłem do bramki Kural oddał strzał głową, a piłka w nieznacznej odległości minęła słupek bramki strzeżonej przez Jakosza. Dzieła zniszczenia dokonał  w 81 min. K. Waśko, który po crossowym podaniu z lewej flanki na przeciwległą, przemieścił się z piłką w pole karne i  strzałem w „długi róg” ustalił rezultat  spotkania.
 
Najbliższy mecz: Kłos Łysa Góra  –  Victoria Porąbka Uszewska  30.09.2017 (Sobota) godz. 16-30
 
 

Pozostałe mecze 8 kolejki:

 

Iskra Łęki – Jedność Paleśnica 2-6

Victoria Porąbka Usz. – Korona Niedzieliska 3-0

Strażak Mokrzyska / Szczepanów – Start Biadoliny Szlach. 3-1

Uszew – Iva Iwkowa 1-1

Tymon Tymowa – Pogórze Gwoździec 2-2

Temida Złota – Poręba Spytkowska  – z powodu złego stanu boiska nie odbył się w pierwotnym terminie