Bicie głową w mur…

  Pierwsza wygrana Temidy w tym sezonie

 

 

 

 

 

Temida  Złota  –  Kłos Łysa Góra  2-0  (0-0)

 

 

Bramki:

1-0 Mikosz ’60 min.

2-0 Wiewióra  ’77 min.  -k.

 

Widzów: 50

Żółte kartki: Mikosz (Temida) – Siudut, Stolarz (Kłos)

 

KŁOS: Wołek – Siudut, K. Sacha, Marmol (81. Banaś), Mirek – Urbaszewski (60. Bąba), Bibro, Ogar, Książek – Stolarz (81. Kuboń), Wróbel (64. Zborowski).

 

Temida: Kapusta – Robert Krakowski, Wiewióra, Musiał, Piech – Błoniarz, Mikosz (88. Fior), Radosław Krakowski (54. Kopytko), Sacha – Marecik, Bodzioch.

 

 

    – Przed tym meczem Temida w 14 kolejkach, zgromadziła zaledwie 2 pkt.  Tylko w meczu z Kłosem zainkasowała 3…   Mimo tego, że w pierwszej połowie Kłos posiadał optyczną przewagę i mógł do przerwy prowadzić  trzy, a nawet cztery do zera, przegrał  kolejny mecz na własne życzenie…    Dzisiejszy pojedynek, który kończył rundę jesienną sezonu 2011 / 2012  bez wątpienia można zaliczyć do tych gdzie Kłos przegrał, wygrany mecz!  – Posłużę się następującymi przykładami:  porażka 1-2 w meczu na własnym boisku z Uszwią (8 kolejka), wyjazdowa porażka w takim samym stosunku  na wyjeździe z Iwkową (13 koleka) i dzisiaj to kolejny mecz, w którym Kłos właściwie oddał rywalom punkty i wcale nie usprawiedliwia drużyny fakt, że do meczu z Temidą przystąpili bez pauzujących za żółte kartki: Piotra Matury, Mateusza Gawła i Michała Noska.

   W 7 min. Radosław Krakowski uderzył mocno sprzed pola karnego, ale Wołek odbił piłkę w bok.  W 9 i 10 min. gry poważnie bramce Temidy zagroził dwukrotnie Bibro, który najpierw trafił piłką w słupek, a w kolejnej akcji po podaniu Wróbla, futbolówka trafiła w golkipera gospodarzy gdy z boku pola karnego uderzał Bibro.  W 17 min. pojedynku po podaniu Marmola,  z piłką w pole karne wszedł Wróbel, ale jego strzał zdołał odbić wychodzący z bramki Kapusta.  Podanie Stolarza w pole karne (25 min.) otworzyło drogę do bramki Ogarowi, któremu piłkę spod nóg w ostatniej chwili wytrącił Wiewióra.  Niesamowitego pecha w tym meczu miał zawodnik Kłosa, Mateusz Bibro, który w 29 min.  oddał niesygnalizowany strzał na bramkę Kapusty; futbolówka „ostemplowała” poprzeczkę po czym odbiła się tuż przed linią bramkową.  Po jednym z nielicznych, w pierwszej połowie, ataków Temidy  z ok. 14 m. na bramkę strzelał Radosław Krakowski, piłkę zmierzającą pod poprzeczkę, ponad bramkę „przeniósł”  Wołek,  trzy minuty później ten sam zawodnik znalazł się w dogodnej sytuacji, ale i tym razem bez efektu bramkowego -przestrzelił nad poprzeczką.

   –   Druga część gry była wyraźnie słabsza w wykonaniu Kłosa, co wykorzystali miejscowi, aplikując drużynie z Łysej Góry  dwie bramki.  W 46 min. piłkę stracił obrońca przyjezdnych na rzecz Radosława Krakowskiego, jednak jego uderzenie w środek bramki nie sprawiło problemów Wołkowi, zaś w 54 min. niecelnie na bramkę Kłosa uderzał Błoniarz.   Równo godzinę przyszło czekać na pierwszą bramkę w tym meczu; z lewej strony pola karnego, ‚miękka’  wrzutka Sachy do Mikosza, który na 13 metrze miał sporo miejsca, uderzył z półwoleja na bramkę, piłka odbijając się od słupka, ugrzęzła w siatce  i Temida w tym momencie objęła prowadzenie.  W 66 min. ze środka pola Ogar zagrał w okolice lewego narożnika pola karnego, skąd wolejem strzelił Zborowski, ale strzał ten był zbyt lekki i czytelny dla bramkarza gospodarzy, który także schwytał piłkę po uderzeniu K. Sachy zza linii pola karnego w  72 min.  Kiedy do końca meczu pozostał niespełna kwadrans, w polu karnym faulowany był Mikosz, za co arbiter podyktował rzut karny, a pewnym jego egzekutorem okazał się Wiewióra. W ostatnich dziesięciu minutach strzałami z dystansu próbowali zaskoczyć Kapustę: Bibro (83 min. -strzał niecelny), Ogar (87 min. -bramkarz Temidy, obronił „na raty”), natomiast wcześniej; (81 min.) uderzył niecelnie z 17 m. i piłka poszybowała wysoko nad poprzeczką.

 Zespół Kłosa mógł  rozstrzygnąć ten mecz na swoją korzyść w pierwszych czterdziestu pięciu minutach, lecz w decydujących przypadkach brakowało do szczęścia centymetrów. Druga połowa w wykonaniu przyjezdnych była bardzo słaba co bezpośrednio przyczyniło się do porażki w tym meczu.