Bezsilność Kłosa trwa nadal…

 

 

 

Mecz po którym można zapaść się pod ziemię…

 

 

 

Tymon Tymowa  –  Kłos Łysa Góra  1-0  (1-0)

 

 

Bramka:

 

1-0 M. Piechnik  ’43

 

Widzów: 70

Sędziował: Ł. Węglarz (Brzesko)

Żółte kartki: M. Wilczek (Tymon) – Matura -dwie (Kłos).

Czerwona kartka: Matura (Kłos) – 87 min.  w konsekwencji dwóch żółtych.

 

KŁOS: D. Kutek – Matura, M. Sacha, Marmol, Nowak (84. Książek) – Bodzioch, Mytnik (46. Płaneta), Gaczoł, Stachelek) – Śliwa, Kuboń(81. M. Kutek).

 

Tymon: Grzesicki – Dumana, Olchawa, Pawłowski (59. Michalczyk), Buchowicz – Meller (53. Pachota), Motak, Bolechała, M. Wilczek (90. D. Wilczek) – M. Piechnik, Izworski (84. D. Piechnik).

 

 – Niedzielny pojedynek Tymona z Kłosem na pewno na kolana nie powalił. Pierwsza połowa była bardzo słaba w wykonaniu obu zespołów.  Jedyny gol w meczu  padł  tuż przed końcem pierwszej części spotkania, jej autorem był M. Piechnik. Jak się okazało po ostatnim gwizdku sędziego, było to trafienie na wagę trzech punktów dla Tymona. Mimo, że drużyna z Łysej Góry nie rozegrała tego dnia porywającego widowiska, okazji do strzelenia bramek nie brakowało. Sztuką było przegrać ten mecz…

 W 12 min. po dwójkowej akcji Kłosa:  Śliwa – Kuboń,  ten ostatni w  dogodnej sytuacji przestrzelił nad poprzeczką z odległości 5 m.  W 23 min. po dośrodkowaniu Bodziocha z rzutu rożnego piłka trafiła w głowę jednego z defensorów  Tymona tak, że zaskoczyły on własnego bramkarza, ale ten intuicyjnie obronił.  Trzy minuty później z lewej strony pola karnego zacentrował Izworski, a Motak nie sięgnął piłki głową.  W 33 min.  lewym skrzydłem przedarł się Bodzioch,  jego strzał z ostrego kąta zdołał obronić Grzesicki. W 42 min.  będący tyłem do bramki Śliwa, zdołał oddać strzał z trudnej pozycji, ale i tym razem na posterunku był Grzesicki.  Po kontrataku Tymona w 43 min., dośrodkowanie z boku pola karnego spożytkował M. Piechnik, który celną główką posłał piłkę do bramki nad  wysuniętym D. Kutkiem. 

 W drugiej części pojedynku, zawodnicy Kłosa  częściej atakowali bramkę Tymona, lecz skuteczność… a właściwie jej brak, wołał o pomstę do nieba!  W 56 min. Bodzioch przechwycił piłkę na połowie rywala, przemierzył z nią kilkadziesiąt metrów,   jego strzał z lewej nogi z odległości ok. 12 m  poszybował nad poprzeczką.  W 77 min. po podaniu Stachelka w pole karne w długi róg strzelał Śliwa, ale Grzesicki zdołał obronić tą przymiarkę napastnika Kłosa.  Na bramkę Tymona strzelali: Płaneta, piłkę zablokowali obrońcy z Tymowej, po próbie Marmola sprzed pola karnego futbolówka  minęła słupek bramki.  W 86 min. Bodzioch obsłużył dokładnym podaniem Śliwę, którego strzał minął poprzeczkę a była to dobra okazja do zdobycia bramki.  W 90 min.  D. Kutek wychodząc z bramki na przedpole uprzedził Pachotę, który znalazł się w sytuacji sam na sam z golkiperem Kłosa.  Tuż przed końcowym gwizdkiem arbitra,  doskonałą okazję na remis miał zespół Kłosa,  strzał M. Kutka  trafił jednak w poprzeczkę !!!

 

Najbliższy mecz:  Kłos Łysa Góra  –  Arkadia Olszyny  7.05.2017 (Niedziela) godz. 18-00

 

Pozostałe mecze 19 kolejki:

 

Poręba Spytkowska – Sokół Maszkienice  3-3

Start Biadoliny Szlach. – Victoria Porąbka Usz.  2-1

Arkadia Olszyny – Korona Niedzieliska 3-1

Pogórze Gwoździec – Temida Złota 4-1

Iva Iwkowa – Uszew  3-1

Błękitni Przyborów – Jedność Paleśnica   0-3 w.o.  – Błękitni wycofali się z rozgrywek

 

T A B E L A 

(90 Minut)