Bez punktów na inauguracje.


STRAŻAK Mokrzyska 2:0 KŁOS Łysa Góra

KŁOS: Rataj – Siudut, Matura, Mirek, Marmol – K.Sacha (Wróbel ’74), Gaweł, Kural, Bogacz – Ogar, Siemieniec (Nowak ’80).

STRAŻAK: Pacura – Duch, Grabowicz, Gibała Postawa – Góra, Biedak (Sierant ’72), Roczniak (Ł.Zachara ’70), Woda – Grochola (Pasierb ’78), Adamczyk.


Bramki:

1:0  Gibała ’75
2:0  Ł. Zachara ’77

Żółte kartki:
Woda (Strażak)  –  Gaweł, Siemieniec (Kłos)

 

Widzów: 50.

 

Pierwszy mecz rundy wiosennej, a zarazem jedno ze spotkań, które może zdecydować o „być albo nie być” w A-klasie. Po przegranej w niedzielnym spotkaniu, Kłos z 12 pozycji w tabeli przesunął się na miejsce 14, tuż za Strażakiem oraz rywalem drugiej kolejki Pogórzem Gwoździec.

– Już w 5 min. Strażak miał okazję objąć prowadzenie. W polu karnym piłkę przejął Woda, strzał okazał się być zbyt słaby i piłkę z linii bramkowej wybił Siudut. Golkiper Kłosa interweniował także przy kilku dośrodkowaniach Wody i Gibały, których groźne zagrania przecinały ‚szesnastkę’ przyjezdnych.
Bramce gospodarzy po raz pierwszy zagroził Gaweł, silnym uderzeniem pod poprzeczkę z rzutu wolnego, Pacura ratował drużynę odbijając trudną piłkę. 23 min. – kolejny stały fragment gry, uderzenie Gibały z ok. 30m Rataj odprowadził wzorkiem, aby 2 min. później, interweniować po głębokim dośrodkowaniu obrońcy Strażaka, które przechwycił na 5-metrze Duch. 30 min. wykonawcą rzutu wolnego Siemieniec, Pacura znów z kłopotami, dobitka Gawła prosto w nogi Grabowicza, który uratował swoją drużynę przed utratą gola. W ostatniej minucie pierwszej części gry, w doskonałej sytuacji znalazł się Grochola, kiedy to ruszył z własnej połowy do długiego podania wychodząc sam na sam z Ratajem. Jednak młody bramkarz Kłosa wyczuł doświadczonego pomocnika gospodarzy i bramka ‚do szatni’ nie padła.

– Po zmianie stron to Kłos pierwszy był zdobycia bramki. 52 min. w doskonałej sytuacji w polu karnym znalazł się niepilnowany Ogar. Mając przed sobą tylko bramkarza z bliskiej odległości uderzył nieczysto i piłka minęła nieco prawy słupek Strażaka.
Kolejne 20 min. upłynęło bardziej w walce o piłkę niż sytuacjach bramkowych. Przekonaliśmy się już, że rzuty wolne w tym meczu to groźne momenty. Tak też było i 75 min., czystym uderzeniem z ok. 35m popisał się Gibała umieszczając piłkę w okienku bramki Rataja. Zanim Kłos otrząsnął się z utraty gola, wprowadzony kilka minut wcześniej Ł. Zachara, skorzystał z prostopadłego podanie, jakie w pole karne posłał mu Grochola i bez przeszkód ulokował piłkę w siatce gości. Strzelec drugiej bramki dał znać o sobie w ostatniej minucie gry, jednak wyniku już nie podwyższył. Wykorzystując zamieszanie pod bramką Kłosa trącił ‚wrzuconą’ piłkę w stronę bramki, wybita futbolówka wpadła jeszcze pod nogi Pasierba i tylko poprzeczka przeszkodziła mu w zdobyciu trzeciego gola.

– Mimo dwóch bramek Strażaka, obie drużyny nie pokazały się z najlepszej strony, robiąc wiele błędów, głównie w ofensywie. Remis byłby w tym spotkaniu zdecydowanie najlepszą oceną oby zespołów.

W przyszłą niedzielę (01.04, godz. 11:00), kolejne arcyważne spotkanie, tym razem na własnym obiekcie. Przeciwnikiem Kłosa będzie zespół Pogórza Gwoździec, które wyprzedza Naszą drużynę o 1 pkt.

POZOSTAŁE WYNIKI:
Spółdzielca Grabno 4-0 Sokół Maszkienice
Arkadia Olszyny 2:1 Gnojnik
Bielcza 5:0 Pogórze Gwoździec
Orzeł Stróże 1:4 Łęki
Iva Iwkowa 2:2 Olimpia Bucze
Korona Niedzieliska 3:2 Dunajec Mikołajowice
LKS Uszew 6:2 Temida Złota

TERMINARZ RUNDY WIOSENNEJ   ||   AKTUALNA TABELA