Beniaminek zasłużenie zwycięża z Kłosem

Zapow

 

 

Wyjazdowa porażka Kłosa

 

 

 

 

Tymon Tymowa  –  Kłos Łysa Góra  4-1 (1-1)

(notka z meczu także w poniedziałkowym Dzienniku Polskim)

Bramki:

0-1 Ogar ‚9 -k.

1-1 Orzeł ’30

2-1 Orzeł ’51

3-1 Skwarło ’56

4-1 K. Piechnik ’86

Sędziował: Michał Fudala (Brzesko) -b. dobrze

Żółte kartki: Skwarło (Tymon) –   M. Sacha, K. Sacha (Kłos).

Widzów: 70

KŁOS: Rzepa – M. Sacha, Matura, J. Sacha, Nowak – Bodzioch (46. Koczwara), Marmol, Płaneta, K. Sacha – Śliwa (61. Czyż), Ogar.

Tymon: Grzesicki – B. Pachota, Olchawa, Skwarło, P. Pachota – Meller (83. Piech), Mendyk, M. Piechnik, Bolechała (88. T. Piechnik) – Orzeł (73. Pajor), Motak (64. K. Piechnik).

 Po ubiegłotygodniowej porażce w Bielczy, beniaminek rozgrywek udanie zrehabilitował się w meczu z Kłosem, pewnie i zasłużenie zwyciężając 4-1.  Początek spotkania należał jednak do gości, którzy w 9 min. objęli prowadzenie za sprawą Ogara, który wykorzystał rzut karny podyktowany za faul na nim samym. W 30 min. do wyrównania doprowadził Tymon; odbitą piłkę od M. Piechnika, do siatki skierował Orzeł, będący na pozycji spalonej (co sami przyznali zawodnicy Tymona), jednak asystent arbitra głównego nie uniósł chorągiewki w górę i było 1-1. Od tego momentu gracze z Tymowej osiągnęli optyczną przewagę i stwarzali sobie sytuacje bramkowe. W 41 min. Mendyk usiłował zaskoczyć Rzepę strzałem z rzutu wolnego z 17 m.  lecz nieznacznie się pomylił.

  – Po zmianie stron pierwszą okazję strzelecką stworzyli sobie gracze Kłosa; w 47 min. po podaniu ze środkowego sektora boiska Płanety, Ogar strzelał z 16 m.  Grzesicki schwytał piłkę.  W 51 min. defensorzy K losa wybijali piłkę spod własnej bramki tak, że ta trafiła prosto na nogę Orła, który strzałem z tzw. „pierwszej piłki” w długi róg z odległości 16 m.  dał prowadzenie swojemu zespołowi.  Pięć min. później, Skwarło skopiował wyczyn swojego kolegi z drużyny, wykorzystując nieudane wybicie piłki bloku defensywnego Kłosa i strzałem sprzed pola karnego w dolny róg bramki podwyższył na 3-1.  W 86 min. wprowadzony nieco wcześniej na plac gry K. Piechnik spożytkował  przerzut piłki z lewej strony pola karnego i z bliska sfinalizował akcję zespołu, ustalając tym samym rezultat meczu.