B klasowy zespół Błękitnych Przyborów pokonał gładko Kłosa w meczu pucharowym

Puchar Polski PZPN

 

 W  I rundzie Pucharu Polski na szczeblu brzeskiego podokręgu, Kłos odpada po wysokiej porażce z Błękitnymi Przyborów

 

 

 

 –

Puchar Polski:

 

Błękitni Przyborów  –  Kłos Łysa Góra  4-0  (0-0)

Bramki:

1-0  P. Żurek ’63

2-0  P. Żurek ’73

3-0  Lamber ’75

4-0  P. Żurek ’90

Sędziował: S. Kozub (Brzesko)

Widzów: 60

Żółte kartki: P. Żurek (Błękitni) – Rzepa (Kłos)

Czerwona kartka: Nowak (46 min. – Kłos)

KŁOS: Rzepa – M. Sacha, Widło, Marmol (73. Matura), Nowak – J. Kuboń (64. Smaga), M. Kutek, Czyż, Bodzioch (79. Stachelek) – Gaweł (46. Cieśla), Śliwa.

Błękitni: Boroń – Ciuruś, Woda, Urbaś, Borowiec – Hynek (57. Rychlicki), Paździora (66. Lamber), T. Czuj, J. Żurek (81. Kuś) – M. Czuj, P. Żurek.

  – W meczu pierwszej rundy Pucharu Polski na szczeblu brzeskiego podokręgu, „B” klasowy zespół Błękitnych Przyborów łatwo rozprawił się z Kłosem Łysa Góra występującym na co dzień w  klasie „A” w stosunku 4-0. Po części wpływ na ostateczny rezultat meczu, miała czerwona kartka, którą ujrzał Nowak w 46 min. i przez kolejne trzy kwadranse Kłos grał w liczebnym osłabieniu.

  Pierwsze część pojedynku miała wyrównany charakter ze wskazaniem na gospodarzy, którzy nieco częściej utrzymywali się przy piłce.  W pierwszej odsłonie meczu, w 40 min. gry ładny strzał lewą nogą Gawła z 25 m. trafił w poprzeczkę, zaś w 45 min.  potężne uderzenie po ziemi P. Żurka z ok. 20 m. trafiło w słupek. Przy bezbramkowym remisie obie drużyny schodziły na przerwę.

 Po zmianie stron, w  pierwszych sekundach drugiej połowy Nowak ujrzał czerwony kartonik za niesportowe zachowanie i zmuszony był opuścić plac gry.  Pomimo tego, klarowną sytuację bramkową jako pierwsi stworzyli sobie gracze Kłosa, po strzale Śliwy, Boroń odbił piłkę przed siebie, ta spadła pod nogi Czyża, lecz dobitka pomocnika Kłosa nie przyniosła efektu w postaci gola.  W 60 min. przed kolejną sytuacją na strzelenie bramki stanął Czyż, lecz jej nie wykorzystał.  W 63 min.  P. Żurek egzekwował rzut wolny na wysokości 20 m.  pierwsza próba zawodnika Błekitnych trafiła w mur, lecz poprawka była już skuteczna i piłka wpadła do bramki w dolny dróg, tuż przy słupku. Dziesięć minut później błąd  w szeregach defensywy Kłosa wykorzystał P. Żurek i z bliska podwyższył na 2-0.  Minutę później Błękitni zadali kolejny cios zespołowi z Łysej Góry; kiedy to wprowadzony na plac gry Lamber, spożytkował  podanie spod linii końcowaj w pole karne i dopełnił formalności pakując futbolówkę do pustej bramki.  W doliczonym już czasie gry, P. Żurek przejął piłkę gdy tą spod własnej bramki wyprowadzali goście i technicznym strzałem z 14 m. pod poprzeczkę trafił do bramki, uzyskując tym samym hat-tricka.