19 minut, które wstrząsnęło Gromem

 

 

Kłos do przerwy zaaplikował Gromowi aż 5 bramek
Strzelecki popis Damiana Śliwy

 

 

 

Kłos Łysa Góra  –  Grom Sufczyn  8-3  (5-0)

 

Bramki:

1-0 Śliwa ‚2

2-0 Knap ‚5

3-0 Śliwa ’12

4-0 Knap ’16

5-0 Śliwa ’19

5-1 Wawryka ’57

6-1 Śliwa ’69

7-1 Chrapusta ’73

7-2 Kozioł ’75

7-3 Wawryka ’83 -k.

8-3 Śliwa ’86

 

Widzów: 160

Sędziował: S. Kozub (KS Brzesko)  (b. dobrze)

 Żółte kartki: Gala, Świstak, Chrapusta (Kłos) – Sowa (Grom)  dwie.

 Czerwona kartka: Sowa (60 min. po dwóch żółtych, Grom)  -poza boiskiem

 

KŁOS: Michalik – Widło (75. Michałek), Malec (46. J. Kuboń), Chrapusta, Nosek, – Gala, Knap, Marmol, Świstak, Kural (64. K. Kuboń) – Śliwa (87. Bogacz).

 

Grom: Tomasz Sacha – Kmieć (46. Hryhorashyk), Ślęzak (46. Tadeusz Sacha), Wielgus (46. Kozioł), Wawryka – Kącik (76. Urbański), J. Nowak, Chruściel, Sępek – Ogar, Sowa (46. Kargul).

 

– Mimo iż drużyna Gromu Sufczyn istnieje 21 lat  (2000, rok założenia), sobotnie spotkanie było dopiero trzecim w historii Kłosa i Gromu, oficjalnym pojedynkiem ligowym, bowiem  przez 19 lat zespół z Sufczyna występował w klasie B, a nawet jeden sezon w klasie C (2004/2005).  W poprzednich dwóch nie brakowało emocji i bramek, czego słusznie oczekiwali zgromadzeni widzowie na stadionie Kłosa i… nie zawiedli się! W pojedynku padło aż 11 goli i to ładnej urody, z czego 5 strzelił Damian Śliwa!  Żałować mogą jedynie ci, którzy praktykują „studencki kwadrans” i  spóźnili się na pierwszy gwizdek sędziego, bo w pięć minut gospodarze prowadzili już 2-0!

 Trzecie piłkarskie derby Gminy Dębno zdecydowanie dla Kłosa Łysa Góra, który pierwszą odsłonę meczu zagrał wręcz koncertowo, nieczęsto zdarza się by drużyna prowadziła po trzech kwadransach aż 5-0, a to właśnie miało miejsce we wczorajszym pojedynku  derbowym. Już w 2 min. wynik spotkania otworzył Śliwa, który urwał się obrońcom gości i precyzyjnym strzałem w „długi róg”  dał prowadzenie swojemu zespołowi.  Defensorzy Gromu jeszcze rozpamiętywali co stało się przy pierwszej bramce, a kilkadziesiąt sekund było już 2-0,  ponownie Śliwa wygrał pojedynek biegowy na lewej stronie z obrońcami,  wyglądało to troszkę jak pojedynek pendolino z pociągiem towarowym…   i spod linii końcowej wyłożył piłkę nadbiegającemu  Knapowi, który precyzyjnym lobem posłał piłkę do bramki, pod poprzeczkę to był piłkarski majstersztyk w wykonaniu pomocnika Kłosa i w 5 min. spotkania wynik brzmiał 2-0 dla gospodarzy, którzy nie zakończyli  tej strzelaniny.  W 12 min. Knap kapitalnym podaniem ze środkowego sektora boiska „w uliczkę”  otworzył drogę do bramki Śliwie, który w sytuacji „sam na sam” z Tomaszem Sachą,  posłał piłkę łagodnym łukiem nad nim i podwyższył na 3-0. To kolejna ładna bramka Kłosa w tym meczu.  W 16 min. było już 4-0 dla gospodarzy podopiecznych duetu trenerskiego Piotr Matura – Mariusz Sacha, Gala zagrał z lewej strony boiska na prawą stronę, gdzie przejął piłką Knap, minął zwodem obrońcę Gromu i strzałem przy słupku zmusił ponownie do kapitulacji Tomasza Sachę.  W 19 min. rzut rożny wykonywał Kural, jego precyzyjną wrzutkę spożytkował pozostawiony bez opieki Śliwa i celnym, mocnym strzałem głową skompletował klasycznego hat – tricka, a jego drużyna prowadziła już 5-0,  to był potężny wstrząs dla przyjezdnych…

  W przerwie meczowej trener Gromu za jednym pociągnięciem dokonał aż czterech zmian, miejscowi którzy wypracowali pięciobramkowy kapitał w pierwszej odsłonie meczu, wyraźnie zwolnili tempo gry.  W 57 min. gry z okolic lewego narożnika pola karnego Wawryka oddał niesygnalizowany strzał po którym piłka znalazła drogę do bramki i było 5-1.  W 63 min. z 18 m  w poprzeczkę trafił Hryhorashyk, a dwie minuty później  po prostopadłym podaniu Knapa do Śliwy, napastnika Kłosa ubiegł Tomasz Sacha wychodzący z bramki, skutecznie przerywając atak Kłosa.  W 69 min.  było 6-1 dla gospodarzy po tym jak Gala, wymierzonym podaniem  „uruchomił” Śliwę, ten balansem ciała  zgubił obrońcę Gromu i  ładnym uderzeniem z ok. 18 metrów wpisał się ponownie na listę strzelców, lokując piłkę przy słupku bramki strzeżonej przez Tomasza Sachę. W 74 min.  Gala zagrał z rzutu wolnego na 15 m  do Chrapusty, który  efektownym uderzeniem z powietrza  „nożycami”  podniósł na 7-1.  Minutę  później goście wykonywali rzut wolny z prawej strony pola karnego tuż przy jego linii, bezpośrednim uderzeniem na bramkę, Kozioł zaskoczył golkipera Kłosa i było 7-2.  W 81 min.  na wysokości linii pola karnego faulowany był z piłką Ogar, za co arbiter odgwizdał rzut karny, a ten na bramkę zamienił  Wawryka (7-3).  Rezultat spotkania ustalił Śliwa, dla którego było to piąte trafienie tego dnia, który  zabawił się z obrońcami przeciwnika i strzałem w dolny róg tuż przy słupku zdobył gola.

 

 

Damian Śliwa we wczorajszym pojedynku derbowym strzelił Gromowi, aż  5 bramek

 

 

Pozostałe mecze 25 kolejki:

 

Pagen Gnojnik – Victoria Bielcza 5-0

Spółdzielca Grabno – Start Biadoliny Szlach.  3-0

Korona Niedzieliska – Victoria Porąbka Uszewska 3-0

Jadowniczanka II Jadowniki – Uszew 0-0

Jedność Paleśnica – Iva Iwkowa (Niedziela)  godz. 14-00

Pogórza Gwoździec – Tymon Tymowa (Niedziela) godz. 17-00

Pauza:  Sokół II / Iskra Łęki